Wypadek na Węgrzech. Samolot z rannymi wylądował w Polsce

aktualizacja: Polska

Przed godz. 20.00 na lotnisku Rzeszów-Jasionka wylądował samolot z pierwszą grupą 21 Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru, do którego doszło na Węgrzech. Pacjenci trafią pod opiekę specjalistów na Podkarpaciu. Autobusem, który brał udział w wypadku, podróżowało 59 polskich obywateli. Zginęło 12 z nich.

Samolot rządowy Rzeczypospolitej Polskiej kołujący po pasie startowym.
PAP/Darek Delmanowicz
Wypadek autokaru na Węgrzech. Pierwsza grupa poszkodowanych wylądowała na lotnisku w Jasionce

W związku z wypadkiem polskiego autokaru z pielgrzymami na Węgrzech premier Donald Tusk zdecydował o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami MSZ i służb medycznych.

 

"Samolot specjalny z 21 poszkodowanymi w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech właśnie wylądował w Rzeszowie. Poszkodowani otrzymają niezbędną pomoc medyczną i psychologiczną" - przekazał rzecznik rządu Adam Szłapka za pośrednictwem platformy X.

Wypadek autokaru na Węgrzech. Wróciła pierwsza grupa pacjentów

Pierwsza grupa  pacjentów wylądowała na lotnisku Rzeszów-Jasionka. Jak informował wcześniej MSZ, pokład samolotu mają tam opuścić wszyscy poszkodowani, a samolot następnie uda się do Warszawy.

 

Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała na konferencji prasowej, że z grupy osób, które wróciły do kraju, pięć zostało przewiezionych do dwóch szpitali w celu dalszej hospitalizacji. Dodała, że ich życiu nic nie zagraża.

 

ZOBACZ: Tragiczny wypadek na Węgrzech. Minuta ciszy, opuszczone flagi i odwoływane imprezy

 

- Pozostałe 16 osób nie wymaga na tym etapie hospitalizacji i dlatego te osoby zostały zabrane przez rodziny - podała.

 

Poinformowała, że szpital MSWiA jest przygotowany w razie, gdyby osoby, które w poniedziałek wróciły do domu poczuły się źle i wymagały hospitalizacji.

 

- Szpital jest przygotowany, uprzedzony, że takie przypadki mogą mieć miejsce i żeby w sposób priorytetowy te osoby były przyjęte i leczone - powiedziała.

 

Przekazała też, że na terenie czterech szpitali na Węgrzech hospitalizowanych jest wciąż 18 osób, a pięć zostało wypisanych i zabranych przez rodziny do Polski.

 

- Jesteśmy i będziemy cały czas w kontakcie z tymi osobami, które są hospitalizowane w szpitalach na Węgrzech. Jeżeli tylko stan zdrowia będzie pozwalał, te osoby będą transportowane do Polski - zaznaczyła.

Ofiary wypadku na Węgrzech. Śledztwo prokuratury

Od poniedziałkowego ranka członkowie polskiej delegacji odwiedzili cztery węgierskie placówki medyczne. W skład zespołu weszło trzech ratowników oraz trzech lekarzy: neurolog, ortopeda i anestezjolog. Zadaniem medyków było przeprowadzenie - we współpracy z lekarzami węgierskimi - oceny stanu medycznego pacjentów pod kątem możliwości bezpiecznego przetransportowania ich do kraju.

 

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1:00 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki do Medziugorie w Bośni i Hercegowinie.

 

W związku z tragedią Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym.

 

Jak przekazała w poniedziałek na konferencji prasowej rzeczniczka prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, polska strona uzyskała zgodę na udział swojego prokuratora w czynnościach na miejscu katastrofy. Prokurator wraz z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie i biegłym z zakresu ruchu drogowego udali się na Węgry. 

 

ZOBACZ: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Reakcja prezydenta i premiera. Szef MSZ potwierdza

 

Wstępne ustalenia wskazują, że autokar z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał z pasa ruchu na pobocze węgierskiej autostrady M3, a następnie przewrócił się. Prokuratura chce ustalić między innymi, czy pojazd był sprawny technicznie, a także odtworzyć przebieg podróży i czas pracy kierowców. Analizowana będzie dokumentacja dotycząca prowadzących pojazd oraz dane z tachografów.

Maria Literacka / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie