Ukraińcy nie odpuszczają. Wyznaczyli Zełenskiemu termin
Przywrócenia Mychajło Fedorowa na stanowisko ministra obrony oraz odwołania Ołeksandra Syrskiego z funkcji naczelnego dowódcy domagają się Ukraińcy, którzy w poniedziałek po raz kolejny demonstrują w Kijowie. - Wyznaczyliśmy piątek jako termin spełnienia naszych postulatów - twierdzą. Tymczasem szef prezydenckiej kancelarii Kyryło Budanow zapewnia, że protestujący zostali wysłuchani.

W poniedziałek w Kijowie odbywa się kolejna demonstracja przeciwko decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu ministra obrony Mychajło Fedorowa przy jednoczesnym utrzymaniu na stanowisku naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ołeksandra Syrskiego.
Wrze w Ukrainie po dymisji ministra obrony. Protestujący wyznaczyli Zełenskiemu termin
Demonstracje trwają od ubiegłego czwartku, kiedy to Zełenski ogłosił dymisję Fedorowa. Były minister potwierdził potem, że powodem jego odwołania jest konflikt z Syrskim.
Jeden z organizatorów protestu, weteran Dmytro Koziacinski, powiedział serwisowi Kyiv Independent, że demonstranci mają dwa postulaty: przywrócenie Fedorowa na stanowisko ministra obrony oraz odwołanie Syrskiego z funkcji głównodowodzącego.
ZOBACZ: Ujemny bilans ataków na Ukrainę. Rosja wystrzeliła więcej pocisków niż produkuje
Koziacinski zapowiedział jednocześnie, że po poniedziałkowej demonstracji organizatorzy zamierzają zawiesić protesty na trzy dni. - Wyznaczyliśmy piątek jako termin spełnienia naszych postulatów. Jeśli do piątku nasze żądania zostaną spełnione, zakończymy akcję - mówił.
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, odnosząc się do protestów, wzywał we wpisie na Facebooku do "zachowania spokoju" i zapewniał, że "głos społeczeństwa został wysłuchany".
Ukraińcy domagają się odwołania Syrskiego. Sztab generalny i otoczenie prezydenta ucinają doniesienia
Tymczasem w ukraińskich mediach pojawiły się doniesienia o możliwym odwołaniu Syrskiego. Do sprawy odniósł się doradca Zełenskiego Dmytro Łytwyn.
- Pojawiły się doniesienia, jakoby dziś w sztabie generalnym miała być omawiana kwestia nowego głównodowodzącego. To nieprawda. Spotkanie w sztabie nie ma w ogóle takiego celu, a służy omówieniu wniosków dowódców korpusów dotyczących zaopatrzenia oraz niektórych decyzji organizacyjnych mniejszej wagi - cytuje współpracownika prezydenta agencja Ukrinform.
Łytwyn pytany, czy w poniedziałek można spodziewać się zmian kadrowych w wojsku, odpowiedział: "Ja bym się dzisiaj nie spodziewał".
ZOBACZ: Ponad 400 dronów zaatakowało obwód moskiewski. Wielki nalot na Rosję
Wcześniej to sztab dementował doniesienia dotyczące rzekomego odwołania Syrskiego z pełnionej funkcji. "Generał Syrski nadal pełni swoje obowiązki na stanowisku głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy" - poinformowano. "Odwołanie następuje na podstawie dekretu prezydenta Ukrainy" - podkreśliło wojsko w komunikacie.
Z kolei według źródeł Kyiv Independent decyzja w sprawie odwołania Syrskiego "ma zapaść wkrótce, prawdopodobnie w ciągu kilku dni".
Ukrinform łączy serię spotkań prezydenta Ukrainy z wojskiem z tym, że w najbliższym czasie może on podjąć ważne decyzje kadrowe.
Czytaj więcej