Wizyta dyrektora CIA w Moskwie. Media: To było ostrzeżenie dla Rosji
Nieoczekiwana wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie mogła być ostrzeżeniem Rosji przed planami prowokacji przeciwko NATO lub mobilizacją - przekazał dziennik "Wall Street Journal". - Mogło chodzić o to, by przekazać: "wiemy, o czym myślicie, lepiej tego nie róbcie" - powiedziała gazecie była urzędniczka w wywiadzie USA. Kreml przekazał, że spotkanie dotyczyło kontaktów między służbami.

Jak zaznaczył nowojorski dziennik "Wall Street Journal", choć wciąż nie ma szczegółów dotyczących celu podróży, do niecodziennej wizyty szefa służby wywiadowczej Johna Ratcliffe'a doszło na tle doniesień o przygotowaniach do rosyjskiej mobilizacji oraz planach prowokacji lub przetestowania NATO.
Według cytowanej przez gazetę Beth Sanner, byłej wysokiej rangą urzędniczki w wywiadzie USA, wizyta mogła służyć ostrzeżeniu Rosji przed tymi krokami.
- Tu mogło chodzić o to, by powiedzieć: "wiemy, o czym myślicie i lepiej tego nie róbcie" - powiedziała.
Dodała jednak, że tematem mogła być też wojna w Iranie. W poniedziałek administracja USA ostrzegła państwa wspierające Iran - a takim jest Rosja - o narażeniu na sankcje USA.
Kreml o wizycie dyrektora CIA. "Rozmowa dotyczyła kontaktów między służbami"
W sprawie przylotu Ratcliffe'a do Moskwy głos zabrał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Oświadczył w rozmowie z dziennikiem "Washington Post", że spotkanie z dyrektorem amerykańskiej CIA dotyczyło kontaktów między służbami bezpieczeństwa. Strona rosyjska nie ujawniła dalszych szczegółów rozmów.
Przed informacją o wizycie amerykańskiego przedstawiciela USA w Rosji Kreml zapewnił, że nie posiada informacji na temat amerykańskiego samolotu wojskowego, który miał wylądować na moskiewskim lotnisku Wnukowo. Pieskow dodał wówczas, że strona rosyjska nie planuje w tym tygodniu spotkań z przedstawicielami administracji USA.
ZOBACZ: Niespodziewana wizyta w Moskwie. Amerykanie zwrócili się z prośbą do Ukrainy
We wtorek w sieciach społecznościowych pojawiło się także nagranie, którego lokalizację zweryfikował dziennik. Widać na nim kolumnę samochodów, z których część miała czerwone tablice dyplomatyczne. Kolumnę można było zauważyć w centrum Moskwy, w pobliżu budynku rosyjskiego resortu obrony.
Wizyta dyrektora CIA w Moskwie. Media: To było ostrzeżenie dla Rosji
Z podobną misją ostrzeżenia Władimira Putina do Moskwy w 2021 r. przyleciał ostatni szef CIA, który odwiedził Rosję, Bill Burns. Burns relacjonował później, że przekazał Putinowi, że USA znają plany rosyjskiej inwazji na Ukrainę i ostrzegał go przed potencjalnymi konsekwencjami.
Telewizja CBS, która pierwsza podała informacje o wizycie szefa CIA, również podkreśla, że ostatnie oceny amerykańskiego wywiadu wskazują, że kalkulacje Putina mogą ulegać zmianie i może on być bardziej skłonny do prowokacji przeciwko NATO, w tym działań pod progiem otwartych działań zbrojnych. Miałoby to na celu przetestowanie reakcji Sojuszu i administracji Donalda Trumpa.
ZOBACZ: Zełenski ostrzega przed mobilizacją w Rosji. Wskazał, kiedy może do niej dojść
W ostatnich miesiącach o możliwych rosyjskich prowokacjach otwarcie mówił szereg polityków, w tym przedstawiciele polskiego rządu i państw bałtyckich.
Ratcliffe miał we wtorek przylecieć do Moskwy na pokładzie wojskowego samolotu transportowego C-17 Globemaster, lądując wcześniej w Rydze. Według danych dostępnych z otwartych źródeł, jego samolot odleciał z Moskwy po około czterech godzinach. Ani władze USA, ani Rosji nie potwierdziły jednak oficjalnie wizyty urzędnika.
Przed wizytą pojawiły się informacje, że Waszyngton zwrócił się do Kijowa z prośbą o powstrzymanie się od ataków na Moskwę w najbliższych dniach. Według portalu RBK-Ukraina, mogło chodzić właśnie o zapewnienie bezpieczeństwa podczas wizyty szefa CIA.
Czytaj więcej