Nowy projekt Morawieckiego. Polityk ogłosił decyzję

Polska

Mateusz Morawiecki ogłosił na środowej konferencji powstanie nowego klubu parlamentarnego. Dołączą do niego politycy, którzy zdecydowali się związać ze stowarzyszeniem Rozwój Plus. Będzie to trzeci po PiS i KO największy klub parlamentarny w Sejmie.

Grupa polityków, w tym Mateusz Morawiecki, otoczona przez dziennikarzy z mikrofonami.
Mateusz Morawiecki ogłasza powstanie nowego klubu parlamentarnego

- Chcemy walczyć o dobrobyt Polaków, o silną, bezpieczną polską armię, o bardzo mocną tożsamość kulturową Polaków, o to, żebyśmy my byli jak jak najbliżej ludzkich spraw, polskich spraw. I nie chcemy się wdawać w te przepychanki partyjne, w te gierki partyjne. Dlatego wspólnie - 40 posłów i senator - postanowiliśmy założyć klub parlamentarny - ogłosił Mateusz Morawiecki na środowej konferencji w Sejmie.

 

ZOBACZ: Nowy transfer z PiS do stowarzyszenia Morawieckiego. Znamy nazwisko

 

Polityk zaznaczył, że ani on, ani jego zwolennicy nie podpiszą "lojalek", jak określił wymagane przez PiS oświadczenia o nieprzynależności do stowarzyszeń. Zdradził, że nazwa nowego klubu będzie taka sama jak jego stowarzyszenia (tj. Rozwój Plus). 

Mateusz Morawiecki ogłasza. Będzie nowy klub parlamentarny

- Prawdziwi rozłamowcy, intryganci będą cały czas w ten sposób postępowali. Chcą tak działać, żebyśmy zajmowali się sami sobą. Dlaczego? Bo tak naprawdę grają na naszą porażkę. Bo wiedzą, że jeśli będzie porażka Prawa i Sprawiedliwości, to oni przejmą tę partię - ocenił Morawiecki.

 

ZOBACZ: "Głosujcie na oryginał, a nie podróbkę". Rzecznik PiS o programie Morawieckiego

 

Morawiecki powiedział, że jego stronnicy chcą "zwrócić ostrze naszego ataku na ten bardzo zły rząd Donalda Tuska". - My chcemy zwrócić uwagę Polaków i będziemy to robić jako klub parlamentarny - podkreślił.

 

Były premier powiedział także, że obecny rząd popełnia "błędy" oraz robi "przekręty". - Chcemy pokazać, jakie szanse na rozwój traci i jesteśmy do tego bardzo dobrze przygotowani - kontynuował.

 

Polityk przekazał również, że do jego stowarzyszenia zapisują się "setki, a nawet tysiące osób". - Mamy szereg bardzo ciekawych propozycji. Niektóre z nich w formacie niepartyjnym pokażemy za dwa dni na naszym pikniku merytorycznym, na tym laboratorium nowych pomysłów, nowych idei. To będzie naprawdę ciekawy program - zapowiedział.

"Co to Polaków obchodzi?". Morawiecki w ostrych słowach o rozłamie w PiS

Morawiecki zadeklarował, że jego projekt będzie funkcjonował dalej. Odnosząc się do sytuacji wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że "nie chce się wdawać w przepychanki i gierki, bo one nikomu nie służą". Nie przekreślił jednak ostatecznie możliwości dalszej współpracy z PiS.

 

- Zgodnie z ustaleniami z kwietnia mieliśmy działać jako drugie płuco i jesteśmy do tego cały czas gotowi. Trwają jakieś procedury partyjne, nie interesuje nas to, niech sobie robią co chcą - stwierdził.

 

ZOBACZ: "Rząd będzie się bardzo cieszył". Morawiecki reaguje na decyzję PiS

 

Były premier odniósł się do rozłamu w PiS, o którym mówi się od dłuższego czasu. - Dzisiaj jesteśmy w partii, Prawo i Sprawiedliwość zdaniem niektórych doktorów habilitowanych. Zdaniem innych - nie jesteśmy. Co to Polaków obchodzi? Polaków obchodzi walka o silną Polskę, portfele Polaków, miejsca pracy, miejsca pracy dla młodych, mieszkania, praca - wymieniał.

 

- Rozwój, tożsamość, kultura, wiara chrześcijańska, obrona krzyża, tego, który wisi tutaj w Sejmie, to są nasze zasady, to jest nasze credo - zaznaczył Morawiecki. - Jest faktem, że dzisiaj znaczna część Prawa i Sprawiedliwości, jej komunikacja, jest zniszczona - stwierdził premier, oceniając, że za sytuacją stoją "intryganci" oraz "rozłamowcy".

Konflikt w PiS. Decyzja partii ws. polityków stojących za Morawieckim

We wtorek rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że sprawa polityków, którzy nie podpisali oświadczeń o nieprzynależności do stowarzyszeń, została skierowana do sądu dyscyplinarnego ugrupowania. - Zatwierdzono listę 44 osób, które nie złożyły deklaracji. Nie są na niej wyłącznie osoby ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego - dodał. Wcześniej najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydawało się wykluczenie polityków stojących za Morawieckim z szeregów ugrupowania.

 

Bochenek wskazał, że posiedzenie Komitetu Politycznego PiS było kolejnym etapem w procedurze, w związku z tym, że nie wszyscy złożyli oświadczenia lub też nie na właściwych formatkach.

 

ZOBACZ: Jacek Kurski z zakazem wystąpień w mediach. Decyzja władz PiS

 

Zapowiedział też, że kieruje tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej. - To jest wymóg, który wynika ze statutu Prawa i Sprawiedliwości, który będzie podejmował w tym zakresie już takie działania formalno-prawne i na tym właściwie rola Komitetu Politycznego w tym momencie się kończy - oświadczył.

 

W środę Bochenek - odnosząc się do wystąpienia Morawieckiego - napisał, że były premier oraz jego stronnicy "potykają się o własne nogi". "Nie znają podstawowych przepisów nie tylko partyjnych, ale także sejmowych" - stwierdził, przytaczając zapisy regulaminu Sejmu, który stanowi, że poseł może należeć tylko do jednego klubu poselskiego lub koła poselskiego.

Adam Gaafar / Alicja Krause / ag / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie