Alarmy bombowe w Rosji. Ewakuowano szkoły, szpitale i muzea

Świat Karol Płatek / polsatnews.pl / "The Moscow Times"

Fala fałszywych alarmów bombowych doprowadziła do ewakuacji szkół, przedszkoli, szpitali i muzeów w co najmniej dziewięciu regionach Rosji. Tylko w Petersburgu i obwodzie leningradzkim ponad 100 placówek otrzymało informacje o rzekomym zagrożeniu. Alarmy ogłoszono w dniu rozpoczęcia roku szkolnego.

Grupa policjantów stoi przed radiowozem i białym pojazdem służbowym na tle budynku.
Pavel Bednyakov/AP
Policja w Rosji reaguje na fałszywe alarmy bombowe

Do masowych ewakuacji doszło we wtorek, gdy w Rosji obchodzono Dzień Wiedzy, tradycyjnie rozpoczynający nowy rok szkolny 1 września. Jak podaje "The Moscow Times", fałszywe informacje o podłożonych bombach docierały do instytucji w wielu częściach kraju.

 

W obwodzie leningradzkim gubernator Aleksandr Drozdenko przekazał, że na alarmy zareagowało kilkanaście szkół, przedszkoli i szpitali.

 

"Nie możemy ignorować tych gróźb, choć rozumiemy cel wroga, którym jest (...) zepsucie święta dzieciom i dorosłym" - napisał Drozdenko. "The Moscow Times" ocenia, że gubernator prawdopodobnie odnosił się w ten sposób do Ukrainy.

Alarmy bombowe w Petersburgu. Ponad 100 placówek otrzymało groźby

Policja w Petersburgu i obwodzie leningradzkim przekazała portalowi Fontanka, że fałszywe alarmy dotyczyły ponad 100 instytucji.

 

ZOBACZ: Eksplozja przy dworcu kolejowym w Niemczech. Są ranni

 

Problemy nie ograniczały się jednak do tego regionu. W Moskwie ewakuowano odwiedzających lub tymczasowo zamknięto co najmniej cztery muzea. Wśród nich znalazło się Państwowe Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina. Oficjalnie część placówek informowała o "przyczynach technicznych".

 

Ewakuowano również budynek administracji w Kraju Zabajkalskim na rosyjskim Dalekim Wschodzie oraz kilka szpitali w Tatarstanie.

Fałszywe alarmy bombowe w co najmniej dziewięciu regionach Rosji

Doniesienia o kolejnych fałszywych alarmach pojawiły się także na Uralu, w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym oraz w obwodach orenburskim i krasnojarskim.

 

Według "The Moscow Times" podobne masowe zgłoszenia o rzekomo podłożonych ładunkach wybuchowych pojawiały się w rosyjskich miastach również w poprzednich latach - zarówno przed, jak i po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

 

Kreml określał wcześniej tego rodzaju działania mianem "terroryzmu telefonicznego".

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie