Dramatyczna eksmisja w Poznaniu. Policja kontra tłum protestujących

aktualizacja: Polska Karol Płatek / polsatnews.pl

Policja przełamała opór protestujących przeciwko eksmisji na osiedlu Maltańskim w Poznaniu. Sandra Majer dobrowolnie opuściła budynek, a komornik zajął dom. Wcześniej funkcjonariusze usunęli z posesji osoby, które próbowały zablokować przeprowadzenie czynności.

Grupa policjantów w pełnym umundurowaniu i kaskach, część z nich z tarczami, stoi w otoczeniu protestujących osób. Niektórzy protestujący są ubrani w kamizelki odblaskowe lub odzież sportową. W tle widać fragmenty budynków i drzew.
Polsat News
Policjanci na osiedlu Maltańskim w Poznaniu podczas próby eksmisji

Na osiedlu Maltańskim w Poznaniu trwa kolejna próba eksmisji jednej z mieszkanek. Na miejscu jest reporter Polsat News Błażej Filipiak, który relacjonował, że dostępu do posesji broni kilkadziesiąt osób.

 

Część protestujących weszła na dachy okolicznych budynków, inni zablokowali podjazd prowadzący do domu. Na miejscu pojawili się policjanci, komornik oraz zespół antykonfliktowy.

 

- Jest tutaj niezwykły chaos - relacjonował reporter Polsat News. Jak przekazywał, między stronami trwały rozmowy, jednak sytuacja stawała się coraz bardziej napięta.

Eksmisja na osiedlu Maltańskim. Policjanci ruszyli z tarczami

W trakcie relacji na żywo funkcjonariusze zaczęli przygotowywać się do przejścia w kierunku posesji. Policja przez megafon wzywała zgromadzonych do utorowania drogi.

 

- Policjanci systematycznie przesuwają się w stronę domu - relacjonował Filipiak.

 

Reporter wskazywał, że wąskie alejki osiedla były wypełnione protestującymi. Przed posesją utworzono barykadę, która miała uniemożliwić dotarcie do domu mieszkanki.

 

ZOBACZ: Użyczyła dom teściom. Teraz nie chcą się wyprowadzić

 

Jedna z protestujących oceniła działania służb jako niewspółmierne do zachowania zgromadzonych. - Jesteśmy tutaj po prostu, żeby ją wesprzeć i nie tylko ją, tylko jeszcze innych ludzi z osiedla Maltańskiego - mówiła w rozmowie z Polsat News.

 

Portal epoznan.pl podał, że wśród zgromadzonych słychać było m.in. okrzyki "Maltańskie zostaje". Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak przekazał portalowi, że zadaniem funkcjonariuszy jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom i stronom.

Eksmisja na osiedlu Maltańskim. Policja zepchnęła protestujących

Sytuacja na osiedlu Maltańskim zaostrzyła się w trakcie relacji Polsat News. Policjanci ruszyli w głąb osiedla, spychając tarczami osoby blokujące dostęp do posesji Sandry Majer. Reporter Polsat News Błażej Filipiak oraz operator zostali odsunięci na wysokość sąsiednich działek.

 

- Policjanci szczelnie zablokowali nasz dostęp do działki, gdzie są ludzie blokujący dojście do domu pani Sandry Majer. Z tej perspektywy nie jesteśmy w stanie dostrzec, co się dzieje. Jednak było nerwowo. Policjanci używali swoich tarcz do tego, żeby zepchnąć mieszkańców - relacjonował Filipiak.

 

Na miejscu protestujący nadal sprzeciwiali się przeprowadzeniu eksmisji. - Nie pozwolimy na to, aby zyski stały ponad ludźmi - mówił jeden z uczestników protestu.

Sandra Majer ma zostać eksmitowana. Pełnomocnik zapowiada skargę

Na miejscu pojawił się również Marcin Czachor, pełnomocnik Sandry Majer. W rozmowie z Polsat News zakwestionował podstawę prowadzonej eksmisji.

 

- Ja nadal podtrzymuję to, że moim zdaniem ten tytuł wykonawczy jest wadliwy. Tak jak już mówiłem, w klauzulę wpisana jest parafia św. Jana, która nie ma już żadnego tytułu tak naprawdę do tej nieruchomości - powiedział.

 

ZOBACZ: Chwile grozy w Szczecinie. Nagranie z miejskim autobusem mrozi krew

 

Czachor zapowiedział, że jeśli eksmisja dojdzie do skutku, w czwartek złoży skargę na czynności komornika. Pytany wprost, czy jego zdaniem eksmisja jest nielegalna, odpowiedział, że "na pewno jest prowadzona na podstawie wadliwego tytułu prawnego".

