Tajne spotkanie z ludźmi Putina. Niemiecki rząd zabrał głos

Świat Karol Płatek / polsatnews.pl / PAP

Dwóch byłych czołowych niemieckich polityków - Matthias Platzeck z SPD i Ronald Pofalla z CDU - miało spotkać się w stolicy Azerbejdżanu z wysłannikami Władimira Putina. Jak ujawnił tygodnik "Die Zeit", rozmowy odbyły się w poniedziałek w hotelu Four Seasons w Baku. Niemiecki rząd podkreślił, że nie była to inicjatywa władz w Berlinie.

AP/Paweł Gołowkin / AP/Siergiej Bulkin / AP/Fritz Reiss
Baku ponownie znalazło się w centrum uwagi po ujawnieniu informacji o tajnym spotkaniu byłych niemieckich polityków z wysłannikami Władimira Putina

Według gazety spotkanie budzi poważne kontrowersje, ponieważ uczestniczyły w nim osoby objęte unijnymi sankcjami, a jego celem mogło być odnowienie kontaktów między Niemcami i Rosją mimo trwającej wojny w Ukrainie.

"Die Zeit": Spotkanie z ludźmi Putina w Baku

Ze strony rosyjskiej w rozmowach uczestniczył m.in. przewodniczący rady nadzorczej Gazpromu Wiktor Zubkow. Obecni byli także historyk Aleksiej Gromyko oraz Walerij Fadiejew, przewodniczący Rady Praw Człowieka przy prezydencie Rosji.

 

"Die Zeit" przypomniał, że od 2024 roku w Baku dochodziło już do podobnych kontaktów, a ich uczestnicy posługują się nazwą "Dialog Petersburski". Platforma o tej nazwie została jednak rozwiązana przez niemiecki rząd w 2022 roku po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Rosyjskie warunki zakończenia wojny na Ukrainie 

Według ustaleń tygodnika podczas rozmów strona rosyjska miała przekonywać, że zakończenie wojny w Ukrainie jest możliwe wyłącznie na warunkach Kremla. Rozmowy dotyczyły również możliwości normalizacji relacji między Rosją a Niemcami po zakończeniu konfliktu.

 

ZOBACZ: Ucieczka rosyjskich miliarderów. Koncentracja superjachtów u wybrzeży Turcji

 

"Die Zeit" ocenił, że działania byłych polityków mogą podważać unijną politykę izolowania Rosji. Gazeta zwróciła uwagę, że część rosyjskich uczestników znajduje się na liście osób objętych sankcjami UE.

 

Rząd Niemiec zdystansował się od spotkania. - To nie jest inicjatywa rządu. Nic więcej nie możemy do tego dodać - przekazał jeden z rzeczników kancelarii kanclerza w rozmowie z "Die Zeit".

 

Niemiecki politolog Stefan Meister ocenił z kolei, że rosyjscy uczestnicy nie należą do grona negocjatorów Kremla, lecz są częścią aparatu propagandowego.

 

Po zakończeniu rozmów Matthias Platzeck nie chciał ujawniać ich przebiegu. Jak relacjonuje "Die Zeit", były szef SPD stwierdził jedynie, że niemieccy uczestnicy nie nocowali w hotelu, w którym odbywało się spotkanie.

 

- Sami płacimy za nocleg, dlatego wybraliśmy miejsce bardziej korzystne pod względem ceny - powiedział.

Rosyjscy oligarchowie przenoszą majątki do Turcji

Doniesienia o spotkaniu w Baku pojawiają się dzień po publikacji dotyczącej rosyjskich miliarderów. Serwis Wiorstka ustalił, że u wybrzeży tureckiego Bodrum zgromadziły się superjachty należące do co najmniej sześciu rosyjskich oligarchów, w tym jednostka "Victoria", z której w przeszłości korzystało otoczenie Władimira Putina.

 

Według portalu w rejonie Bodrum zacumowały również jachty Romana Abramowicza, szefa Łukoilu Wagita Alekpierowa, prezesa banku WTB Andrieja Kostina, Olega Deripaski, Aleksandra Nesisa i Iskandera Machmudowa. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie przejmowanie luksusowych jachtów rosyjskich oligarchów stało się jednym z narzędzi egzekwowania zachodnich sankcji.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie