Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Reakcja prezydenta i premiera. Szef MSZ potwierdza

aktualizacja: Polska Maciej Olanicki / polsatnews.pl

"Z głębokim bólem przyjąłem tragiczną wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło tak wielu naszych Rodaków" - przekazał Karol Nawrocki. W wypadku zginęło 12 osób, wielu zostało rannych. "Łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar" - przekazał prezydent. Radosław Sikorski przekazał, że MSZ pozostaje w kontakcie z władzami Węgier.

Dwóch mężczyzn w garniturach idących obok siebie, jeden w niebieskim a drugi w czerwonym krawacie.
PAP/Paweł Supernak, Piotr Nowak
Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski komentują wypadek polskiego autokaru na Węgrzech

Prezydent Karol Nawrocki wyraził współczucie dla ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Autobus w nocy z soboty na niedzielę wjechał do rowu na autostradzie M3, zginęło 12 osób, dziesiątki są ranne. "W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii, która dotknęła nas wszystkich, łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar" - przekazał prezydent. 

 

 

Do tragedii odniósł się premier Donald Tusk, który złożył kondolencje bliskim ofiar i podziękował węgierskim służbom za akcję ratunkową. "12 osób straciło życie w tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Składam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Dziękujemy węgierskim służbom za akcję ratunkową" - przekazał premier

 

 

Wypadek autokaru na Węgrzech. MSZ uruchomił infolinię

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski poinformował, że MSZ jest w kontakcie z władzami na Węgrzech, a na miejscu działają służby konsularne.

 

"Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje" - przekazał Sikorski. 

 

Ambasada w Budapeszcie uruchomiła także infolinię w sprawie wypadku autokarowego: +36 20 472 9502. Sikorski zaznaczył, że linia "chwilami może być przeciążona".

 

 

Wyrazy współczucia bliskim ofiar i rannym złożył drugi z wicepremierów, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

"Tragiczna noc dla nas wszystkich po katastrofie polskiego autokaru na Węgrzech. Łączę sie w bólu z rodzinami ofiar wypadku, a także z rannymi w tej olbrzymiej katastrofie drogowej. Węgierskie służby ratunkowe i medyczne robią wszystko, by pomóc tym, którzy ucierpieli w tragicznym wypadku" - przekazał Kosinak-Kamysz.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Są zabici i ranni

Węgierska policja podała w komunikacie, że do tragedii doszło w wyniku zjechania autokaru z autostrady. Pojazd wjechał do rowu i przewrócił się, a do jego podniesienia konieczne było sprowadzenie dźwigów.

 

ZOBACZ: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. 12 osób nie żyje, wielu rannych

 

"16 sierpnia około godziny 1.00 autobus o polskich oznaczeniach poruszał się po autostradzie M3 na 139 kilometrze - w kierunku Nyíregyházy, za zjazdem do Mezőkeresztes - zjechał z prostego odcinka drogi do rowu i przewrócił się. Zgodnie z naszymi aktualnymi informacjami prawdopodobnie kierowca zasnął za kierownicą" - podała w komunikacie policja.

 

Węgierskie służby ratownicze podały w komunikacie, że na miejsce wypadku zostało wysłanych 14 karetek pogotowia, ratownicy udzielili pomocy jednej osobie w stanie zagrażającym życiu, dziewięciu osobom z poważnymi obrażeniami oraz 37 osobom z lżejszymi obrażeniami. Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Miszkolcu, Debreczynie, Nyíregyháza i Egerze - podały służby.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie