Absurdalne słowa Putina. "Rosja gwarantem Ukrainy, a nie wrogiem"

Świat

- Był tylko jeden gwarant integralności Ukrainy. Była nim Rosja. Uznali jednak za konieczne, możliwe i korzystne, ogłoszenie Rosji swoim wrogiem - mówił Władimir Putin podczas spotkania z żołnierzami marynarki wojennej. W przemówieniu wspomniał także o Polsce.

Prezydent Rosji Władimir Putin siedzi przy stole, trzymając dokumenty w rękach. Na stole znajdują się dwa mikrofony. Za nim widoczna jest część flagi Rosji i ozdobny fotel.
PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV/ SPUTNIK/ KREMLIN POOL
Władimir Putin: Rosja była gwarantem integralności Ukrainy

Przywódca Rosji odniósł się do aktualnej sytuacji w Ukrainie w trakcie spotkania z żołnierzami marynarki wojennej. Podczas przemówienia powtarzał propagandowe tezy o "odradzającej się na Ukrainie ideologii nazistowskiej". 

 

Zdaniem Władimira Putina wojskowi nacierający na kontrolowane przez Ukrainę tereny są "piszącymi historię bohaterami Centralnego Okręgu Wojskowego". Wyraził też nadzieję, że wojna prędzej czy później się zakończy, co ma wydarzyć wtedy, kiedy "Rosja zwycięży, a wróg zostanie pokonany".

 

ZOBACZ: Putin odrzucił propozycję Ukrainy. Wskazał główny cel wojny

 

Putin dodał, że Ukraina utraci swoje zachodnie ziemie, które nazwał "darem od Stalina, uczynionym w granicach zjednoczonego wówczas kraju". - Był tylko jeden gwarant integralności Ukrainy. Była nim Rosja. Uznali jednak za konieczne, możliwe i korzystne, ogłoszenie Rosji swoim wrogiem - mówił prezydent Rosji.

Putin: Jedynym gwarantem bezpieczeństwa dla Ukrainy jest Rosja

Podczas rozmów odniósł się także do Polski. - To co należało do Polski, należało do Węgier, należało do Rumunii, prędzej czy później - nie jutro, a może i nie pojutrze, ale za rok, dwa, 10 lub 15 lat - wszystko historycznie się ułożył - mówił Putin.

 

- Musimy uzmysłowić narodowi rosyjskiemu wagę sprawy, której służą nasi wojownicy w Ukrainie - powiedział, nazywając najazd na ukraińskie tereny "służbą ojczyźnie".

 

ZOBACZ: Polska z propozycją dla USA ws. Patriotów. W projekcie także Ukraina

 

Jednocześnie wiele długoletnich sojuszników Putina ma coraz bardziej sceptyczne nastawienie do wojny. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zaapelował do przywódcy Rosji o "zamrożenie konfliktu". Podkreślił także, że przyczyny wybuchu wojny są dla niego niejasne oraz że śmierć "należących do bratnich narodów młodych to wstyd".

Bartosz Przyborowski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie