Władimir Putin obawia się porażki w Ukrainie. "Powieszą mnie"

Świat

Putin boi się, że potencjalna klęska w Ukrainie doprowadzi do jego śmierci - pisze "The Economist", powołując się na źródła w bliskim otoczeniu rosyjskiego prezydenta. Autorzy publikacji wskazują, że przywódca nie chce okazywać słabości, ma mieć jednak świadomość, że przedłużająca się wojna coraz bardziej testuje cierpliwość Rosjan.

Władimir Putin siedzi w garniturzie na tle regałów z książkami.
PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Władimir Putin

Jak podaje brytyjski "The Economist", Władimir Putin uważa, że jego bezpieczeństwo stanie pod znakiem zapytania, jeśli wojna w Ukrainie zakończy się przed osiągnięciem minimalnego celu, za który poczytuje całkowite zdobycie Donbasu. W publikacji wskazano na rosnące niezadowolenie społeczne w Rosji, odnosząc je nie tylko do ogółu obywateli, ale również rosyjskich elit.

 

Według osób z otoczenia Putina, do których dotarła gazeta, rosyjski przywódca miał w pewnym momencie powiedzieć: "Powieszą mnie". Nie poinformowano w jakich okolicznościach miały paść te słowa.

"Powieszą mnie". Putin drży o swoje bezpieczeństwo w obliczu porażki w Ukrainie

"The Economist" pisze, że problemy gospodarcze, czy sankcje, z jakimi zmaga się Rosja, nie są obecnie przeciwskazaniem do kontynuowania wojny. Autorzy artykułu wskazują, że Kreml dysponuje odpowiednimi zasobami ekonomicznymi i środkami utrzymującymi system represji. Głównym problemem ma być jednak opinia publiczna.

 

Rosjanie dostrzegają, że to, co miało być w propagandowej rządowej narracji kilkudniową operacją wymierzoną w "kilku ukraińskich watażków" przerodziło się w trwającą od czterech lat pełnoskalową wojnę, której końca nie widać. - Narasta przekonanie, że car jest nagi - mówi jedno z cytowanych przez gazetę źródeł.

 

ZOBACZ: Szczyt Trumpa, Putina i Zełenskiego? Kreml wydał jasny komunikat

 

Autorzy publikacji wskazują, że Putin może kierować się logiką opierającą się na postawie, by w żadnym wypadku nie okazywać słabości. To doprowadzić może do planów eskalacji konfliktu, o jakich w ostatnim czasie donosili europejscy dyplomaci i przywódcy.

Rosja ma zintensyfikować działania. Możliwy sabotaż w Europie

"The Economist" podaje, że Kreml może podjąć decyzję o nasileniu wojny hybrydowej lub przeprowadzenia aktów sabotażu w którymś z krajów będących sojusznikiem Ukrainy. Gazeta powołuje się na dane wywiadowcze, które wskazują, że celem takich działań mogą być europejskie fabryki, w których produkowana jest broń, z której korzystają obrońcy zaatakowanego państwa.

 

Dziennikarze pisma wykluczają możliwość przeprowadzenia ataku zbrojnego wymierzonego w NATO, jednak sugerują, że Moskwa nasili uderzenia w Ukrainie, które miałyby skłonić władze w Kijowie do zrzeczenia się Donbasu.

 

ZOBACZ: CIA zaproponowało Putinowi negocjacje. Pomysł dotyczy również Zełenskiego

 

Wskazują, że Kreml zamierza wysłać na front kolejne 300-400 tys. osób. Jednocześnie Putin sprytnie ominie konieczność mobilizacji, powołując się na swój dekret z 2022 r.

Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie