Najmłodszy profesor w historii. Uczy swoich rówieśników, studia rozpoczął jako dziecko

Świat

Rozpoczął studia, kiedy miał zaledwie 10 lat, a w wieku lat 18 już wykładał na uczelni. Nathan Thomas ze Stanów Zjednoczonych przeszedł do historii jako najmłodszy profesor i został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.

Młody mężczyzna o ciemnych włosach i brodzie, ubrany w granatową koszulkę polo, stoi na tle zielonych roślin. Po lewej stronie widać zbliżenie na dłoń trzymającą marker i piszącą na białej powierzchni.
Pixabay/ernestoeslava / guinnessworldrecords.com
Nathan Thomas, najmłodszy profesor w historii

Nathan Thomas został oficjalnie okrzyknięty najmłodszym profesorem w historii. Zaszczytny tytuł udało mu się uzyskać, mając zaledwie 18 lat i 346 dni

 

Amerykanin wyprzedził pod tym względem innych wybitnych młodych ludzi. Chodzi m.in. o Alię Sabur, która zdobyła ten tytuł, kiedy miała 18 lat i 362 dni.

To najmłodszy profesor w historii. Nathan Thomas z USA zaskakuje

Urodzony w 2004 roku mężczyzna uczy inżynierii elektrycznej studentów, którzy są jego rówieśnikami. Jak jednak wytłumaczył, nie przeszkadza mu to w skutecznym przekazywaniu wiedzy.

 

- Wszyscy są tam z tego samego powodu, czyli by się uczyć - zauważył Thomas, cytowany w komunikacie zamieszczonym na oficjalnej stronie Księgi Rekordów Guinnessa. - Wiek nie ma tu większego znaczenia - stwierdził.

 

Thomas od zawsze uwielbiał się uczyć. Szczególnie interesował go obszar STEM (nauka, technologia, inżynieria i matematyka jako wspólne dziedziny nauczania - red.). Dodatkowym walorem było to, że jego rodzice są inżynierami.

 

Sam 21-latek przyznaje, że dorastał w takim otoczeniu, które pozwoliło mu ukształtować obecne pasje. - Moja mama potrafiła sprawić, że wszystko wydawało się proste, nawet gdy takie nie było - powiedział.

Kiedy miał 10 lat, rozpoczął studia. Potem nadeszła pora na kolejne osiągnięcia

Pierwsze imponujące osiągnięcia nadeszły, kiedy Thomas był jeszcze dzieckiem. Studia rozpoczął, mając zaledwie 10 lat. Następnie w wieku 14 lat przeniósł się Międzynarodowy Uniwersytet Florydy. 

 

W wieku 18 lat - czyli znacznie wcześniej niż większość rówieśników - miał już na koncie tytuł licencjata i magistra inżynierii elektrycznej. Oba dyplomy obronił z wyróżnieniem.

 

Następnie w wieku 18 lat i 346 dni młody mężczyzna uzyskał tytuł profesora. Obecnie jako nauczyciel akademicki prowadzi zajęcia z inżynierii. Równolegle studiuje prawo na uniwersytecie w Miami.

 

Swoje nowe kwalifikacje zamierza wykorzystać do pracy w dziedzinie prawa własności intelektualnej, ze szczególnym uwzględnieniem nauk ścisłych, technicznych, inżynieryjnych i matematycznych. W planach ma także uzyskanie tytułu doktora nauk prawnych. - Inżynieria nauczyła mnie, jak rozkładać złożone problemy na czynniki pierwsze w uporządkowany sposób i to przeniosło się na moje obecne podejście do studiów prawniczych - powiedział.

Młody geniusz z USA. Po godzinach pochłania go sport i muzyka

Thomas wytłumaczył, że w jego obecnej pracy najbardziej fascynuje go "obserwowanie, jak coś zaskakuje ucznia". - Można to trochę zobaczyć w czasie rzeczywistym, gdy koncepcja, która jeszcze kilka minut temu wydawała się niemożliwa, nagle nabiera sensu - powiedział.

 

Poza uczelnią 21-latek sięga po słuchawki i relaksuje się przy muzyce. Poza tym chętnie gra na pianinie oraz uprawia sport. Uwielbia grać w koszykówkę, tenis i golfa, a także kibicować Boston Celtics i New England Patriots. 

 

Pomimo swoich imponujących osiągnięć, młody mężczyzna zachęca ludzi do tego, aby nie porównywali się do innych. - Każda droga wygląda inaczej (...). Łatwo jest porównywać swoje osiągnięcia do cudzych, ale tak naprawdę to tylko cię spowalnia - powiedział.

Alicja Krause / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie