Pobicie Ukraińców we Wrocławiu. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn
"Wrocławscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu obywateli Ukrainy" - przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński. Jak dodał, mężczyźni byli notowani. "Jeden z nich został zatrzymany przez policyjnych kontrterrorystów, gdy próbował opuścić Wrocław" - nadmienił minister.

"Brutalna przemoc nigdy nie będzie bezkarna" - napisał na platformie X minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński. "Wrocławscy policjanci zatrzymali 2 mężczyzn podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu obywateli Ukrainy. Mężczyźni byli notowani" - dodał. Z kolei we wpisie dolnośląskiej policji czytamy, iż zatrzymani mają 27 oraz 45 lat.
Pobicie Ukraińców we Wrocławiu. Zatrzymano dwóch mężczyzn
"Do jednego z zatrzymań doszło podczas dynamicznych działań, gdy podejrzany próbował opuścić Wrocław i uniknąć odpowiedzialności. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji we Wrocławiu, policjanci pionu kryminalnego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu oraz Komisariatu Policji Wrocław-Osiedle" - dodała policja.
ZOBACZ: Brutalnie pobili nastolatków z Ukrainy. Polacy zatrzymani
Jak przekazali mundurowi, zatrzymani byli już wcześniej wielokrotnie notowani za różnego rodzaju czyny zabronione. "Policjanci nadal intensywnie pracują nad sprawą, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tego skandalicznego zdarzenia i zatrzymać pozostałych sprawców" - zaznaczyli.
We wpisie dodano, że "nie ma zgody na przemoc i zachowania zagrażające życiu oraz zdrowiu drugiego człowieka. Każda osoba odpowiedzialna za ten brutalny atak poniesie konsekwencje przewidziane prawem".
Sprzeczka zaczęła się w sklepie i przerodziła się w pobicie
Do pobicia doszło w niedzielę na ul. Okulickiego we Wrocławiu. Podkomisarz Aleksandra Freus, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, powiedziała, że ofiarami pobicia są 20-latka oraz 21-letni mężczyzna, oboje narodowości ukraińskiej.
- Początkiem agresji była sprzeczka w kolejce w sklepie, później mężczyźni zaatakowali obywatela Ukrainy na ulicy - powiedziała policjantka. Dodała, że w sprawie pojawia się motyw agresji na tle narodowościowym.
Moment pobicia został zarejestrowany na filmie, który opublikowano w mediach społecznościowych. Ranni kobieta i mężczyzna zostali przewiezieni do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Z opublikowanych zdjęć wynika, że kobieta wymagała szycia rany ucha.
Pobicie we Wrocławiu. Apel matki poszkodowanej kobiety
Więcej o pobiciu napisała matka poszkodowanej kobiety. "Dzisiaj moja córka Nastia i jej chłopak Maksym zostali brutalnie zaatakowani w sklepie we Wrocławiu" - relacjonuje w swoim wpisie. Według jej relacji powodem ataku był "ukraiński akcent".
"Moja córka została bardzo dotkliwie pobita i doznała poważnych obrażeń szyi. W tej chwili lekarze zakładają jej szwy. Zarówno u niej, jak i u jej chłopaka istnieje podejrzenie wstrząśnienia mózgu" - podkreśliła w niedzielę wieczorem.
Kobieta zwróciła się też z publicznym apelem. "Błagam wszystkich ludzi o udostępnienie tego posta. Proszę szczególnie Polaków o pomoc w nagłośnieniu tej sprawy. Nie pozwólmy, aby taka tragedia została przemilczana. Chcę, aby sprawcy zostali odnalezieni i ponieśli odpowiedzialność za to, co zrobili" - napisała.
Na atak we Wrocławiu zareagował ambasador Ukrainy. "Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha polecił już Konsulatowi Generalnemu Ukrainy we Wrocławiu podjęcie niezbędnych działań w trybie pilnym" - przekazał w mediach społecznościowych Vasyl Bodnar.
Konsulat w swoim komunikacie podkreśla, że "apeluje o pilną reakcję polskich organów ścigania w związku z kolejnym incydentem, w wyniku którego - według informacji przekazywanych przez media i media społecznościowe - poszkodowani zostali obywatele Ukrainy".
Prezydent Wrocławia: Nie ma przyzwolenia na przemoc
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w apelu do mieszkańców Wrocławia, który został opublikowany w poniedziałek w mediach społecznościowych, wyraził zaniepokojenie i oburzenie "brutalnymi napaściami we Wrocławiu, które -według dostępnych informacji - były motywowane uprzedzeniami wobec narodowości".
"Chcę jasno powiedzieć: w naszym mieście nie ma i nie będzie przyzwolenia na przemoc motywowaną nienawiścią, ksenofobią czy uprzedzeniami narodowościowymi. Każdy człowiek, niezależnie od tego, jakim językiem mówi, skąd pochodzi i w co wierzy, ma prawo czuć się we Wrocławiu bezpiecznie" - napisał w apelu włodarz Wrocławia.
Czytaj więcej