 

Pełnomocnik przekazał również, że strona reprezentująca Sandrę Majer proponowała odstąpienie od środowej eksmisji do czasu wykorzystania dostępnych środków prawnych.

 

- Jeżeli to zostanie uwzględnione, no to pani Sandra nadal będzie mogła walczyć tutaj o swoją parcelę, bo ona złożyła między innymi zarzut zasiedzenia. Pani Sandra jest z tych rodzin, które tutaj mieszkają dłużej niż 40 lat - mówił Czachor.

 

Eksmisja na osiedlu Maltańskim. Marcelina Zawisza zabrała głos

Sprawa wydarzeń w Poznaniu pojawiła się również podczas posiedzenia Sejmu. Z mównicy o sytuacji na osiedlu Maltańskim mówiła posłanka Razem Marcelina Zawisza.

 

- Kuria ramię w ramię z deweloperem i przy przyzwoleniu miasta, w którym rządzi Koalicja Obywatelska, wyrzucają z domów ludzi, którzy te domy po prostu budowali cegła po cegle - mówiła.

 

Zawisza krytykowała również działania władz Poznania oraz policji. Odnosząc się do sprzedaży terenu osiedla, stwierdziła: - Kuria sprzedała tych ludzi za 421 milionów. To są pieniądze, które straciło miasto Poznań. To są pieniądze, za które kuria, Kościół sprzedaje ludzkie życie.

Eksmisja na osiedlu Maltańskim. Policja zaczęła usuwać protestujących

Sytuacja na osiedlu Maltańskim cały czas się zaostrza. Policjanci rozpoczęli usuwanie osób blokujących dostęp do posesji Sandry Majer. Na miejscu był reporter Polsat News Stanisław Wryk, który relacjonował działania funkcjonariuszy.

 

- Właśnie w tym momencie państwo widzą pierwszą osobę, która jest wyciągana siłą przez policję - przekazywał.

 

Według informacji reportera Polsat News do działań skierowano 14 radiowozów, a na samej posesji znajdowało się około 20-30 protestujących. Funkcjonariusze usuwali kolejne osoby. Wśród nich znalazł się Piotr Ikonowicz.

Protest na osiedlu Maltańskim. Część osób spięła się łańcuchami

Kolejna grupa znajdowała się za bramą prowadzącą na posesję. Część protestujących spięła się ze sobą za pomocą łańcuchów, aby utrudnić przeprowadzenie eksmisji.

 

- Od samego początku mówiły, że nie wpuszczą nikogo na teren tej działki - relacjonował Wryk.

 

ZOBACZ: "Nie ma żadnych wątpliwości". Premier o pożarze w fabryce części do dronów

 

Jak przekazał reporter, komornik zapowiedział wcześniej, że osoby utrudniające wejście na posesję będą z niej usuwane. Protestujący przekonywali natomiast, że policja i komornik nie mają prawa wejść na działkę.

 

W trakcie działań podjęto próbę otwarcia bramy przy użyciu łomu. Ostatecznie brama prowadząca na posesję została rozerwana.

Osiedle Maltańskie w Poznaniu. To druga taka eksmisja

Środowe wydarzenia są drugą eksmisją na osiedlu Maltańskim w ostatnich tygodniach. Poprzednia odbyła się trzy tygodnie wcześniej. Jak relacjonował Wryk, wówczas na miejscu było mniej policjantów oraz mniej protestujących.

 

Przed rozpoczęciem środowych działań kancelaria reprezentująca stronę kościelną określała eksmisję jako "najgorszy możliwy scenariusz". Według przekazanego dziennikarzom stanowiska wcześniej podejmowano próby znalezienia porozumienia z mieszkanką.

 

Sandrze Majer miało zostać zaproponowane opłacenie wynajmu innego lokalu przez 12 miesięcy, a w tym czasie miasto miało poszukiwać dla niej lokalu. Według kancelarii kobieta nie podjęła rozmów. Jej pełnomocnik przedstawiał wcześniej inną wersję przebiegu negocjacji.

Policja weszła na działkę Sandry Majer. Wycięto fragment ogrodzenia

Na osiedle Maltańskie kierowane były kolejne siły policji. Jak relacjonował Filipiak, funkcjonariusze zablokowali drogi prowadzące w stronę posesji Sandry Majer. Jeden z samochodów pozostawionych na drodze został odholowany, aby umożliwić przejazd.

 

Policjanci przystąpili następnie do tworzenia wejścia na posesję. - Policjanci teraz wynoszą element płotu, który rozcięli szlifierką. Trwa tworzenie przejścia na teren działki - relacjonował reporter Polsat News.

 

Po usunięciu fragmentu ogrodzenia funkcjonariusze weszli na parcelę nr 75, gdzie nadal znajdowali się protestujący.

Eksmisja na osiedlu Maltańskim. Policjanci wynoszą protestujących

- Policjanci są już na działce, na parceli numer 75 i wynoszą każdą osobę po kolei, torując drogę komornikowi do pani Sandry i do jej domu - przekazywał Filipiak.

 

Część protestujących była ze sobą połączona, co miało utrudnić funkcjonariuszom ich usunięcie. Zgromadzeni krzyczeli w kierunku policjantów i domagali się pozostawienia protestujących na miejscu.

 

ZOBACZ: Dramatyczna akcja ratunkowa na Zatoce Puckiej. Trwają poszukiwania mężczyzny

 

Wcześniej funkcjonariusze usunęli osoby blokujące dostęp przed posesją. Następnie wycięli fragment ogrodzenia i rozpoczęli usuwanie ludzi znajdujących się już na terenie działki.

Marcelina Zawisza o osiedlu Maltańskim. Złożyła wniosek do CBA

Marcelina Zawisza w rozmowie z Polsat News ponownie skrytykowała władze Poznania. Posłanka Razem przekazała również, że przeprowadziła interwencję poselską w urzędzie miasta, a następnie zwróciła się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

 

Zawisza relacjonowała, że początkowo pojawiła się w urzędzie wraz z mieszkańcami osiedla Maltańskiego, którzy chcieli spotkać się z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem. Według posłanki do rozmowy wówczas nie doszło, a na kolejny termin miała zostać zaproszona już bez mieszkańców.

 

- Wyznaczono mi drugi termin, ale zaznaczono, że mogę przyjść sama - mówiła.

 

Posłanka twierdzi, że podczas interwencji nie otrzymała wszystkich dokumentów, o które występowała. Jak wyjaśniała, chodziło m.in. o materiały dotyczące działań miasta wobec terenu osiedla oraz komunikacji z deweloperem i stroną kościelną.

 

- Złożyłam wniosek do CBA z prośbą o kontrolę w Urzędzie Miasta Poznań, tak żeby prezydent Jaśkowiak pokazał te dokumenty CBA, skoro nie chciał pokazać mi ich w trakcie kontroli poselskiej - powiedziała Zawisza.

 

Posłanka oceniła, że prezydent Poznania "złamał prawo". Zastrzegła jednocześnie, że to CBA zdecyduje, czy przeprowadzi kontrolę.

 

- Liczę na to, że po prostu ona zostanie przeprowadzona - dodała.

Piotr Ikonowicz usunięty z posesji. "Nie pozwolimy skrzywdzić tej rodziny"

Wśród osób usuniętych przez policję z terenu posesji był Piotr Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. W rozmowie z Polsat News przekazał, że protestujący zamierzają pomóc Sandrze Majer i jej rodzinie w znalezieniu dachu nad głową.

 

- My po prostu zamierzamy zaopiekować się tą rodziną i doprowadzić do tego, że będą mieli dach nad głową, choćby na zasadach komercyjnych - powiedział Ikonowicz.

 

Jak zapowiedział, osoby zaangażowane w protest są gotowe wspólnie sfinansować wynajem mieszkania dla rodziny.

 

- Zrzucimy się i wynajmiemy im mieszkanie. Nie pozwolimy skrzywdzić tej rodziny - mówił.

 

Ikonowicz twierdził również, że rodzinie nie zapewniono lokalu socjalnego ani zastępczego, a jedynie pomieszczenie tymczasowe. Zapowiedział, że protestujący będą chcieli uchronić ją przed bezdomnością.

Sandra Majer opuściła dom. Protestujący usunięci z posesji

Sandra Majer opuściła swój dom na osiedlu Maltańskim. Z terenu działki usunięto również wszystkie osoby, które próbowały uniemożliwić przeprowadzenie eksmisji.

 

Przed domem protestowało około 30-40 osób. Policjanci najpierw przepchnęli zgromadzonych przed ogrodzeniem, następnie wycięli jego fragment i weszli na teren posesji. Osoby znajdujące się przed domem były kolejno wynoszone przez funkcjonariuszy.

 

Podczas działań jedna z protestujących kobiet potrzebowała pomocy medycznej. Na miejscu zajęli się nią medycy. Na terenie posesji pozostali funkcjonariusze prowadzący działania związane z egzekucją komorniczą.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie