Kijów na celowniku Rosjan. Kolejna seria ataków, w bloku wybuchł pożar

Świat

O serii rosyjskich ataków na Kijów poinformował w mediach społecznościowych mer ukraińskiej stolicy, Witalij Kliczko. Jak wskazał, w rejonie obołońskim dron spadł "w przestrzeń między budynkami mieszkalnymi". W jednym z 12-piętrowych bloków wybuchł pożar, który objął kilka pięter.

Grupa strażaków na tle zniszczonego budynku i dymu
Telegram/@dsns_telegram / Telegram/@NataliaZabolotna_VinODA
Ukraina pod ostrzałem. Rosja wzięła na celownik m.in. Kijów (zdj. ilustracyjne)

Mer Kijowa Witalij Kliczko napisał na Telegramie o kilku incydentach, spowodowanych atakami rosyjskich dronów.

 

Jak napisał, w rejonie podilskim (prawobrzeżna część Kijowa) bezzałogowce uderzyły w budynek niemieszkalny.

 

ZOBACZ: Pierwsza taka parada na świecie. Ukraina pokazała swoją armię robotów

 

W rejonie obołońskim natomiast bezzałogowy statek powietrzny "wpadł w przestrzeń między budynkami mieszkalnymi". "Na miejsce zdarzenia udają się służby ratunkowe" - opisał.

Rosja zaatakowała. Kijów pod ostrzałem, w budynku wybuchł pożar

Również w rejonie obołońskim trafiony został 12-piętrowy budynek mieszkalny. W rezultacie na miejscu wybuchł pożar, który objął kilka pięter. Na miejscu pracują służby ratunkowe. Na chwilę obecną nie ma informacji o poszkodowanych i rannych.

 

Agencja Interfax Ukraine podała z kolei, że ataki objęły również obwód winnicki, gdzie "zapalił się budynek gospodarczy" przynależący do jednego z gospodarstw domowych.

 

Szefowa Winnickiej Obwodowej Administracji Wojskowej Natalia Zabolotna przekazała na Telegramie, że pożar został zlokalizowany, a na miejscu pracują odpowiednie służby. "Nikt nie został ranny" - zapewniła.

 

ZOBACZ: Ukraina zniszczyła rosyjski bombowiec strategiczny Tu-95MS. "Sprawiedliwa odpowiedź"

 

Poinformowała ona też, że w wielu miejscach zawyły syreny ostrzegające przed zagrożeniem.

Tragiczny atak pod Kijowem. Minionej nocy zginęły dziesiątki osób

Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przekazała z kolei w sobotę w późnych godzinach wieczornych, że służby "usuwają skutki wrogiego ostrzału" w miejscowości Myła w obwodzie kijowskim, niedaleko Buczy.

 

"Ważnym zadaniem pirotechników było sprawdzenie drogi i terenu przyległego do wsi pod kątem obecności ładunków wybuchowych. Wykryte niebezpieczne przedmioty zostały zneutralizowane, a teren sprawdzony" - poinformowano.

 

ZOBACZ: Ukraina dostanie tajne dane o Storm Shadow. Moskwa już grzmi

 

To prawdopodobnie pokłosie ataku, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę. Jak informowała agencja Unian, zginęło co najmniej 37 osób. Szef Kijowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Tymur Tkaczenko w swoim wpisie na Telegramie złożył kondolencje rodzinom ofiar.

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie