Lotnisko w Katanii wciąż zamknięte po wybuchu wulkanu Etna. Niepewność wśród turystów

Świat

Lotnisko w Katanii na Sycylii wciąż zamknięte. Powodem jest aktywny wulkan Etna. - O godz. 15. ma zostać otwarte, ale nie wszystkie loty od razu zostaną wznowione. Przeczytałem, że lot do Warszawy planowany na 16. został skasowany - relacjonował dziennikarz Wydarzeń24 Mariusz Abramowicz, który przebywa w tym regionie Włoch.

Nocna erupcja wulkanu z płynącą potokami lawą rozświetlającą górskie zbocza.
PAP/EPA/Emilio Messina
Aktywność Etny paraliżuje lotnisko w Katanii

Aktywność wulkanu Etna po raz kolejny spowodowała przedłużenie zamknięcia lotniska w Katanii. Wcześniej zarządca portu lotniczego informował o zawieszeniu przylotów i odlotów do godz. 2:00 w sobotę. To ósmy dzień zamknięcia lotniska, we wtorek rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że około 200 polskich turystów ma trudności z opuszczeniem Sycylii w związku z aktywnością wulkaniczną Etny.

 

Według lokalnych mediów, sytuacja związana z emisją popiołu wulkanicznego nie ustępuje i przedłuża paraliż lotniska, zamieniając problemy logistyczne z ostatnich dni w jego dalszą całkowitą blokadę. Kolejny dzień kierowane są apele do pasażerów, by kontaktowali się z liniami lotniczymi przed udaniem się na lotnisko.

Lotnisko na Sycylii wciąż zamknięte. "Lot do Warszawy został skasowany"

Na Sycylii przebywa dziennikarz Wydarzeń24 Mariusz Abramowicz, który mówił na antenie Polsat News o sytuacji panującej w tym regionie Włoch.

 

- Ja mam akurat lot w poniedziałek. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Jeśli nie, to pewnie lot będzie przekierowany na inne lotnisko - powiedział Abramowicz.

 

ZOBACZ: Młody Polak chciał wrócić do kraju. Koniec poszukiwań po 72 godzinach

 

- Rzeczywiście według najnowszych informacji, które przeczytałem we włoskich mediach o 15. będzie otwarte lotnisko, ale nie wszystkie loty od razu mają być wznowione. Przeczytałem, że lot do Warszawy planowany na 16. został skasowany, lot jednego z tanich przewoźników. Wszystko może się zmienić. Część lotów przekierowanych ma być na lotnisko w Comiso, położone w odległości ok. 90- 100 km - dodał.

 

Według jego relacji, nad Sycylią nie ma już dużej chmury dymu, która była widoczna wcześniej. Abramowicz dodał też, że z miejsca w którym obecnie przebywa, odległość do pierwszego krateru to ok. 10 km. 

 

WIDEO: Paraliż lotniczy trwa. Dziennikarz o sytuacji na Sycylii

 

"Nie ma żadnego zagrożenia". Dziennikarz Wydarzeń24 na Sycylii

- Ludzie tutaj żyją spokojnie, są uśmiechnięci. Oczywiście przestrzegają komunikatów, natomiast nie ma żadnego zagrożenia. Nie było żadnej ewakuacji, pojedyncze domy ewakuowano, tzn. pomagano ludziom. To było u podnóża Etny. Niektóre drogi są zamknięte, więc ten ruch jest ograniczony. Wystarczy uważać, wystarczy stosować się do komunikatów - zapewnił i przypomniał, że 15 sierpnia obchodzone jest ferragosto, włoskie święto będące dniem wolnym od pracy.

 

Szefowa spółki zarządzającej tymi dwoma portami Anna Quattrone powiedziała w wywiadzie telewizyjnym, że od początku obecnej aktywności Etny spośród ok. 1900 planowanych odlotów i przylotów do Katanii odwołano 36 proc. z nich, a 630 przekierowano na inne lotniska. Comiso przyjęło 140 lotów.

 

ZOBACZ: Czterech Polaków poszkodowanych w Chorwacji. MSZ wydało komunikat

 

Włoski Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) ogłosił na podstawie obrazów z kamer monitoringu i oględzin przeprowadzonych przez pracowników, że na Etnie trwa erupcja z otworu znajdującego się na wysokości 1900 metrów nad poziomem morza. Ustała natomiast aktywność w otworze znajdującym się na wysokości 2750 metrów.

 

Jak przekazali naukowcy z instytutu, aktywność eksplozywna wulkanu trwa ze zmienną intensywnością powodując emisję popiołu, który rozprzestrzenia się w kierunku południowym.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie