"Nie ma innego wyjścia". Terlecki prognozuje, co zrobi Kaczyński

Polska

"Konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości nasilał się od jesieni zeszłego roku" - pisze Ryszard Terlecki w felietonie dla "Kuriera Krakowskiego". Wieloletni współpracownik prezesa PiS jest obecnie związany ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. "Nie ma już innego wyjścia jak pogodzenie się z podziałem" - stwierdził, zapowiadając jednak koalicję z PiS po wyborach w 2027 roku.

Dwóch starszych mężczyzn w garniturach siedzi obok siebie w ławach.
Facebook/Ryszard Terlecki
Ryszard Terlecki i Jarosław Kaczyński

W swoim felietonie Ryszard Terlecki określił prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego mianem "najwybitniejszego polskiego polityka w ostatnim 35-leciu". W jego przekonaniu pewne jest, że po wyborach parlamentarnych w 2027 roku polityk doprowadzi do koalicji swojego ugrupowania ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.

 

Terlecki stwierdził także, że przed przyszłorocznymi wyborami niezbędna jest "intensywna praca, aby pozyskać każdy głos i nie stracić szansy na powrót obozu prawicy do władzy". "Na razie jednak trwa wzajemne oskarżanie, w czym - często kłamliwie - specjalizują się przeciwnicy byłego premiera" - napisał w swoim felietonie dla "Kuriera Krakowskiego".

 

ZOBACZ: Opuścił stowarzyszenie Morawieckiego. Grzegorz Lorek wraca do PiS

 

Polityk ocenił dodatkowo, że obecnie "nie ma już innego wyjścia jak pogodzenie się z podziałem". "Pozostaje jednak przekonanie, że wróg jest po stronie lewicowo-liberalnej i trzeba koncentrować się na zwalczaniu nieudolnych i szkodliwych rządów ekipy Tuska" - ocenił.

"Ścierały się dwa poglądy", konflikt nasilał się "od jesieni". Terlecki o kulisach rozłamu w PiS

Odnosząc się do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości, Terlecki stwierdził, że konflikt wewnątrz partii "nasilał się od jesieni zeszłego roku". "Wielu posłów PiS krytykowało styl medialnych występów (także w internecie) oraz sejmowych debat, jaki udało się narzucić partii przez tzw. ziobrzystów, czyli byłych członków partii Solidarna Polska" - napisał.

 

Wieloletni współpracownik Jarosława Kaczyńskiego wyjaśnił, że "różnice dotyczyły też strategii, jaką PiS powinien przyjąć przed wyborami".

 

"Ścierały się dwa poglądy: jeden, sugerowany przez tzw. maślarzy (Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki), że należy iść daleko na prawo, ścigać się z partią Brauna i stać się trzecią Konfederacją; drugi, prezentowany przez Mateusza Morawieckiego i jego zwolenników, że należy wrócić do patriotycznego i konserwatywnego centrum sceny politycznej i przyciągnąć tych, którzy na PiS, zdominowany przez  ziobrzystów nie zagłosują" - kontynuował.

 

ZOBACZ: Kaczyński wprost o Morawieckim: Chciał przejąć partię

 

W tym samym czasie - w ocenie Terleckiego - "przez dłuższy czas po wyborach 2023 roku trwał bezpardonowy atak na Mateusza Morawieckiego i dokonania jego rządu, a następnie usilne próby pozbawienia go znaczenia oraz wypchnięcia z partii".

Partia "wolna od intryg i kłótni". Terlecki zapowiada ws. stowarzyszenia Rozwój Plus

Ostatecznie - z uwagi na niekorzystne dla PiS wskazania sondaży - prezes Kaczyński zadecydował o wyznaczeniu na kandydata na premiera Przemysława Czarnka. Były minister edukacji, a obecnie wiceprezes PiS - jak pisze Terlecki - przez parę miesięcy "intensywnie pracował, starając się pozyskać wyborców Konfederacji". "Okazało się jednak, że PiS-owi wyborców nie przybywało" - skomentował polityk.

 

W kwietniu Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie Rozwój Plus, którego celem w ocenie Terleckiego "było stworzenie przeciwwagi dla kursu na prawo i pozyskanie dla PiS centrowych wyborców". "Początkowo była zgoda na 'dwa płuca' lub dwa skrzydła partii, sprzeciwiała się jednak frakcja maślarzy, którzy namówili Prezesa do radykalnych działań i likwidacji stowarzyszenia" - napisał polityk.

 

Mimo ultimatum postawionego w lipcu przez PiS Morawiecki oraz jego stronnicy nie zdecydowali się na opuszczenie struktur stowarzyszenia. W konsekwencji zapadła decyzja o wykluczeniu z PiS ponad 30 parlamentarzystów. Postanowienie to ma we wtorek zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.

 

ZOBACZ: Morawiecki zapowiada nowe kroki. "Zrobię to bardzo szybko"

 

Terlecki określił w swoim felietonie tę decyzję mianem "dramatycznej" oraz stwierdził, że "wyrzucenie z partii oznacza też usunięcie z Klubu Parlamentarnego PiS i zmusza wyrzuconych do zawiązania własnego klubu". "Można się spodziewać, że dołączą do niego kolejni parlamentarzyści. Być może powstanie też partia, nawiązująca do tradycyjnego programu PiS, ale wolna od intryg i kłótni (zwłaszcza w tzw. terenie), paraliżujących polityczną działalność. Partia, której uda się pozyskać młodszych zwolenników, mieszkańców dużych miast i samorządowców wszystkich szczebli" - zapowiedział.

 

W poniedziałek wieczorem Morawiecki zapowiedział, że we wtorek wieczorem po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS odbędzie się spotkanie stowarzyszenia Rozwój Plus. Zapowiedział też, że - w przypadku usunięcia członków stowarzyszenia z PiS - założą oni klub parlamentarny.

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie