"Rosja traci kontrolę nad Krymem". Ukraina może całkowicie odciąć półwysep

Świat Maciej Olanicki / polsatnews.pl

"Rosja traci kontrolę nad Krymem" - pisze brytyjski "The Economist". Analitycy wskazują, że półwysep okupowany od 2014 r. przez Federację Rosyjską został w dużej mierze odcięty przez ukraińskie drony, co ma dawać Kijowowi walutę przetargową podczas negocjacji. "Po raz ostatni Rosjanie stali w tak długich kolejkach na stacjach benzynowych w ostatnich dniach Związku Radzieckiego" - podał tygodnik.

Most kolejowo-drogowy o białej konstrukcji łukowej przerzucony nad błękitnym morzem. Na prawym planie widoczna mapa satelitarna Półwyspu Krymskiego.
Mapy Google, Wikimedia/Rosawtodor
Według "The Economist" Rosja traci kontrolę nad okupowanym od 2014 r. Półwyspem Krymskim

Jak pisze "The Economist", Krym wymyka się Rosjanom z rąk. Analitycy tygodnika prześledzili uderzenia ukraińskich dronów, ale też szlaki transportowe i łańcuchy dostaw, a następnie dokonali syntezy - to, czym rozpoczęła się wojna w 2014 r., może odegrać ważną rolę w jej zakończeniu.  

"The Economist": Okupowanemu Krymowi grozi odcięcie

Jak podsumowuje tygodnik, Ukraina osiągnęła znakomite rezultaty, uderzając w infrastrukturę krytyczną na Krymie. Kryzys paliwowy co prawda dotyka dziś znaczącej części kontynentalnej Rosji, jednak na okupowanym półwyspie brak benzyny, a coraz częściej długotrwale przerwy w dostawie prądu to codzienność.

 

ZOBACZ: Ucieczka rosyjskich miliarderów. Koncentracja superjachtów u wybrzeży Turcji

 

"Uderzenia w rafinerie sieciach dystrybucji paliw są ciosem w dochody z eksportu i powodują niedobory paliwa w całym kraju. Po raz ostatni Rosjanie stali w tak długich kolejkach na stacjach benzynowych w ostatnich dniach Związku Radzieckiego" - podał tygodnik, zaznaczając, że w czerwcu Ukrainie udało się uderzyć w głębi Rosji ponad 100 razy, co stanowi rekord od początku wojny.

 

Krym jest także w dużej mierze odcięty transportowo. Jak podkreślają analitycy, most Kerczeński, duma Rosji po 2018 r., dziś w zasadzie nie nadaje się do dostarczania na Krym strategicznych, krytycznie niezbędnych surowców. Transporty samochodami ciężarowymi są bowiem łatwym celem dla ukraińskich dronów.

"Całkowita izolacja półwyspu" szansą dla Ukrainy w negocjacjach

Potwierdzeniem tego, że Rosja traci kontrolę nad Krymem jest według tygodnika także sytuacja na Morzu Czarnym oraz opuszczenie przez flotę czarnomorską portu w Sewastopolu. Przypomnijmy, że w 2014 r. to właśnie stacjonowanie floty w Sewastopolu było jednym z argumentów Kremla, które miały świadczyć o rosyjskości Krymu.

 

ZOBACZ: Rosja szykuje odpowiedź na morską ofensywę Ukrainy? "Pełna gotowość bojowa"

 

12 lat po zajęciu Krymu dowódcy okrętów otrzymują rozkazy stacjonowania poza portem w Sewastopolu, a w poniedziałek Rosja całkowicie zawiesiła ruch statków przez Morze Azowskie - wylicza "The Economist".

 

"Ograniczenie kluczowego szlaku dostaw przez Krym jeszcze bardziej utrudni kontynuowanie walki. (…) Całkowita izolacja półwyspu dałaby Ukrainie silną pozycję w przyszłych negocjacjach" - podsumował tygodnik.

 

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie