Rzecznik rządu odpowiada na apel Pałacu. "Muszę się zgodzić"

Polska Karol Płatek / polsatnews.pl

Rzecznik rządu Adam Szłapka odpowiedział na apel Pałacu Prezydenckiego, by nie kwestionować prerogatyw głowy państwa w sprawie ułaskawień. - Muszę się zgodzić - powiedział podczas konferencji prasowej. Jednocześnie ostro skrytykował decyzję Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Piotra Staruchowicza ps. "Staruch".

Dwa portrety mężczyzn w garniturach. Po lewej Adam Szłapka przemawia za mównicą. Po prawej Karol Nawrocki w garniturze i czerwonym krawacie.
PAP/Paweł Supernak/Przemysław Piątkowski
Adam Szłapka odpowiedział na słowa rzecznika prezydenta Nawrockiego

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Adam Szłapka odniósł się do wcześniejszych słów rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza. Szef KPRM przyznał, że prawo łaski należy do wyłącznych prerogatyw głowy państwa.

 

- To jest jedna z rzeczy, z którą muszę się z rzecznikiem pana prezydenta zgodzić. Ułaskawienia to jedna z nielicznych wyłącznych prerogatyw pana prezydenta. Większość pozostałych prerogatyw wymaga kontrasygnaty, w tym przypadku nie i tutaj pan prezydent decyduje sam - powiedział.

 

Jednocześnie zaznaczył, że sposób korzystania z tego uprawnienia podlega ocenie opinii publicznej.

 

- Myślę, że wszyscy mogą ocenić, jak pan prezydent korzysta z tych swoich prerogatyw. Moim zdaniem jest to absurdalne - dodał.

Nawrocki ułaskawił "Starucha". Szłapka komentuje

Szłapka ocenił, że decyzja o ułaskawieniu Piotra Staruchowicza ps. "Staruch" nie była przypadkowa.

 

- Skoro uznał, że chce taką osobę ułaskawić, to znaczy, że ma jakiś bardzo silny, emocjonalny związek - powiedział.

 

Dodał również, że biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy Staruchowicza z prawem oraz związki Karola Nawrockiego ze środowiskiem kibicowskim, decyzja prezydenta go nie zaskoczyła.

 

ZOBACZ: Ułaskawienie Nawrockiego. Pałac tłumaczy decyzję ws. "Starucha"

Pałac: Prezydent działał po analizie akt

Wcześniej we wtorek decyzję o ułaskawieniu tłumaczył rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Jak podkreślił, decyzja została podjęta na podstawie akt sprawy oraz opinii sądów i prokuratur. Podkreślił również, że korzystanie z prawa łaski jest konstytucyjną prerogatywą prezydenta.

 

- Akt ułaskawienia dotyczy konkretnej sprawy, która miała miejsce dwa lata temu. Pan prezydent po analizie akt sprawy podjął decyzję - mówił. - Wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta - podsumował.

"Staruch" zadzwonił do Nawrockiego. Padła prośba o ułaskawienie

Sprawa Piotra Staruchowicza była poruszana jeszcze przed objęciem urzędu przez Karola Nawrockiego. W grudniu ubiegłego roku "Staruch" dodzwonił się do programu Kanału Zero, w którym gościł przyszły prezydent.

 

Przedstawił swoją sytuację i zapytał, czy może liczyć na ułaskawienie. - Jeśli taki wniosek wpłynął, to zostanie rozpatrzony. Dziwnie brzmi sytuacja, w której kibic odpowiedzialny za doping nie może wejść na gniazdo. Z przekazów publicznych widzę rozwiązania odległe od logiki, ale nie znam jeszcze postępowania sądowego - odpowiedział wówczas Nawrocki.

 

Jak przekazała wcześniej Kancelaria Prezydenta, decyzję o zastosowaniu prawa łaski motywowały m.in. pozytywna opinia środowiskowa skazanego, incydentalny charakter czynu oraz jego ustabilizowany tryb życia. Oprócz Piotra Staruchowicza prezydent ułaskawił także Adama Borowskiego i Piotra Pytla.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie