Ultimatum w PiS. Ujawnili treść listu do Kaczyńskiego

aktualizacja: Polska

"Zwracamy się do pana w przekonaniu, że o przyszłości naszej wspólnoty politycznej decyduje dziś przede wszystkim zdolność do wspólnego działania" - głosi list do Jarosława Kaczyńskiego, którego treść ujawnił w mediach społecznościowych Piotr Müller. Pod dokumentem podpisało się 41 posłów oraz czterech europosłów. Polsat News potwierdził, że prezes PiS spotkał się w piątek z Mateuszem Morawieckim.

Jarosław Kaczyński przemawia za mównicą.
PAP/Radek Pietruszka
Ultimatum w PiS. Piotr Müller ujawnił treść listu do Jarosława Kaczyńskiego (zdj. ilustracyjne)

"Jako członkowie Stowarzyszenia Rozwój Plus zwracamy się do pana w przekonaniu, że o przyszłości naszej wspólnoty politycznej decyduje dziś przede wszystkim zdolność do wspólnego działania. Łączy nas troska o Polskę i przywiązanie do wartości, które od lat pozostają fundamentem obozu prawicy" - czytamy w liście skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego.

 

Pod dokumentem podpisało się 41 posłów oraz czterech europosłów. Jego treść ujawnił Piotr Müller, który w piątek o godz. 19:15 będzie gościem programu "Gość Wydarzeń".

 

Wśród sygnatariuszy dokumentu znaleźli się następujący parlamentarzyści: Mateusz Morawiecki, Mirosława Stachowiak-Różecka, Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk, Agnieszka Ścigaj, Olga Semeniuk-Patkowska, Marek Jakubiak, Fryderyk Kapinos, Grzegorz Lorek, Krzysztof Kubów, Łukasz Schreiber, Ryszard Bartosik, Daniel Obajtek, Janusz Cieszyński, Paweł Jabłoński, Anna Kwiecień, Łukasz Kmita, Zbigniew Chmielowiec, Paweł Rychlik, Michał Dworczyk, Piotr Müller, Andrzej Gut-Mostowy, Marzena Machałek, Grzegorz Puda, Ireneusz Zyska, Waldemar Buda, Robert Gontarz, Krzysztof Lipiec, Sylwester Tułajew, Ryszard Terlecki, Wiesław Krajewski, Grzegorz Macko, Sławomir Skwarek, Wojciech Zubowski, Marcin Gwóźdź, Monika Pawłowska, Anna Baluch, Andrzej Kryj, Maria Koc, Włodzimierz Tomaszewski, Anna Cicholska, Krzysztof Szczucki, Elżbieta Duda, Michał Cieślak oraz Anita Czerwińska (niebędąca członkiem stowarzyszenia "Rozwój Plus").

 

W liście skierowanym do prezesa PiS politycy napisali, że są przekonani, iż "zjednoczona prawica jest w stanie skutecznie realizować program służący Polkom i Polakom oraz bronić spraw", które uważają za najważniejsze.

 

"Podziały nas osłabiają, a jedność - nawet przy różnicy zdań co do dróg - pozostaje warunkiem trwałego zwycięstwa i odpowiedzialności za państwo" - wskazali posłowie i europosłowie.

Napisali list do Jarosława Kaczyńskiego. "Podziały nas osłabiają"

Politycy zadeklarowali również, że ich celem jest "jedność Prawa i Sprawiedliwości". "Uważamy, że to ona pozwoli odsunąć od władzy antypolski rząd Donalda Tuska i przywrócić Rzeczypospolitej właściwy kierunek" - stwierdzili w liście.

 

"Jednocześnie mamy świadomość, że sama jedność nie wystarczy - równie ważne jest ponowne dotarcie do tych grup, które w ostatnich latach od nas odeszły, i odzyskanie ich zaufania. Chcemy, by obie te myśli - jedność prawicy i otwartość na tych, których zabrakło dziś przy naszym stole - przyświecały naszemu zaangażowaniu i stały się wspólnym mianownikiem wszystkich, którym leży na sercu dobro Polski" - czytamy w podsumowaniu listu.

 

ZOBACZ: Marcin Horała o decyzji Jarosława Kaczyńskiego. "Został wprowadzony w błąd"

 

Wcześniej na temat możliwego rozłamu w PiS wypowiedział się Marcin Horała. - Nie chce mi się wierzyć, że Jarosław Kaczyński dokona destrukcji PiS i wyrzuci kilkudziesięciu parlamentarzystów. Jest nas 40+, PiS straciłby największy klub w Sejmie - powiedział w programie "Graffiti" w rozmowie z Marcinem Fijołkiem.

Kaczyński spotkał się z Morawieckim. Rzecznik PiS zdradza szczegóły

Jak ustalił Polsat News, w piątek Mateusz Morawiecki spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, gdzie mieści się siedziba PiS.

 

Informację tę potwierdził następnie w mediach społecznościowych rzecznik PiS Rafał Bochenek, który parę minut po godz. 19:30 przekazał, że spotkanie zostało zakończone. "To była spokojna rozmowa, choć nie doprowadziła ona do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej" - wskazał.

 

"Panu prezesowi Kaczyńskiemu zależy na jedności obozu politycznego, który zawsze był wielonurtowy, ale w ramach struktur partii - nigdy obok i nie w kontrze do nich. Decyzja Prezydium Komitetu Politycznego z dnia 15 lipca br. obowiązuje i wciąż jest aktualna" - wskazał Bochenek, informując, że do czwartku "parlamentarzyści, którzy chcą pracować w partii i budować dobrą przyszłość naszej Ojczyzny, mają czas na złożenie stosownych oświadczeń".

 

ZOBACZ: Morawiecki wydał odezwę do Polaków, nawiązał do Kaczyńskiego. "Nie rozumiem"

 

W czwartek media obiegła informacja o tym, że wśród polityków PiS zostało rozesłane pismo dotyczące zakazu działalności w wewnątrzpartyjnych stowarzyszeniach.

 

Składający dokument mieli oświadczyć, że nie są członkami zakazanych organizacji oraz nie prowadzą "żadnej działalności o charakterze politycznym w ramach tych organizacji", a także nie uczestniczą i nie będą uczestniczyć w przyszłości "w pracach, spotkaniach, wydarzeniach lub projektach o charakterze politycznym, realizowanych przez takie organizacje".

Rośnie napięcie w PiS. Posłowie i europosłowie napisali do Jarosława Kaczyńskiego

Sprawa jest echem uchwały podjętej w środę przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości. Członkom partii zakazano członkom partii przynależności do stowarzyszeń, których - wedle słów rzecznika ugrupowania Rafała Bochenka - "statutowym lub faktycznym celem jest prowadzenie działalności o charakterze politycznym".

 

Tego samego dnia decyzji podporządkował się Jacek Sasin, założyciel utworzonego w czerwcu stowarzyszenia "Po pierwsze Polska". "Od pierwszego dnia naszym celem była jedność Prawa i Sprawiedliwości. Pozostajemy lojalni wobec naszej formacji oraz Prezesa Jarosława Kaczyńskiego" - napisał na platformie X.

 

ZOBACZ: Morawiecki reaguje na ultimatum władz PiS. Padła zdecydowana deklaracja

 

Tego typu decyzji nie podjął jednak Mateusz Morawiecki, który w kwietniu założył stowarzyszenie "Rozwój Plus". "Nie rozumiem tych, którzy chcą dziś chować dorobek naszego rządu do szuflady. Ten dorobek powinien być na naszych sztandarach" - napisał Mateusz Morawiecki, zapowiadając kontynuację pracy stowarzyszenia. 

 

"Chcę dziś powiedzieć jasno do milionów Polaków, którzy w 2023 roku poparli rząd Prawa i Sprawiedliwości: nie pomyliliście się" - napisał Morawiecki. - "Nie pomylił się też Jarosław Kaczyński, bez którego nie byłoby to możliwe. Nie byłoby Polski bardziej solidarnej, bezpiecznej i ambitnej" - dodał.

 

Zdaniem byłego premiera, nie można odpuścić walki o głosy osób, które w poprzednich wyborach zaufały koalicjantom partii Tuska, chcąc "korekty kursu wytyczonego przez nas". "Wielokrotnie udowodniliśmy, że wiemy, jak docierać także do takich ludzi, wielokrotnie to pokazaliśmy - wspólnie" - zaznaczył w swoim wpisie.

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie