Będą nowe alerty RCB. Zmiana po uderzeniu rosyjskiej rakiety

Polska

Po tym jak rosyjska rakieta wleciała w polską przestrzeń powietrzną i spadła na pole w Tarnawie-Kolonii, MON zapowiada zmiany w powiadamianiu obywateli o zagrożeniu. Gdy tylko armia zdecyduje się poderwać myśliwce, zostaną rozesłane SMS-y z alertami RCB o tym zdarzeniu - przekazała w Wirtualnej Polsce wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Trzy wojskowe samoloty myśliwskie lecą w formacji na tle czystego nieba, a w lewym górnym rogu znajduje się czerwone logo Alert RCB.
PolsatNews
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o nowych alertach. "Będzie więcej informacji"

Jeśli w związku z niebezpieczną sytuacją na Ukrainie poderwane zostaną nasze myśliwce, będą wysyłane o tym informacje SMS-em - poinformowała w poniedziałek Sobkowiak-Czarnecka.

 

To odpowiedź rządu na sytuację z 30 lipca, gdy w czasie zmasowanego ataku na zachodnią Ukrainę, rosyjski pocisk CH-101 wleciał w polską przestrzeń powietrzną i rozbił się na Lubelszczyźnie.

Nowe alerty RCB. Informacja o niebezpieczeństwie, jeszcze gdy jest na terenie Ukrainy

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przekazała, że w czasie incydentu "system po stronie wojskowej zadział tak, jak miał zadziałać". W odpowiedzi na tezę, że w sytuacji tej "nie zadziałał" system cywilny odparła, że "dzisiaj wyciągane są wnioski z tej lekcji". Dodała, że Sztab Generalny WP i Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych bierze udział w rozmowach z RCB, aby "cały system jeszcze bardziej domknąć".

 

ZOBACZ: Spektakularny lot samolotów i śmigłowców nad Warszawą. Wojsko szykuje się na defiladę

 

Sekretarz stanu zapowiedziała, że teraz informacje o poderwaniu myśliwców w związku z sytuacją na Ukrainie będą wysyłane SMS-em, niebezpieczeństwo będzie jeszcze na terenie wschodniego sąsiada Polski.

 

- Będziemy rozsyłać więcej informacji, wykorzystując systemy RCB, ale oczywiście przekazanie szczegółów, jak to będzie działało, zostawiam w kompetencjach ministra spraw wewnętrznych i administracji - mówiła. - Strona wojskowa współuczestniczy w pracach nad poprawą jakości systemu ze strony MSWiA - podkreśliła.

Rosyjska rakieta w Polsce. Reakcja rządu, stworzono nowy alert

Do wtargnięcia pocisku w polską przestrzeń powietrzną doszło w nocy ze 29 na 30 lipca, gdy Rosjanie dokonali kolejnego zmasowanego ataku na Ukrainę, w tym m.in. na Lwów. Do zabezpieczenia polskiej przestrzeni skierowane zostały polskie myśliwce F-16, wspierane m.in. przez polskie i sojusznicze samoloty rozpoznawcze oraz NATO-wskie tankowce powietrzne z bazy w Niemczech.

 

Jak informowało Dowództwo Operacyjne RSZ, o godz. 3.40 wykryto niezidentyfikowany obiekt, sześć minut później ten zanikł. Eksplodował na polu. Miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia, na Lubelszczyźnie. Wojskowy śmigłowiec Mi-24 znalazł tam krater - miejsce uderzenia rakiety, a następnie na miejsce przybyły służby. Po analizie okazało się, że to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101, która może przenosić nawet głowice jądrowe.

 

ZOBACZ: Negocjacje między Iranem a USA. Minister zaprzecza słowom Trumpa

 

Dzień po wtargnięciu obiektu w polską przestrzeń powietrzną, szef MSWiA Marcin Kierwiński informował, że w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni będzie uruchomiona specjalna aplikacja regulująca kwestie ostrzegania ludności. Jak zaznaczył, priorytetem jest systematyczne uzupełnianie zaległości i budowa nowoczesnego, skutecznego systemu reagowania na zagrożenia. 

Jan Nalepa / ml / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie