Groźna epidemia w Nowym Jorku. Służby wskazują na klimatyzację

Świat Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl / nbcnews.com

Cztery osoby zmarły w wyniku zakażenia bakterią legionelli w Nowym Jorku. Od kilku dni amerykański Departament Zdrowia informuje o kolejnych przypadkach choroby legionistów, łącznie w mieście odnotowano ich już 76. Służby badają wieże chłodnicze, doszukując się przyczyn zakażeń w klimatyzacji budynków.

Francis Chandler/Stefan Jeremiah/AP
Legionelloza w Nowym Jorku

Pierwszy zgon w wyniku zakażenia legionellą nastąpił w Nowym Jorku w piątek. Każdy kolejny dzień, łącznie z poniedziałkiem, przynosił kolejną śmierć. Ostatnia nastąpiła już po wystąpieniu burmistrza miasta Zohrana Mamdaniego, który przekonywał, że zagrożenie zostało zażegnane.

 

- Uważamy, że wyeliminowaliśmy źródło ekspozycji. Niezależnie od tego, będziemy nadal kontrolować wieże chłodnicze i stanowczo egzekwować przepisy zdrowotne - powiedział zarządca miasta, dodając, że jest "załamany" informacją o śmierci chorych.

Zakażenia legionellą w Nowym Jorku. Nie żyją już cztery osoby

Łącznie do poniedziałkowego wieczora w Nowym Jorku odnotowano 76 przypadków zakażenia legionellą - pierwszy pojawił się już trzy tygodnie temu. Siedem osób wciąż przebywa w szpitalach. Chorzy to mieszkańcy Upper East Side na Manhattanie.

 

Prawnik jednej z ofiar - 88-letniego mężczyzny - przekazał, że jego klient nie zmagał się z żadną chorobą towarzyszącą. Podczas czytania gazety nieoczekiwanie dopadła go wysoka gorączka sięgająca 40 stopni.

 

Jeszcze przed śmiercią ostatniej odnotowanej ofiary Zohran Mamdani zapewniał Nowojorczyków, że mogą bez przeszkód się kąpać, czy brać prysznic. Stwierdził też, że bezpieczne jest korzystanie z klimatyzacji. Wiele wskazuje jednak, że to właśnie ona doprowadziła do zakażeń.

 

ZOBACZ: Sezon na jagody. Polacy ruszyli do lasów po "czarne złoto". Sanepid jednak ostrzega

 

Służby miejskie przeprowadzają testy wież chłodniczych będących częścią systemów klimatyzacji wieżowców w Nowym Jorku. Właściciele budynków zobowiązani są do ich przeczyszczenia i dezynfekcji, jeśli wykazana zostanie tam obecność bakterii legionelli.

 

Departament Zdrowia zaapelował też do osób mieszkających na terenach dotkniętych epidemią (kody pocztowe 10028, 10075 i 10128) o zgłoszenie się do lekarza w przypadku zaobserwowania u siebie dolegliwości podobnych do objawów grypy. Resort wskazuje, że symptomy mogą pojawić się nawet po dwóch tygodniach od zakażenia.

Co to jest legionelloza?

Legionelloza zwana też chorobą legionistów to rodzaj ciężkiego zapalenia płuc wywołanego zakażeniem bakterią legionelli. Do zakażenia dochodzi drogą wziewną, np. podczas brania prysznica, korzystania z klimatyzacji czy przebywania w pobliżu fontanny. Bakterie rozwijają się w ciepłej wodzie. Legionellą nie można się zakazić poprzez picie zakażonej wody, ani od drugiego człowieka.

 

ZOBACZ: Groźna choroba szerzy się w Europie. Specjaliści ostrzegają

 

Choroba może być śmiertelna. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób wskazują, że na skutek powikłań należy spodziewać się śmierci ok. 10 proc. chorych. W zeszłym roku do epidemii legionellozy doszło na nowojorskim Harlemie - zakaziło się ponad 100 osób, z czego siedem zmarło.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie