Samochód stanął w płomieniach. W środku były cztery osoby, w tym dwoje dzieci
Na autostradzie A1 w województwie kujawsko-pomorskim doszło do groźnego wypadku, w wyniku którego cztery osoby - w tym dwoje dzieci - trafiły do szpitala. - Kierowca Volkswagena nie dostosował prędkości do warunków i uderzył w barierę energochłonną, po czym samochód zapalił się - przekazała w rozmowie z PolsatNews.pl podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka z KMP we Włocławku.

Do groźnego zdarzenia doszło w sobotni wieczór na autostradzie A1 w miejscowości Pikutkowo w gminie Brześć Kujawski (woj. kujawsko-pomorskie).
Samochód wjechał w barierę i się zapalił. Cztery osoby w szpitalu
- Jak wstępnie ustalono, kierujący samochodem marki Volkswagen, jadący z Torunia w kierunku Łodzi, nie dostosował prędkości do warunków ruchu i uderzył w barierę energochłonną. Po uderzeniu w barierę samochód zapalił się - przekazała w rozmowie z polsatNews.pl podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka z KMP we Włocławku.
W momencie wypadku w pojeździe znajdowały się cztery osoby, dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Wszyscy trafili do szpitala - poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
Portal nwloclawek.pl przekazał, że pomocy poszkodowanym jako pierwszy udzielił lekarz przejeżdżający tą trasą. W sieci pojawiły się nagrania kierowców, którzy przejeżdżali w pobliżu płonącego samochodu.
To kolejny w ostatnich dniach wypadek na autostradzie A1 w województwie kujawsko-pomorskim. 27 lipca pomiędzy węzłami Włocławek Zachód i Kowal auto osobowe uderzyło w bariery - zablokowane były dwa pasy ruchu w kierunku Łodzi.
Dwa dni wcześniej A1 była zablokowana w kierunku Łodzi k. węzła Lisewo (również woj. kujawsko-pomorskie) po zderzeniu trzech aut w okolicach miejscowości Januszewo.
Czytaj więcej