Afera Zondacrypto. Kaczyński proponuje Komisję Zaufania Publicznego
Jarosław Kaczyński zaproponował powołanie Komisji Zaufania Publicznego, która miałaby wyjaśnić aferę wokół Zondacrypto. Organ miałby liczyć 15 ekspertów i otrzymać prawo chociażby do prowadzenia przesłuchań oraz korzystania z pomocy organów ścigania. Prezes PiS zapowiedział złożenie projektu ustawy.

Jarosław Kaczyński zabrał w poniedziałek głos w sprawie afery wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto. Prezes PiS ocenił, że do jej wyjaśnienia powinien zostać powołany specjalny organ złożony z ekspertów.
- Mamy do czynienia z czymś, co jest, można powiedzieć, całą praktyką tej ekipy, tego rządu, tej formacji, która dzisiaj rządzi. Ona sama jest w sprawę zamieszana, a z drugiej strony próbuje to zrzucić na innych - mówił Kaczyński.
Prezes PiS zapowiedział, że jego ugrupowanie złoży projekt ustawy przewidujący utworzenie Komisji Zaufania Publicznego. Rzecznik partii Rafał Bochenek uściślił, że miałaby ona liczyć 15 ekspertów.
Afera wokół giełdy Zondacrypto. Kaczyński proponuje Komisję Zaufania Publicznego
Kaczyński podkreślił, że w skład nowego organu nie wchodziliby politycy. - Komisja składałaby się wyłącznie z ekspertów, a nie polityków, mających mniej więcej takie uprawnienia (...), takie jak prawo do przesłuchań czy korzystania z pomocy organów ścigania - wyjaśnił.
ZOBACZ: Przejmie obowiązki Piesiewicza. PKOI wydał komunikat
Jego zdaniem takie rozwiązanie byłoby lepsze od powołania sejmowej komisji śledczej. Jak argumentował, tego rodzaju organy "bardzo często w gruncie rzeczy sprowadzały się" do przygotowania kalendarium wydarzeń, bez pełnego wyjaśnienia sprawy.
- Będziemy szli tą drogą. Złożymy ten projekt ustawy, będziemy namawiali innych. Będziemy sprawdzali, kto rzeczywiście chce dojść do prawdy w tej sprawie, a kto nie. Wtedy okaże się, kto w ten czy inny sposób był z tym przedsięwzięciem związany - powiedział Kaczyński.
PiS wcześniej chciało komisji śledczej dotyczącej Zondacrypto
Propozycja oznacza zmianę wcześniejszego stanowiska PiS. Politycy ugrupowania domagali się wcześniej powołania sejmowej komisji śledczej do zbadania afery wokół Zondacrypto.
ZOBACZ: Tusk kontra Duda. Pokazali zdjęcia z Piesiewiczem i Putinem
Decyzja o odejściu od tego pomysłu zapadła podczas spotkania kierownictwa partii. Politycy PiS mieli obawiać się, że koalicja rządząca mogłaby wykorzystać komisję do ataków na ugrupowanie, zamiast do rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Alternatywą ma być właśnie Komisja Zaufania Publicznego.
Sprawa Zondacrypto nabrała tempa w ostatnich dniach. W czwartek zatrzymany został prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Piesiewicz nie przyznaje się do winy.
Czytaj więcej