Drony na lotnisku w Lipsku. Ustalono pierwszych podejrzanych

Świat

Niemieckie media podały, że podejrzani o próbę ataku na lotnisko w Lipsku są dwie osoby, obywatel Łotwy urodzony w Rosji oraz Rosjanin pochodzący z Białorusi. Wcześniej władze w Berlinie oskarżyły o ten incydent Rosję.

Grupa funkcjonariuszy w czarnych mundurach idąca tyralierą przez pole w pobliżu wieży kontroli lotów.
Hendrik Schmidt/picture-alliance/dpa/AP Images
Władimir Putin skomentował oskarżenia Niemiec w sprawie incydentu z dronami w Lipsku

Podejrzanymi o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy na lotnisku w Lipsku są mężczyzna z łotewskim paszportem, urodzony w Rosji, oraz Rosjanin pochodzący z Białorusi - poinformowały w środę dziennik "Sueddeutsche Zeitung" oraz rozgłośnie publiczne NDR i WDR.

 

Według mediów urodzony w Rosji mężczyzna z łotewskim paszportem utrzymuje powiązania z rosyjskimi służbami specjalnymi. Do Niemiec miał przylecieć pod koniec lipca przez lotnisko w Berlinie, a następnie - jechać wynajętym samochodem w kierunku Lipska. Kraj opuścił na dwa dni przed nieudanym atakiem, ponownie przez lotnisko w stolicy Niemiec.

 

ZOBACZ: Nalot dronów na lotnisko w Lipsku. Służby odnalazły kolejne, zagadkowe obiekty

 

Drugi podejrzany, pochodzący z Białorusi, był już notowany w różnych krajach za inne przestępstwa. Śledczy dotarli do niego dzięki śladom DNA, znalezionym na jednym z dronów na terenie lotniska. Mężczyzna miał wjechać do Niemiec z włoską wizą turystyczną, wydaną pod koniec kwietnia w placówce Włoch w Mińsku.

Drony na lotnisku w Lipsku. Miały zniszczyć ukraińskie Antonowy

Sprawa dotyczy trzech dronów, które zostały znalezione na terenie lotniska w Lipsku, na którym stacjonują ukraińskie samoloty transportowe Antonow. W nocy z 4 na 5 sierpnia. Jedna z maszyn zderzyła się z niezidentyfikowanym obiektem. Następnie przekierowano ją do Hanoweru, gdzie stwierdzono jego niewielkie uszkodzenia.

 

Wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało działalność z powodu znalezienia na płycie, przy ukraińskim samolocie Antonow, drona z detonatorem oraz materiałów wybuchowych.

 

ZOBACZ: "Popełniają poważny błąd". Władimir Putin ostrzega Niemcy

 

Zgodnie z ustaleniami niemieckich służb, bezzałogowiec znaleziony na lotnisku celowo uderzył wcześniej w skrzydło Antonowa. Materiały wybuchowe nie eksplodowały jednak po zetknięciu z maszyną. Pod koniec sierpnia odnaleziono trzeciego drona i szczątki konstrukcji, która mogła służyć do sterowania maszynami.

Niemcy oskarżyły Rosję o incydent w Lipsku. Putin: To poważny błąd

We wtorek Niemcy oskarżyły o ten incydent Rosję. W odpowiedzi zdecydowano się na zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Bonn oraz Rosyjskiego Domu w centrum Berlina. Dodatkowo szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul zapowiedział prace nad kolejnym sankcjami dla Kremla. Jego pomysł poparła Francja.

 

W nocy z wtorku na środę Władimir Putin odniósł się to zarzutów Berlina. Stwierdził, że przedstawione dowody zostały sfabrykowane i Niemcy popełniają "poważny błąd".

Jan Nalepa / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie