"Nie będziemy ciągle nadstawiać drugiego policzka". Sasin o relacjach polsko-ukraińskich

Polska

- My nie będziemy ciągle nastawiać drugiego policzka - powiedział Jacek Sasin z PiS, oceniając relacje polsko-ukraińskie. - To nie będzie tak, że Ukraińcy nas będą kopać, a my będziemy udawać, że się nic nie stało - dodał. Z kolei Anna Górska z Lewicy zauważyła, że jeżeli Ukraina przegra wojnę, to wojska rosyjskie będziemy mieli między innymi pod Chełmem.

Siedem osób siedzi w okręgu na krzesłach, rozmawiając ze sobą.
Polsat News
Politycy w "Śniadaniu Rymanowskiego" debatują nad wsparciem dla Ukrainy

Politycy w "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsacie i Interii" dyskutowali o relacjach polsko-ukraińskich i decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o odtajnieniu aktywów dotyczących rzezi Wołyńskiej.

 

- To za czasów rządów Platformy Obywatelskiej został przyjęty Dzień Pamięci o rzezi Wołyńskiej - zaznaczył Michał Szczerba z KO. - Problem polega na tym, że PiS-owi nie przeszkadzało wtedy, kiedy rządził, kiedy ministrem był Zbigniew Rau, że w Ukrainie odbywało się tego typu upamiętnienia (dotyczące UPA - red.) - ocenił.

 

Na te słowa zareagował Jakub Banaszek z Kancelarii Prezydenta. - Badania potwierdzają, że te nastroje antyukraińskie w Polsce zaczęły się na przełomie 2023-2024 roku od kryzysu zbożowego i kryzysu na granicy. Wtedy polskie społeczeństwo po raz pierwszy zderzyło się tak mocno z polityką rządu ukraińskiego - powiedział.

 

Polityk ocenił, że "doszły do tego takie roszczeniowe postawy". - Możemy udawać, że ich nie było, ale one miały miejsce, wpływały także na ocenę rzeczywistości przez Polki i Polaków - dodał. Zaznaczył, że do tego doszedł kult banderyzmu. - Bo niestety ten kult jest na Ukrainie od wielu lat - zaznaczył. Banaszek ocenił, że "te wszystkie rzeczy wpłynęły na właśnie taki, a nie inny obecnie stosunek". 

 

Do tych słów odniosła się Anna Górska z Nowej Lewicy. - Jeżeli Ukraina przegra wojnę i nie dostanie naszego wsparcia, jeżeli nie uspokoimy tych nastrojów, to wojska rosyjskie będziemy mieli między innymi pod Chełmem - oceniła.

"Nie będziemy ciągle nadstawiać drugiego policzka". Sasin o relacjach polsko-ukraińskich

Na tę wypowiedź zareagował Jacek Sasin z PiS. - Dlatego, że na Ukrainie trwa cały czas wojna i dzieją się takie rzeczy, o których pani mówi, tym bardziej głupie są te działania Ukrainy, które odpychają swojego najbliższego sojusznika, jakim jest Polska, kraj, który pomagał im od pierwszego momentu tej wojny - ocenił. Sasin dodał, że "to jest głupia, zbrodnicza polityka w stosunku do samej Ukrainy i Ukraińców".

 

ZOBACZ: "Chyba nie przeszliście na stronę Rosji?". Tusk ws. wsparcia Ukrainy

 

- To nie ja nawołuję do wstrzymania pomocy - zaznaczył polityk PiS. - My nie będziemy ciągle nastawiać drugiego policzka. To nie będzie tak, że Ukraińcy nas będą kopać, a my będziemy udawać, że się nic nie stało, bo będziemy mądrzejsi i nie będziemy odpowiadać na ich głupie decyzje - ocenił.

 

Sasin zaznaczył, że polscy politycy mają jeden obowiązek. - Dbać przede wszystkim o Polski - powiedział.

 

Wołodymyr Zełenski zapowiedział w piątek, że "zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu".

 

Prezydent poinformował też, że "zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne". "Wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większe możliwości prowadzenia takich działań" - dodał we wpisie na portalu społecznościowym.

Michał Blus / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie