"Nas to boli". Maciej Berek skomentował decyzję prezydenta
- Nas to boli - powiedział w programie "Graffiti" minister Maciej Berek, komentując decyzję Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów przekonywał, że decyzja wpłynęła na plany rządu związane z programem CPN i ewentualnym powrotem tańszego paliwa dla kierowców jeszcze przed końcem wakacji.

Premier Donald Tusk zapowiadał wcześniej gotowość do ponownego uruchomienia programu CPN w ostatnich dwóch tygodniach wakacji. Maciej Berek zapewnił w programie "Graffiti", że temat jest analizowany przez rząd.
Program CPN wróci? "Decyzje będziemy podejmowali na rządzie"
Minister podkreślił, że ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły. - Decyzje w tej sprawie będziemy podejmowali na rządzie. Premier zapowiedział gotowość do tego typu rozwiązania. Ta decyzja się wypracuje jako rząd. Jeśli będzie przygotowywana, to właśnie w tym interwale, o którym pan mówi - powiedział.
Berek przypomniał również, że wcześniejszy program obowiązywał przez trzy miesiące i - jak mówił - pozwalał kierowcom zaoszczędzić co najmniej kilkadziesiąt złotych przy jednym tankowaniu. Według niego miesięczny koszt programu wynosił od około 1,2 do 1,5 mld zł.
ZOBACZ: Bartłomiej Misiewicz pod lupą prokuratury. Wraca sprawa zatrudnienia w MON
"Nas to boli". Berek o decyzji Karola Nawrockiego
Pytany o finansowanie programu Berek wskazał na wspomnianą decyzję Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej podatku od tzw. nadzwyczajnych zysków.
Przypomnijmy, że projekt ustawy zakładał wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, osiągniętych po wzroście cen paliw wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie.
Rząd planował przeznaczyć wpływy z nowej daniny na sfinansowanie programu CPN, który obowiązywał do końca czerwca i kosztował budżet łącznie około 4,8 mld zł. Ustawę zawetował jednak prezydent Nawrocki.
WIDEO: "Nas to boli". Mocne słowa ministra po decyzji prezydenta

- Nas boli to, że prezydent zatrzymał ustawę, która miała zapewnić finansowanie tego programu częściowo do tyłu, a częściowo zabezpieczyć środki na być może działania przyszłe - powiedział.
Minister odniósł się także do argumentów przedstawicieli prezydenta, którzy twierdzili, że koszt nowego podatku ponieśliby kierowcy.
- To jest jakiś absurd. Mówimy o zyskach za okres przeszły. (...) Totalne nieporozumienie ze strony tego, co opowiadają przedstawiciele prezydenta - ocenił.
ZOBACZ: Zbigniew Konwiński o ewentualnej współpracy z Morawieckim: To taki sam PiS
"Co innego kibic, co innego kibol". Berek o ułaskawieniu Starucha
Minister został też zapytany przez Marcina Fijołka o decyzję prezydenta ws. ułaskawieniu Piotra Staruchowicza "Starucha".
- Bycie kibicem to jedno, a bycie kibolem to jest coś zupełnie innego - powiedział. Jak ocenił, nie można analizować pojedynczego czynu w oderwaniu od całej działalności danej osoby.
- Wszyscy wiemy o tym, jaka osoba, co reprezentująca, co za sobą niosąca. (...) Widzimy przecież w tej chwili narastającą agresję także na ulicach. Nie wolno tego bagatelizować - powiedział.
ZOBACZ: Karol Nawrocki ułaskawił lidera kibiców Legii. "Staruch" może wrócić na trybuny
Najem krótkoterminowy. Rząd zapowiada wspólny projekt
Berek odniósł się również do prac nad przepisami dotyczącymi najmu krótkoterminowego. Jak wyjaśnił, początkowo projekt zakładał dwa odrębne elementy - obowiązkowy rejestr lokali wymagany przez Unię Europejską oraz przepisy regulujące funkcjonowanie rynku.
Jak przekazał minister, po rozmowach w koalicji premier zdecydował, że oba zagadnienia zostaną połączone w jednym projekcie.
- Wracamy do tego, takie rozwiązanie będzie przygotowane - zapowiedział.
Dodał, że rząd skłania się również do przyznania wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym uprawnień do decydowania o możliwości prowadzenia najmu krótkoterminowego. Jak zaznaczył, rozwiązanie musi jednocześnie uwzględniać prawa osób, które już prowadzą taką działalność.
ZOBACZ: Karol Nawrocki zdecydował ws. ułaskawień. Chodzi o trzy przypadki
Co z darmową kranówką w restauracjach? Będzie osobny projekt
Minister był pytany także o zamieszanie wokół projektu dotyczącego darmowej wody w restauracjach. Jak podkreślił, pomysł nie został porzucony, ale wymaga osobnych konsultacji z branżą.
- To jest bardzo dobry pomysł. (...) Temat będzie przygotowany na spokojnie, w dialogu z branżą. Nie może być zaskoczenia dla przedsiębiorców - powiedział.
Według Berka rozwiązanie nie powinno być procedowane w projekcie dotyczącym gospodarki odpadami opakowaniowymi, lecz w odrębnej ustawie.
Czytaj więcej