Tragedia w wakacyjnym raju. Nie żyje 11-latka z Polski
11-latka z Polski zmarła podczas wakacji w hotelu na Krecie. Jak opisuje portal tanea.gr, dziewczynka została wyciągnięta nieprzytomna z basenu hotelowego. Do Grecji udała się na wakacje wraz z rodzicami. Była jedynym dzieckiem w rodzinie.

Według informacji portalu 11-latka z Polski zmarła na oddziale ratunkowym szpitala w Chanii na Krecie. Dziewczynka trafiła tam po tym, ja znaleziono ją nieprzytomną w hotelowym basenie w miejscowości Platanias.
ZOBACZ: Tragedia na strzeżonej plaży. 44-letni Polak utonął w morzu
"Okoliczności znalezienia dziewczynki w basenie pozostają nieznane" - pisze portal tanea.gr.
Grecja. Wakacje zakończyły się ogromną tragedią. Nie żyje 11-latka z Polski
Portal olympia.gr opisuje z kolei, że gdy tylko nieprzytomna 11-latka została zauważona, na pomoc ruszyli jej lekarze. Na miejsce przyjechało trzech medyków z prywatnej kliniki, która współpracuje z hotelem. Interweniowała także pielęgniarka.
Obraz kreślony przez greckie media znacząco różni się od relacji świadków zdarzenia, do których dotarł Polsat News. Według nich, to polscy turyści jako pierwsi zaangażowali się w próbę pomocy dziewczynce. O jej przebiegu informował nas fizjoterapeuta, który wraz ze swoją żoną lekarką uczestniczył w resuscytacji.
- Obsługa się rozmyła. Krzyczeliśmy głośno, by przyniesiono nam AED (defibrylator) lub torbę podstawową, gdzie byłoby AMBU (resuscytator ręczny), ratownik powinien to mieć. Nikt nic nie przyniósł - mówił.
Jak wskazał, służby ratunkowe przybyły po ok. 20-22 minutach. - Ratownicy przybyli tylko z noszami, dopiero później wrócili do karetki po torbę ze sprzętem. Następnie pojawili się jacyś lekarze - relacjonował nasz rozmówca.
Mężczyzna wskazywał na liczne zaniedbania ze strony ratowników pracujących w hotelu oraz obsługi obiektu. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.
Tragedia na Krecie. Nie żyje 11-letnia Polka
Według lokalnych mediów, w akcji ratunkowej uczestniczyli medycy z greckiego pogotowia ratunkowego. Ostatecznie zapadła decyzja o przewiezieniu 11-latki do szpitala. Drogę ambulansowi utorował policyjny radiowóz, aby skrócić czas dojazdu.
Dziewczynka miała być później reanimowana przez ratowników medycznych. Po tym, jak trafiła do szpitala, akcję reanimacyjną przejęli pracownicy tej placówki. Niestety, mimo wysiłku lekarzy, życia młodej Polki nie udało się uratować.
ZOBACZ: Tragedia na Mazowszu. 16-latka szła przez pasy, potrąciły ją dwa auta
Portal tanea.gr opisał, że dziewczynka przebywała w Grecji na wakacjach z rodzicami. Miała być jedynym dzieckiem w rodzinie.
Czytaj więcej
