Przełom w sprawie zaginięcia Jowity Zielińskiej. Prokuratura wydała komunikat

Polska

Badania DNA potwierdziły, że ludzkie szczątki znalezione w lesie w miejscowości Lisiny należą do Jowity Zielińskiej - przekazała Prokuratura Okręgowa we Włocławku. 30-latka zaginęła latem 2024 roku. Do makabrycznego odkrycia doszło w połowie lipca, gdy dwaj grzybiarze zauważyli wystającą z ziemi kość.

Widok z góry na zielone pola i las, a w prawym górnym rogu wklejone zdjęcie młodej kobiety z brązowymi włosami.
Polsat News
Badania DNA potwierdziły, że znalezione szczątki należą do zaginionej Jowity Zielińskiej

Do przełomu w sprawie doszło 18 lipca w lesie w miejscowości Lisiny (woj. kujawsko-pomorskie). Dwaj grzybiarze natrafili tam na płytko zakopane ludzkie szczątki.

 

Badania DNA potwierdziły, że należą one do zaginionej ponad dwa lata temu Jowity Z. - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku, prok. Małgorzata Kręcicka. Śledczy czekają jeszcze na szczegółowe wyniki sekcji zwłok, która ma ustalić bezpośrednią przyczynę śmierci.

Zaginięcie Jowity Zielińskiej. Badania DNA potwierdziły najgorsze

6 lipca 2024 roku 30-letnia Jowita Zielińska wracała rowerem z Rypina, gdzie pracowała w sklepie mięsnym. Po raz ostatni widziano ją, gdy wjeżdżała do lasu zaledwie kilometr od miejsca zamieszkania. Chwilę później ślad po niej zaginął, a jej telefon komórkowy był wyłączony. Zaniepokojeni bliscy jeszcze tego samego dnia zgłosili sprawę policji.

 

Mimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań, odtworzono jedynie trasę przejazdu i odnaleziono porzucony rower kobiety. Policjanci podkreślają, że kilkakrotnie przeszukiwali okolicę.

 

ZOBACZ: Zaginęła kilometr od domu. Tropem Jowity Zielińskiej

 

- Korzystaliśmy także ze specjalistycznego sprzętu jak podwodne drony, tradycyjne drony, sonary. Do poszukiwań sprowadzono także psy do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich - poinformowała rzeczniczka prasowa KWP w Bydgoszczy Monika Chlebicz w rozmowie z Polsat News.

 

Odnalezione szczątki znajdowały się niedaleko drogi łączącej Rojewo z Lisinami - zaledwie 20 metrów od trasy, którą kobieta miała wracać do domu i niecałe 500 metrów od jej miejsca zamieszkania.

 

Na ten moment śledczy nie ujawniają, w jakich okolicznościach zginęła 30-latka. Szczegółowe przyczyny i przebieg zdarzenia będą przedmiotem dalszego śledztwa prowadzonego pod nadzorem prokuratury.

 

 

mbd / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie