Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Cztery osoby nie żyją
Cztery osoby zginęły, a cztery kolejne zostały ciężko ranne w wypadku na autostradzie A1 na wysokości Mykanowa koło Częstochowy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca ciężarowego pojazdu wjechał w auto ekipy remontowej. Na miejsce zadysponowano dwa helikoptery LPR. W związku ze zdarzeniem ogłoszono "Czarny Alert Drogowy". Zaapelowano do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drodze.

Na autostradzie A1 przed zjazdem na Mykanów - w kierunku Katowic - doszło we wtorek około 9:00 rano do tragicznego wypadku.
Jak dowiedział się Polsat News w Komendzie Głównej Policji, kierujący tirem uderzył w stojący na poboczu samochód służby obsługi autostrady.
ZOBACZ: Samochód stanął w płomieniach. W środku były cztery osoby, w tym dwoje dzieci
Życie straciły co najmniej cztery osoby, a cztery kolejne są ciężko ranne - w tym jedna w stanie krytycznym. Wcześniej portal czestochowa.naszemiasto.pl podał, iż zginęło pięć osób. Medium powoływało się przy tym na informacje od dyżurnego z częstochowskiej straży pożarnej.
Śląska policja przekazała, że kierujący pojazdem ciężarowym, który uderzył w auto pracowników, był trzeźwy.
Google MapsAutostrada A1. Tragiczny wypadek koło Mykanowa. Zginęli pracownicy
Na miejsce skierowano wysłano dwa helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rzecznik Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie mł. bryg. Paweł Liszaj w rozmowie z Interią przekazał, że "stan rannych jest poważny, więc tragiczny bilans może się, niestety, zmienić".
Mł. bryg. Marcin Caban z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie dodał na antenie Polsat News, że cztery ranne osoby przetransportowano do szpitala.
- W miejscu zdarzenia było jeszcze czterech pracowników firmy (remontującej drogę - red.), na szczęście oni nie ucierpieli - dodał.
ZOBACZ: Jechał pod prąd, potrącił kobietę z wózkiem. Policja apeluje o pomoc
- Zablokowane są pasy ruchu na autostradzie w stronę Gliwic - przekazała polsatnews.pl mł. asp. Andżelina Rochowiak z wojewódzkiej policji w Katowicach. Jak dodała, służy na miejscu organizują objazdy.
Reporterka Polsat News Anna Wietrzyk potwierdziła, że trasa w stronę Gliwic jest całkowicie zakorkowana. Dodała, że utrudnienia pojawiają się także na przeciwnym pasie drogi. Z jej relacji wynika, że taka sytuacja może potrwać jeszcze kilka godzin.
Na miejscu tragicznego wypadku pracują policjanci - ustalają dokładny przebieg zdarzenia.
W związku ze zdarzeniem policja ogłosiła "Czarny Alert Drogowy". "Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, stosowanie się do poleceń służb i wybieranie alternatywnych tras. Prosimy również o nieutrudnianie dojazdu służbom ratunkowym" - napisali w komunikacie w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej