Taranował radiowozy ciężarówką. 24-latek spędzi trzy miesiące w areszcie

Polska

24-latek trafi na trzy miesiące do aresztu - przekazały służby. Wcześniej uciekał ciężarówką MAN przed funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej i policji. Przewoził m.in. kilkanaście pojemników ze żrącą cieczą, gotówkę oraz fałszywe dokumenty, wystawione na różne nazwiska.

Samochód marki Skoda z napisem "Krajowa Administracja Skarbowa" i numerem "04/05" na tylnej szybie, zaparkowany obok ciężarówki, która zjechała z drogi i ugrzęzła w zaroślach. Ciężarówka jest częściowo widoczna, z naczepą obok drzewa.
gov.pl
24-latek uciekał ciężarówką przed służbami i usłyszał zarzuty

Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 24-latka, który ciężarówką uciekał przed służbami. W sobotę usłyszał zarzuty:

  • niezatrzymania się do kontroli drogowej,
  • czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji i Krajowej Administracji Skarbowej,
  • kierowania pomimo sądowego zakazu i decyzji o cofnięciu uprawnień.

"Dzisiaj prokurator dodatkowo przedstawił zatrzymanemu zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej w postaci 4CMC" - poinformowała w niedzielę bydgoska policja.

 

Uciekał ciężarówką przed policją. 24-latek usłyszał zarzuty

Do zdarzenia doszło w czwartek. W trakcie kontroli na drodze S10 w okolicach Czerniewic (woj. kujawsko-pomorskie) funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego w Toruniu poprosili o przestawienie pojazdu marki MAN w bezpieczne miejsce. "Zamiast wykonać polecenie, gwałtownie ruszył i zaczął uciekać autostradą A1 w kierunku Łodzi" - podano wówczas komunikacie.

 

W czasie pościgu 24-latek dwukrotnie uderzył w goniący radiowóz - najpierw w tył pojazdu, a następnie w jego bok, próbując zepchnąć go z autostrady.

 

ZOBACZ: Napaść na chłopca z Ukrainy w poznańskim tramwaju. Obrońca dotkliwie pobity

 

W akcję włączyli się również policjanci. Kierowca ciężarówki sforsował nawet utworzoną blokadę. Pościg na kołach zakończyło zderzenie z drzewem. Mężczyzna następnie porzucił pojazd na skraju lasu i z udało mu się uciec pieszo.

 

Nie skrył się jednak na długo, ponieważ w piątek trafił do aresztu.

 

Po przeszukaniu ciężarówki okazało się, że znajdywało się w niej 12 pojemników typu mauzer z cieczą. Po wstępnym przebadaniu, stwierdzono, że to żrące substancje zasadowe - wodorotlenki, prawdopodobnie stanowiące niebezpieczne odpady.

 

W kabinie pojazdu funkcjonariusze znaleźli natomiast dokumenty tożsamości wystawione na różne nazwiska, prawo jazdy oraz znaczną ilość gotówki. "Ustalono, że kierowca prowadził pojazd bez karty kierowcy w tachografie" - podała KAS.

Jan Nalepa / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie