Tragedia w Londynie. 14-latek utopił się w Tamizie
Tragedia we wschodnim Londynie. 14-letni chłopiec utonął po wejściu do basenu portowego w dzielnicy Isle of Dogs. Akcja poszukiwawcza trwała ponad trzy godziny.

Zgłoszenie wpłynęło do służb ratunkowych w poniedziałek, około godz. 18.50 czasu lokalnego (19.50 w Polsce). Chłopiec był ostatnio widziany w rejonie Millwall Outer Dock przy East Ferry Road. Do akcji poszukiwawczej zadysponowano jednostki straży pożarnej i policji.
Ciało nastolatka wyciągnięto z wody około 22.30. Na miejscu stwierdzono jego zgon. Policja poinformowała, że rodzina zmarłego została już powiadomiona.
Tragedia w Londynie. 14-letni chłopiec utonął w Tamizie
- Nasze myśli są z rodziną i bliskimi tego młodego chłopca w tym niezwykle trudnym momencie. Ponieważ upały nie ustępują, apeluję do wszystkich, by pamiętali, że otwarte zbiorniki wodne niosą ze sobą ogromne niebezpieczeństwo - powiedział nadkomisarz Oliver Richter z Metropolitan Police, cytowany przez Independent.
ZOBACZ: Tragedia w cieniu finału Mistrzostw Świata. Dwie ofiary śmiertelne świętowania w Hiszpanii
Przedstawiciel londyńskiej straży pożarnej Patrick Goulbourne potwierdził, że strażacy przeszukali cały akwen. Niestety, pomimo natychmiastowej reakcji i podjętej akcji ratunkowej, chłopca nie udało się uratować.
Jak podkreśla Independent, w lipcu strażacy ostrzegali mieszkańców - a w szczególności dzieci - przed wchodzeniem do miejskich akwenów podczas fali upałów. Od 2020 roku w londyńskich wodach doszło już do ponad 100 utonięć.
Czytaj więcej