Generał krytycznie o reakcji na alarm na Lubelszczyźnie. "My nie wiemy, co mamy robić"
- Prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z rakietą manewrującą - powiedział na antenie Polsat News generał Jarosław Kraszewski o czwartkowym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Według eksperta reakcja władz była spóźniona, a zachowanie mieszkańców nieodpowiednie. - Najgorsze jest, że my nie wiemy, co mamy robić, gdzie mamy uciekać - powiedział gen. Kraszewski

- Generał Kraszewski podejrzewa, że obiekt, który naruszył w czwartek polską przestrzeń mógł być rosyjską rakietą manewrującą, co mogło być prowokacją lub awarią
- Generał krytyczne odniósł się do reakcji władz i mieszkańców na alarmy, podkreślając potrzebę regularnych szkoleń kryzysowych
- Ekspert wskazał, że niedopuszczalne jest opuszczanie domów czy próby kontaktowania się z numerami alarmowymi. W pierwszej kolejności po usłyszeniu syren należy się schować
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdziło, że w czwartek o godz. 3.40 doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej przez nieznany obiekt. Następnie wojskowy śmigłowiec odnalazł w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia 10-metrowy lej.
ZOBACZ: Mieszkańcy przerażeni, wskazują na brak alertów. Minister Gawkowski odpowiada
- Prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z rakietą manewrującą. (…) Jeżeli miało to na celu sprawdzenie naszej czynności o tak wczesnej godzinie, to pewnikiem Rosjanom się to udało, jeżeli to był obiekt rosyjski, podejrzewam, że tak - powiedział gen. Kraszewski.
Tarnawa-Kolonia. Generał krytycznie o reakcji władz i mieszkańców na alarm
Według generała pod uwagę należy brać dwa scenariusze. W pierwszym obiekt znalazł się w polskiej przestrzeni powietrznej w ramach prowokacji, która miała sprawdzić gotowość polskich systemów. W drugim doszło do awarii uzbrojenia, które utraciło sterowność.
ZOBACZ: Potężny huk i krater w ziemi. Niezidentyfikowany obiekt spadł w Lubelskiem
- Obawiam się, że scenariusz numer dwa jest o wiele bardziej niebezpieczny dla nas niż scenariusz numer jeden, ponieważ jest to kwestia, gdzie nigdy nie wiemy, kiedy, z którego kierunku. (…) Jeżeli sprzęt jest wadliwy, to my nigdy nie wiemy, gdzie on poleci i co zrobi - powiedział ekspert.
- Pytanie, co spadło, z jaką głowicą bojową, bo jeżeli to była rakieta manewrująca, to ta głowica bojowa może być od 90 kg w górę, więc jest to dość spora ilość materiału wybuchowego (…) Jest za wcześnie w tej chwili, żeby na podstawie jednego ujęcia określić, czy doszło do eksplozji głowicy bojowej - stwierdził generał.
WIDEO: Generał Kraszewski o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej

"Nie wiemy, co mamy robić". Generał wskazał najgorsze zachowanie
Według Kraszewskiego reakcja na poranne alarmy agend samorządowych w województwie lubelskim , jak i samej społeczności były spóźnione.
- My powinniśmy mieć wyrobione mechanizmy, że jeżeli wyją alarmy, to każdy z nas wie, gdzie ma uciekać, gdzie ma się schować i co ma robić. To nie polega na tym, że nagle dzwonimy na 112, (…) żeby się zapytać, co się dzieje - powiedział ekspert.
- Najgorsze jest, że my nie wiemy, co mamy robić, gdzie mamy uciekać. (…) Mieszkańcy Lubelszczyzny wsiadali w samochody i jechali do znajomych. To najgorsza rzecz, którą można zrobić. Trzeba się najpierw schować - wyjaśnił generał.
- Jeżeli sytuacja się wyjaśni, wiemy co się stało, dopiero podejmujemy następne kroki według wskazań lokalnych, lokalnych agend, które są odpowiedzialne za zarządzanie i reagowanie kryzysowe - powiedział gen. Kraszewski.
ZOBACZ: Rosja atakuje Ukrainę, Polska poderwała myśliwce. W Lublinie zawyły syreny
Według eksperta do wyrobienia wśród cywili właściwych reakcji na alarmy konieczne są systematyczne szkolenia nie tylko w miejscach pracy, ale także w domach, organizowane na szczeblu samorządowym.
- Jeżeli nie ma z prawdziwego zdarzenia szkolenia, cyklicznego szkolenia, jeżeli te systemy nie są sprawdzane, nie są badane procedury, czy te procedury się sprawdzają, czy one działają w sposób właściwy, właściwej kolejności, to nigdy my się tego nie nauczymy. Tu się nie mamy co oszukiwać - powiedział na antenie Polsat News generał Jarosław Kraszewski.
