Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Cztery osoby nie żyją

Polska

Cztery osoby zginęły, a cztery kolejne zostały ciężko ranne w wypadku na autostradzie A1 na wysokości Mykanowa koło Częstochowy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca ciężarowego pojazdu wjechał w auto ekipy remontowej. Na miejsce zadysponowano dwa helikoptery LPR. W związku ze zdarzeniem ogłoszono "Czarny Alert Drogowy". Zaapelowano do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drodze.

Widok na miejsce wypadku drogowego na autostradzie A1. Widać uszkodzone ciężarówki i samochody służb ratowniczych.
Dawid Wygas/Polska Press/East News
Na autostradzie A1 doszło do tragicznego wypadku z udziałem ciężarówki

Na autostradzie A1 przed zjazdem na Mykanów - w kierunku Katowic - doszło we wtorek około 9:00 rano do tragicznego wypadku.

 

Jak dowiedział się Polsat News w Komendzie Głównej Policji, kierujący tirem uderzył w stojący na poboczu samochód służby obsługi autostrady.

 

ZOBACZ: Samochód stanął w płomieniach. W środku były cztery osoby, w tym dwoje dzieci 

 

Życie straciły co najmniej cztery osoby, a cztery kolejne są ciężko ranne - w tym jedna w stanie krytycznym. Wcześniej portal czestochowa.naszemiasto.pl podał, iż zginęło pięć osób. Medium powoływało się przy tym na informacje od dyżurnego z częstochowskiej straży pożarnej.

 

Śląska policja przekazała, że kierujący pojazdem ciężarowym, który uderzył w auto pracowników, był trzeźwy.

 

Tragiczny wypadek na autostradzie A1 koło MykanowaGoogle Maps
Tragiczny wypadek na autostradzie A1 koło Mykanowa

Autostrada A1. Tragiczny wypadek koło Mykanowa. Zginęli pracownicy

Na miejsce skierowano wysłano dwa helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rzecznik Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie mł. bryg. Paweł Liszaj w rozmowie z Interią przekazał, że "stan rannych jest poważny, więc tragiczny bilans może się, niestety, zmienić".

 

Mł. bryg. Marcin Caban z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie dodał na antenie Polsat News, że cztery ranne osoby przetransportowano do szpitala.


- W miejscu zdarzenia było jeszcze czterech pracowników firmy (remontującej drogę - red.), na szczęście oni nie ucierpieli - dodał.

 

ZOBACZ: Jechał pod prąd, potrącił kobietę z wózkiem. Policja apeluje o pomoc

 

- Zablokowane są pasy ruchu na autostradzie w stronę Gliwic - przekazała polsatnews.pl mł. asp. Andżelina Rochowiak z wojewódzkiej policji w Katowicach. Jak dodała, służy na miejscu organizują objazdy.

 

Reporterka Polsat News Anna Wietrzyk potwierdziła, że trasa w stronę Gliwic jest całkowicie zakorkowana. Dodała, że utrudnienia pojawiają się także na przeciwnym pasie drogi. Z jej relacji wynika, że taka sytuacja może potrwać jeszcze kilka godzin.

 

Na miejscu tragicznego wypadku pracują policjanci - ustalają dokładny przebieg zdarzenia.

 

W związku ze zdarzeniem policja ogłosiła "Czarny Alert Drogowy". "Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, stosowanie się do poleceń służb i wybieranie alternatywnych tras. Prosimy również o nieutrudnianie dojazdu służbom ratunkowym" - napisali w komunikacie w mediach społecznościowych.

wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie