Donald Tusk ostrzega w sprawie Rosji: Eskalacja postępuje, kluczowe pół roku

Polska

"Najbliższe pół roku będzie rozstrzygające i musimy być przygotowani jako Polska i NATO na różne scenariusze. Nie możemy wykluczyć prowokacji ze strony Rosji" - przekazał premier Donald Tusk. Jak zauważył w internetowym wpisie, eskalacja ze strony Kremla "postępuje".

Mężczyzna w garniturze przemawia z mikrofonem na tle kolorowej sceny
PAP/Tomasz Waszczuk
Premier Donald Tusk ostrzega przed eskalacją i możliwymi prowokacjami ze strony Rosji

Jak poinformował w sobotę Donald Tusk, szef NATO Mark Rutte przekazał mu swoją ocenę sytuacji "w regionie i na froncie ukraińsko-rosyjskim". "Tak jak ostrzegałem, eskalacja ze strony Rosji postępuje. Ukraina potrzebuje większego wsparcia w powietrzu, co ma także znaczenie dla naszego bezpieczeństwa" - zauważył premier.

 

Tusk nadmienił, że "to zadanie dla całej Europy". "Najbliższe pół roku będzie rozstrzygające i musimy być przygotowani jako Polska i NATO na różne scenariusze. Nie możemy wykluczyć prowokacji ze strony Rosji wobec któregoś z członków NATO" - podkreślił we wpisie na platformie X.

Donald Tusk ostrzega przed eskalacją. "Najbliższe pół roku rozstrzygające"

O sygnałach wskazujących na to, że Rosja przygotowuje się do eskalacji napięcia, szef rządu mówił również w piątek. Tusk przypomniał udzielony w kwietniu wywiad - w rozmowie z "Financial Times" powiedział wówczas, że "istnieje realne zagrożenie, że Rosja zdecyduje się na jakąś poważną prowokację, albo nawet na ograniczony atak, na któreś z państw Traktatu".

 

ZOBACZ: Rosjanie opuszczają kraj w obawie przed mobilizacją. Tysiące osób na granicy

 

- Usłyszałem od wielu komentatorów, że Tusk zwariował. Dobrze wiedziałem, co mówiłem. Dziś już nikt nie ma wątpliwości, bo to nie jest związane tylko z wizytą szefa CIA w Moskwie, ale już od wielu tygodni te sygnały są też publicznie znane - podkreślił premier podczas piątkowego spotkania z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie. 

Szef CIA w Moskwie. Media: Ostrzegł Rosję przed próbą ataku na państwa NATO

Dyrektor CIA John Ratcliffe udał się z wizytą do Moskwy we wtorek. W następstwie niezapowiedzianej podróży media wskazywały możliwy przedmiot rozmów na Kremlu. "The Wall Street Journal" podał w środę, że Ratcliffe poleciał do Rosji celem ostrzeżenia władz przed próbą przeprowadzenia ataku na państwa NATO, z kolei redakcja Politico precyzowała, że chodzi o operację wymierzoną w kraje bałtyckie.

 

ZOBACZ: Tajemnicza wizyta szefa CIA w Rosji. Donald Trump zabrał głos

 

- Wiadomo, że Rosja szykuje się bardzo poważnie do eskalacji napięcia, zarówno w wojnie z Ukrainą, jak i w całym regionie i że dla Rosji ta jesień i zima mają być kluczowe - mówił Tusk, dodając, że istnieją "różne techniki rozpoznawania takich akcji, jak przygotowanie na przykład do mobilizacji". 

 

Szef rządu przekazał, że "w dość obiektywnych ocenach różnych służb Rosjanie chcą zmobilizować 600 tys. żołnierzy". - W sytuacji gospodarczej Rosji to jest gigantyczne przedsięwzięcie. Jak się domyślacie, oni mają być zmobilizowani nie dla akcji pokojowych - zaznaczył. Zdaniem premiera "w związku z tym musimy być przygotowani na różne ewentualności i z całą pewnością te najbliższe siedem, osiem miesięcy będzie krytyczne". 

Maria Literacka / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie