Oburzeni decyzją Zełenskiego wyszli na ulice. "Nasz rząd nas nie słucha"

Świat Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl

Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu ministra obrony Mychajło Fedorowa doprowadziła do protestów w największych ukraińskich miastach. Demonstranci zarzucają prezydentowi brak obiektywizmu i liczą na to, że szef resortu wróci na swoje miejsce. - Jestem tutaj, ponieważ nasz rząd nas nie słucha - mówi jeden z manifestantów.

Grupa protestujących trzyma transparenty z napisami po ukraińsku i angielsku, wyrażając niezadowolenie z odwołania Mychajło Fedorowa.
Danylo Antoniuk/AP
Protesty na ulicach Ukrainy po decyzji prezydenta Zełenskiego o zmianach w resorcie obrony

Według źródeł portalu Ukraińska Prawda decyzja o odwołaniu Fedorowa ma być związana z jego konfliktem z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrain gen. Ołeksandrem Syrskim oraz innymi przedstawicielami wojskowego kierownictwa.

 

Tego samego zdania zdają się być także protestujący na ulicach Kijowa, Charkowa, Dniepru, Lwowa i wielu innych ukraińskich miast. - Syrski nie jest postrzegany jako dobry człowiek. Podjął wiele złych decyzji, ale jest dobrym przyjacielem naszego prezydenta - mówi jeden z manifestantów w rozmowie z "Bild".

Ukraina. Protesty na ulicach ukraińskich miast. Pokłosie decyzji Zełenskiego

Mychajło Fedorow cieszy się zaufaniem wielu Ukraińców, którzy czują się rozgoryczeni decyzją o jego odwołaniu. Na ulicach Kijowa organizowane są protesty, których uczestnicy wykrzykują nazwisko byłego już ministra, domagając się jego przywrócenia na dotychczasowe stanowisko.

 

- Jestem tutaj, ponieważ nasz rząd nas nie słucha, a to bardzo nas frustruje - powiedział "Bildowi" student Iwan obecny na jednej z demonstracji.

 

ZOBACZ: Tysiące ludzi wyszły na ulice Kijowa. Protest po decyzji Zełenskiego

 

Jak wskazuje, obowiązujący stan wojenny wymaga, by się do niego dostosować, jednak rząd nie może wykorzystywać go, by lekceważyć głos obywateli. - Rząd musi nas słuchać. Demokracja musi przetrwać - wskazuje rozmówca "Bild".

 

Zawodu nie kryje także reżyserka Jewhenija Fikara. Byłego ministra obrony opisała jako "najbardziej reformatorskiego ministra, jakiego Ukraina kiedykolwiek miała". - Czuję się tak, jakby na mojej klatce piersiowej leżał kamień - mówiła kobieta.

Ukraiński minister obrony odwołany. Szef Służby Bezpieczeństwa nowym kandydatem

Informacja o decyzji prezydenta Zełenskiego o zmianach w resorcie obrony ujrzała światło dzienne w środę. Już następnego dnia wywołała ona protesty w Kijowie i innych miastach Ukrainy, w których uczestniczyły tysiące osób.

 

Tak licznie gromadzące ludzi wydarzenia są rzadkością w regularnie ostrzeliwanej przez Rosję stolicy, co - zdaniem korespondenta "Financial Times" Christophera Millera, - pokazuje skalę sprzeciwu wobec planowanych zmian personalnych.

 

ZOBACZ: Zwrot u Zełenskiego po protestach. Jest nowy minister obrony

 

Początkowo Zełenski wskazywał, że stanowisko Fedorowa przejmie pełniący obowiązki ministra spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko. W czwartek wieczorem ogłosił jednak, że kandydatem na ministra obrony zostanie Jewhenij Chmara, wcześniej szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

 

Głos w sprawie swojego odwołania zabrał też sam zainteresowany. "To był wielki zaszczyt służyć narodowi ukraińskiemu na stanowisku ministra obrony (...). Nadal będę pracować na rzecz misji, z którą wcześniej przyszedłem do ministerstwa obrony. Ciąg dalszy nastąpi" - napisał Mychajło Fedorow.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie