Tragedia na Węgrzech, nie żyje 12 osób. Prokuratura wszczęła śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. W wypadku zginęło 12 osób, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostali są lekko ranni.

"Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła dzisiaj śledztwo w sprawie wypadku polskiego autokaru, do jakiego doszło w nocy z soboty na niedzielę (16 sierpnia) na autostradzie M3 na wschodzie Węgier. Prokuratorzy i Policjanci wykonują już czynności w kraju. Planowane są czynności na miejscu zdarzenia przez polskiego prokuratora, po uzyskaniu stosownych zgód ze strony Węgier" - przekazano w komunikacie.
Ruch prokuratury ws. wypadku na Węgrzech. "Podejmujemy natychmiastowe czynności"
Do tragedii odniósł się także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
"Dotarły do nas tragiczne wieści z Węgier o wypadku autokaru z polskimi turystami. Składam najszczersze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Prokuratura działa - podejmujemy natychmiastowe czynności w celu pełnego wyjaśnienia przyczyn i przebiegu tej tragedii. Pozostajemy w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi Ministerstwa Spraw Zagranicznych - napisał Żurek w mediach społecznościowych.
ZOBACZ: Wypadek autokaru na Węgrzech. MSZ: Około 10 osób jest w bardzo poważnym stanie
Według informacji przekazanych przez węgierskie służby ratunkowe do wypadku doszło około 1. w nocy z soboty na niedzielę. Jak ustalił Polsat News, podróżujący to mieszkańcy Strzyżowa i okolic na Podkarpaciu, którzy wracali przez Węgry z pielgrzymki do Miediugorie w Bośni i Hercegowinie.
Według najnowszych informacji przekazanych przez Andrzeja Osiaka, naczelnika wydziału pomocy konsularnej MSZ 12 osób nie żyje, wszyscy pozostali pasażerowie zostali przewiezieni do okolicznych szpitali. Obrażenia różnego stopnia odnieśli wszyscy pasażerowie autokaru - łącznie 56 osób i dwóch kierowców. Dziesięć osób jest w bardzo poważnym stanie, pięć z nich jest w stanie zagrażającym życiu.
Węgry. Tragiczny wypadek polskiego autokaru, 12 osób nie żyje
"Ambasada w Budapeszcie uruchomiła infolinię w sprawie wypadku autokarowego: +36 20 472 9502. Chwilami może być przeciążona" - poinformował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
- Wiemy o 12 ofiarach, jesteśmy już na miejscu z autokarem zastępczym, czekamy na sygnał, skąd będzie można odebrać podróżnych - przekazał polsatnews.pl przedstawiciel firmy przewozowej "Michael" z Jasła, która odpowiadała za pojazdy.
ZOBACZ: Opublikowano nagranie z akcji strażaków przy polskim autokarze
Wiadomość o wypadku przekazał wcześniej węgierski premier Peter Magyar.
"Dwanaście osób zginęło, a co najmniej dziesięć zostało poważnie rannych wczoraj wieczorem, gdy polski autobus wpadł do rowu na autostradzie M3. Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar! Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym w akcję ratunkową" - przekazał polityk.
Akcja strażaków przy polskim autokarze. Węgrzy opublikowali nagranie
Nagranie przedstawiające pracę strażaków przy polskim autokarze, który wpadł do przydrożnego rowu przy autostradzie M3, opublikowała Węgierska Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Zarządzania Kryzysowego (BM OKF). W akcji uczestniczyły służby z kilku okolicznych miast. Strażacy użyli wyciągarek i dźwigów, aby podnieść autokar i uratować pasażerów uwięzionych pod pojazdem.
ZOBACZ: Wiceminister reaguje na tragiczny wypadek polskiego autokaru. "Stres-test dla państwa"
Ratownicy rozpoczęli akcję od ewakuacji pasażerów przez okna autokaru. Kilka osób znalazło się pod pojazdem. Aby umożliwić ich wydobycie, strażacy unieśli tylną część autokaru przy pomocy wyciągarki.
W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej węgierskiej policji poinformowano, że autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło około godz. 1 w nocy w okolicy miejscowości Mezokeresztes. W pojeździe przebywało łącznie 59 osób. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy. Osoba kierująca autokarem została zatrzymana przez policję - poinformował Attila Janasoczki, rzecznik węgierskiej policji.
Czytaj więcej