Bartłomiej Misiewicz pod lupą prokuratury. Wraca sprawa zatrudnienia w MON

Polska

Prokuratura Okręgowa w Warszawie ponownie zajmie się sprawą okoliczności zatrudnienia Bartłomieja Misiewicza w Ministerstwie Obrony Narodowej - ustalił serwis Gazeta.pl. Polityk w wieku 25 lat został rzecznikiem prasowym resortu.

Bartłomiej Misiewicz w garniturze i krawacie, stojący przed pomnikiem.
Polsat News
Bartłomiej Misiewicz

Bartłomiej Misiewicz w wieku 25 lat, za rządów PiS został m.in. szefem gabinetu politycznego ówczesnego ministra Antoniego Macierewicza oraz rzecznikiem prasowym MON. 

 

Później zasiadał również w radach nadzorczych spółek Polska Grupa Zbrojeniowa i Energa Ciepło Ostrołęka.

Kariera Bartłomieja Misiewicza

W 2016 r. Cezary Tomczyk (poseł PO, dziś wiceszef MON) złożył zawiadomienie do prokuratury, w którym domagał się zbadania okoliczności zatrudnienia Misiewicza na stanowisku szefa gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza, a także w radach nadzorczych spółek.

 

ZOBACZ: Macierewicz: Bartłomiej Misiewicz uratował polski kontrwywiad

 

Misiewicz nie miał wówczas wyższego wykształcenia, nie ukończył także kursu dla członków rad nadzorczych - wymieniano w zawiadomieniu.

 

W listopadzie 2016 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie zdecydowała o odmowie wszczęcia śledztwa. 

Były współpracownik Macierewicza pod lupą prokuratury

"W dniu 7 maja 2025 r. przedmiotowe postępowanie zostało podjęto na nowo, zaś w dniu 30 czerwca 2025 r. 8 Wydział do Spraw Wojskowych wszczął śledztwo, które jest nadal kontynuowanie" - przekazał prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie serwisowi Gazeta.pl. Według ustaleń portalu pod koniec czerwca Prokuratura Regionalna w Warszawie przedłużyła okres śledztwa do 30 września.

 

"Postępowanie przygotowawcze do prowadzenia zostało powierzone Komendzie Głównej Żandarmerii Wojskowej, która do chwili obecnej wykonała szereg czynności procesowych, w tym przesłuchała kilkudziesięciu świadków, uzyskała stosowną dokumentację, którą następnie poddano oględzinom oraz analizie" - przekazał Skiba.

 

Nikomu nie postawiono zarzutów.

 

Bartłomiej Misiewicz zrezygnował z członkostwa w PiS w 2017 r. po tym, jak partyjna komisja uznała, że nie ma kwalifikacji do pełnienia funkcji w administracji publicznej ani w spółkach Skarbu Państwa. 

Anna Nicz / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie