"Biedy nie ma". Donald Tusk o reformie zarobków lekarzy

Polska

- Mówimy o tym, że ten górny limit wynagrodzenia to będzie 16-krotność płacy minimalnej. Biedy nie ma, czyli 76 tysięcy 800 złotych miesięcznie - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do prac rządu nad maksymalnym limitem zarobków lekarzy w publicznej służbie zdrowia. Szef rządu stwierdził, że ustawy będą prawdopodobnie procedowane we wrześniu.

Donald Tusk przemawia przy stole z mikrofonem i tabletami, w tle polska i unijna flaga.
PAP/Paweł Supernak
Donald Tusk mówił o reformie publicznej ochrony zdrowia

Premier przed wtorkowym posiedzeniem rządu skomentował prace nad reformą systemu ochrony zdrowia. Za przygotowanie ustaw i rozporządzeń odpowiada minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. 

"Biedy nie ma". Tusk o limitach zarobków lekarzy

W ostatnim czasie wiele kontrowersji wywołały ujawniane przez media informacje na temat zarobków lekarzy, którzy mieli pracować po kilkanaście godzin dziennie na podstawie nieprawdziwych oświadczeń, zarabiając dzięki temu znaczne kwoty. Receptą na to ma być limit maksymalnych stawek dla lekarzy.

 

- Nie chodzi o wzbudzanie jakichś emocji, nie chodzi o to, żeby lekarze zarabiali źle, wręcz przeciwnie. Ta propozycja oznacza, że polscy lekarze i tak będą zarabiali bardzo wyraźnie powyżej średniej europejskiej, jeśli chodzi o możliwość zarabiania. Naprawdę nie będzie krzywdy, chociaż spodziewam się z niektórych stron jakichś poważnych emocji - mówił Tusk.

 

ZOBACZ: Odsyłają pacjentów chorych na raka? Szpital wydał oświadczenie

 

- Mówimy o tym, że ten górny limit wynagrodzenia to będzie 16-krotność płacy minimalnej. Biedy nie ma, czyli 76 tysięcy 800 złotych miesięcznie. Niektórym to się będzie wydawało bardzo dużo. Bo to jest dużo. Ale oczywiście mówimy o maksymalnym pułapie - dodał szef rządu. Stwierdził też, że ta kwota oznacza stawkę 240 zł za godzinę dla kogoś, kto wypracuje równowartość dwóch pełnych etatów.

 

Donald Tusk zapewnił, że "lekarze będą mogli pracować długo, żeby zarobić dużo", dodał jednak że potrzebne jest precyzyjne określenie tego, ile lekarz może pracować. Inną nowością ma być pełna jawność kontraktów w systemie ochrony zdrowia, zawieranych przez "wszystkie jednostki, które korzystają z publicznych środków".

 

- To nie jest wymierzone w jakąś grupę zawodową, na przykład w lekarzy. Wszyscy w Polsce, którzy korzystają ze środków publicznych są zobowiązani do przejrzystości, a więc do publikowania wartości kontraktów, treści kontraktów z podmiotami gospodarczymi, z jednoosobową działalnością gospodarczą, z jakimiś spółkami. Więc tutaj jawność nie jest czymś szczególnym, natomiast bardzo powinna też uzdrowić atmosferę wokół zarobków - argumentował premier.

Tusk wskazał na prezydenta. "Nazwę rzecz po imieniu"

- Chodzi o bezpieczeństwo pacjenta i chodzi o wyeliminowanie tego pola do nadużyć, że zdarzały się przypadki, że pracowano większą ilość godzin niż ma doba i to w kilku miejscach - podsumował.

 

Podczas wtorkowego wystąpienia Donald Tusk przekazał też szczegóły dotyczące wdrażania planowanych zmian. Zaznaczył, że potrzeba kilku tygodni dla przeprowadzenia konsultacji dotyczących projektów ustaw. Szef rządu mówił o "nazwaniu rzeczy po imieniu" i wyjaśnił, że nie chce dać prezydentowi Nawrockiemu pretekstu do zawetowania ustawy ze względów formalnych.

 

ZOBACZ: Groźna choroba szerzy się w Europie. Specjaliści ostrzegają

 

- Będziemy pilnowali tutaj każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej, ale zgodnie z regułami i przepisami doprowadzić do głosowania głosowania w Sejmie tych ustaw. Początek września wydaje się tutaj bardzo realistyczny - zapewnił. 

 

- Nikt nie będzie mógł zarzucić ani pani minister, ani rządowi, że nie dopełniliśmy jakichś szczegółów proceduralnych, a więc nikomu nie damy pretekstów, aby zablokować tę ustawę - podsumował premier.

Jakub Pogorzelski / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie