"Nie są chronione antyrakietowo". Generał Michał Marciniak o bezpieczeństwie polskich miast

aktualizacja: Polska

- Nie można wykluczyć, że ta rakieta nie miała celowo tak zaprogramowanej trasy, żeby zobaczyć, jak zareagują systemy - powiedział w Polsat News gen. bryg. Michał Marciniak, pytany o rosyjską rakietę, która spadła w Tarnawie-Kolonii. Dodał, że żadne duże polskie miasto nie jest obecnie objęte ochroną antyrakietową. - Jesteśmy na etapie budowy systemu - zaznaczył. Do jego słów odniosło się MON.

Dwóch prezenterów siedzących przy stole podczas programu telewizyjnego, w tle wyświetlany jest portret wojskowego w mundurze.
Wikimedia Commons/Polsat News
Generał brygady Michał Marciniak o potencjalnym celowym ataku rakietowym na Polskę

Pod koniec lipca w miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim rozbiła się rosyjska rakieta. Wiceszef Agencji Uzbrojenia, generał brygady Michał Marciniak ocenił w programie "Dobry Wieczór Polsko", że pocisk wystrzelony podczas zmasowanego ataku na Ukrainę, mógł zostać celowo nakierowany przez Rosję w Polskę.


- Wydaje mi się, że mogło tak być. Jest takie prawdopodobieństwo - stwierdził wojskowy. Zaznaczył, że "nie można wykluczyć" również innego wyjaśnienia.

 

Generał wyjaśnił, że jest możliwość - w przypadku tak intensywnego ostrzału - że jedna z rakiet może się "urwać" z powodu utraty kontaktu czy błędu w systemie jej naprowadzania. - Coś mogło nie zadziałać, rakieta poleciała sobie w inne miejsce - przekazał.

 

- Z drugiej strony nie można wykluczyć, że ta rakieta nie miała celowo zaprogramowanej takiej trasy, żeby zobaczyć, jak polskie systemy zareagują na jej wtargnięcie - powiedział.

 

Dopytany, czy Rosjanie dowiedzieli się dzięki tej akcji czegoś więcej o polskim systemie, generał odpadł, że nie.

 

WIDEO: "Nie można wykluczyć". Generał o rosyjskiej rakiecie, która rozbiła się w Polsce

 

Przeciwrakietowa obrona miast w Polsce. "Miasta na dzisiaj nie są chronione"

Gen. Marciniak był również pytany przez współprowadzącego Grzegorza Jankowskiego, czy miasta w Polsce są objęte obroną przeciwrakietową.

 

- Duże miasta na dzisiaj nie (nie są chronione przeciwrakietowo - red.), dlatego że nie mamy rozstawionych wokół nich systemów - wyjaśnił wojskowy.

 

Generał podkreślił, że jeżeli przejdziemy do fazy wojennej, to miasta "zapewne będą chronione". - Jest lista priorytetów. To państwo musi podjąć decyzję, co jest kluczowe - dodał.

 

ZOBACZ: Zełenski wskazuje na brak dostaw od sojuszników. "Dysponują tymi pociskami"

 

Dopytany czy jest wystarczająca liczba wyrzutni i rakiet, żeby bronić miasta, infrastrukturę i zgrupowania wojsk, wojskowy również zaprzeczył. - Na dzisiaj jeszcze nie. Jesteśmy na etapie budowy tego systemu - zaznaczył. - Myślę, że po 2030, 2035 roku będzie gotowy - podsumował.

MON: Wojsko posiada różne rodzaje zdolności, by zapewnić osłonę miast

W środę do słów generała z anteny Polsat News odniósł się resort obrony narodowej. "Odnosząc się do pojawiających się w przestrzeni publicznej komentarzy dotyczących rzekomego braku ochrony naszych miast przed zagrożeniami z powietrza, informujemy, że Siły Zbrojne RP posiadają różne rodzaje zdolności do zapewnienia osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej wyznaczonych obiektów, w tym aglomeracji miejskich" - czytamy w komunikacie.

 

Jak dodało MON, "z oczywistych względów działania te są szczególnie intensywne we wschodniej i centralnej Polsce. Polegają na współpracy kilku systemów obrony powietrznej, uczestniczą w nich także nasi sojusznicy".

 

"Obrona powietrzna Polski nie polega na stałym rozmieszczeniu baterii rakietowych wokół każdego dużego miasta. Jest to system zintegrowany, którego elementy są rozmieszczane i wykorzystywane adekwatnie do aktualnej sytuacji, oceny zagrożeń oraz priorytetów obronnych państwa" - podkreślono w oświadczeniu.

 

Zdaniem resortu "osłoną mogą być obejmowane zarówno najważniejsze ośrodki administracyjne i gospodarcze, obiekty infrastruktury krytycznej, jak i zgrupowania Sił Zbrojnych RP". "Zdolności te zapewniają m.in. systemy WISŁA/PATRIOT oraz pozostałe elementy rozwijanej wielowarstwowej obrony powietrznej, integrowane w ramach narodowego i sojuszniczego systemu obrony powietrznej" - wyliczył.

 

Jak wskazało ministerstwo, "w zależności od charakteru i poziomu zagrożenia Siły Zbrojne RP mogą podnosić gotowość oraz aktywować i przemieszczać odpowiednie środki obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w celu osłony wskazanych obiektów i rejonów". "Szczegółowe informacje dotyczące aktualnego rozmieszczenia, stopnia gotowości oraz planów użycia poszczególnych elementów obrony powietrznej mają charakter operacyjny i nie są przedmiotem komunikacji publicznej" - skwitowano.

Michał Blus / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie