Rosjanie wracają do kamuflażu z I wojny światowej. Analitycy komentują
Rosyjskie okręty należące do Floty Bałtyckiej zostały zaobserwowane z nietypowymi malowaniami. Okazuje się, że marynarka zastosowała technikę używaną w czasie I wojny światowej.

W celu ochrony swoich okrętów Rosjanie zdecydowali się na zastosowanie rozwiązania używanego podczas pierwszej wojny światowej. Jak zauważył ukraiński Defense Express, chodzi o kamuflaż deformujący.
Dwie takie jednostki zaobserwowano w ufortyfikowanej bazie morskiej w Kronsztadzie, około 30 km na zachód od centrum Petersburga. To małe okręty rakietowe projektu 228000 "Karakurt" - "Mytiszczi" i "Burija".
Zauważono, że w biało-czarne pasy pomalowano jedynie ich dzioby (przód), rufy (tył) oraz armatę AK-176MA kal. 76,2 mm, a nie na całości statków, jak w czasie Wielkiej Wojny. "Teoretycznie powinno to nadal utrudniać wizualną identyfikację okrętów z dużej odległości" - stwierdzono.
ZOBACZ: Rosja desperacko broni stolicy. 24 nowe "wieże rozpaczy" wokół Moskwy
Dodatkowo zamontowano również na siatki antydronowe, w celu osłony nadbudówki i trzonów wyrzutni systemu Kalibr-NK, używanych do ostrzału celów lądowych.
Rosja użyli kamuflażu z I wojny światowej. Analitycy krytykują
Analitycy stwierdzili, że taki kamuflaż najpewniej okaże się bezużyteczny przeciwko ukraińskim dronom i łodziom bezzałogowym. Przypomnieli, że te najczęściej korzystają z kamer termowizyjnych i malowanie nie będzie stanowiło dla nich problemu. Co więcej nie pomogą również rozwieszone siatki, ponieważ nie osłaniają one, kluczowych dla funkcjonowania okrętów, sterówek.
Zaznaczono jednak, że możliwym jest, aby proces ochrony "Mytiszczi" i "Burija" nie został zakończony i wszelkie braki mogą zostać w przyszłości uzupełnione.
W 2018 roku portal Defence24 informował o wejściu do służby "Mytiszcziego", jako pierwszej jednostce projektu 228000 "Karakurt". Przekazał również, że planowano stworzenie 18 takich okrętów, które miały trafić do wszystkich flot rosyjskich. Koszt produkcji jednego szacowano wówczas na około dwa miliardy rubli.
Czym jest kamuflaż deformujący?
"Dazzle camo", czyli kamuflaż deformujący został wymyślony przez artystę Normana Wilkinsona (choć autorstwo przypisywał sobie także biolog Graham Kerr). Polegał na pokryciu kadłuba statku wzorami z kontrastujących kolorów i kształtów. Miało to na celu zmylenie wroga, co do kierunki i prędkości poruszania się jednostki.
ZOBACZ: Nowy kamuflaż w rosyjskiej armii. Ma chronić przed ukraińskimi dronami
Ustalono, że był skuteczny, jednak mniej niż oczekiwano, dlatego po zakończeniu I wojny światowej stracił na popularności.
Wikimedia CommonsTo jednak nie pierwszy raz, gdy jest stosowany w czasie wojny w Ukrainie. Marynarka wojenna Kijowa zaprezentowała w 2024 roku zdjęcia okrętów z "nowoczesnymi wariacjami" tego kamuflażu, w celu ochrony przed dronami.
Według Radia Swoboda, na początku lipca zaobserwowano również występowanie rosyjskiego malowania "zebra" na pojazdach naziemnych. Kreml ma bezustannie testować nowe kamuflaże, a i Ukraińcy starają się cały czas "zapewnić skuteczność działań bojowych".
Czytaj więcej