Palący problem dzieli Polaków. O. Dawidowski: Warto byłoby zrobić okrągły stół
- Może warto byłoby zrobić w Polsce okrągły stół poświęcony problemom migracji - zaproponował w "Najważniejszych pytaniach" o. Wiesław Dawidowski, dyrektor duszpasterstw migrantów w Polsce. Według niego do obrad mogliby zasiąść m.in. politycy, przedstawiciele Kościoła czy organizacji pozarządowych. - Kilka autorytetów mogłoby usiąść i powiedzieć: ludzie, o co nam naprawdę chodzi - wyjaśnił.

Gościem piątkowego wydania "Najważniejszych pytań" był ojciec Wiesław Dawidowski - były przełożony prowincjalny augustianów w Polsce i dyrektor duszpasterstw migrantów. Na antenie Polsat News przedstawił pomysł zwołania okrągłego stołu do spraw migrantów.
ZOBACZ: Deportacje bezrobotnych Ukraińców? Komentarz z rządu, pokazano dane
- Może warto by było zrobić w Polsce okrągły stół poświęcony problemom migracji, przy którym zasiedliby przedstawiciele Kościoła, ale też przedstawiciele różnych NGO-sów (organizacji pozarządowych - red.), osoby, które broniły (...) praw migrantów na granicy wschodniej, w lasach białostockich czy Polesia, ale też polityków - wyliczył zakonnik.
Jak podkreślił w rozmowie z Karoliną Olejak i Przemysławem Szubartowiczem, przy takim okrągłym stole "kilka autorytetów mogłoby usiąść i powiedzieć: 'Ludzie, o co nam naprawdę chodzi'" - powiedział, zgadzając się, iż do stołu powinni zasiąść także broniący granicy Polski z Białorusią czy przedstawiciele przeciwników przyjmowania migrantów w Polsce.
WIDEO: Ojciec Wiesław Dawidowski w programie "Najważniejsze pytania"

"O co nam naprawdę chodzi". O. Dawidowski proponuje okrągły stół ws. migracji
Według o. Dawidowskiego Polska w kwestii migracji jest "prawie na skraju tego, co może za chwilę wybuchnąć wielkim konfliktem". Podkreślił, że odpowiedzialność za podgrzewanie antyimigranckich nastrojów ponosi część środowisk politycznych.
ZOBACZ: PiS chce deportować bezrobotnych Ukraińców. "Będą mieli okazję walczyć"
- Można na tym bębenku politycznym sobie grać. Tylko za chwilę ta zła karma może wrócić, którzy tym bębenkiem zagrali. I może ten, który sieje wiatr, zebrać burzę i zebrać niebotyczne koszty - stwierdził o. Dawidowski w "Najważniejszych pytaniach".
Nawiązał też do "samozwańczych ruchów obrony granic, jakichś ludzi sfrustrowanych, którzy ubierają się w pseudomundury i nielegalnie dokonują kontroli dokumentów obcokrajowców, którzy stają na Dworcu Centralnym w Warszawie". - To absolutnie nie ma prawa zaistnieć - akcentował augustianin.
Zakonnik przypomniał o solidarności. Powołał się na ks. Tischnera i Jana Pawła II
W ocenie duchownego odpowiedzią Warszawy na wyzwania migracji powinna być wartość uchodząca historycznie za polski znak rozpoznawczy, czyli solidarność. Zaprzeczeniem solidarności jest w ocenie zakonnika wrogość wobec migrantów.
- Istnieje coś takiego, takie piękne słowo, którego ja jestem dzieckiem, a mianowicie solidarność. Ksiądz prof. Józef Tischner, a za nim papież Jan Paweł II powiedział, że to słowo brzmi: "Jeden drugiego brzemiona noście, tak wypełnicie prawo chrystusowe". To znaczy jeden drugiego, a nie jeden przeciwko drugiemu - stwierdził zakonnik.
- Kiedy słyszę narrację my ich tu nie chcemy, niech sobie idą tam, skąd przyszli to to jest jeden przeciwko drugiemu - podkreślił augustianin.
Czytaj więcej