"Największe zmartwienie prezesa PiS". Anna Bryłka o sytuacji na prawicy
- Jarosław Kaczyński stracił hegemonię na prawicy - oceniła w programie "Graffiti" europosłanka Konfederacji Anna Bryłka. Jej zdaniem to właśnie utrata dominującej pozycji PiS, a nie spór wokół Mateusza Morawieckiego i jego stowarzyszenia "Rozwój Plus", jest dziś największym problemem prezesa partii.

Bryłka była pytana m.in. o decyzję władz PiS, które zobowiązały członków partii do wystąpienia ze stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną.
Odniosła się również do przyszłości Mateusza Morawieckiego, sytuacji wewnątrz PiS oraz możliwej współpracy ugrupowań prawicowych przed kolejnymi wyborami.
Anna Bryłka o konflikcie w PiS. "To wewnętrzne rozgrywki"
Zdaniem europosłanki Konfederacji wydarzenia z ostatnich dni są elementem walki o przyszłe przywództwo w Prawie i Sprawiedliwości.
- To na pewno są wewnętrzne rozgrywki w PiS i rozgrywka o to, kto będzie sprawował przywództwo w PiS po Jarosławie Kaczyńskim - powiedziała.
WIDEO: Anna Bryłka: Kaczyński stracił hegemonię na prawicy

Pytana o Mateusza Morawieckiego i jego stowarzyszenie "Rozwój Plus" odparła, że z jej wiedzy wynika, iż były premier nie zamierza wycofywać się z działalności.
- Z tego co wiem, rozumiem, że grill się normalnie odbędzie, że premier Morawiecki nie zawiesza działalności swojego stowarzyszenia - stwierdziła. Po chwili dodała, że cała sytuacja przypomina jej "kabaret wewnątrz PiS".
- To jest trochę śmieszne i trochę taki kabaret wewnątrz PiS, to co się u nich dzieje - oceniła. Jednocześnie zaznaczyła, że konflikt z Morawieckim nie jest - jej zdaniem - największym problemem prezesa PiS.
- To nie jest moim zdaniem największe zmartwienie prezesa Kaczyńskiego. Największe zmartwienie prezesa Kaczyńskiego jest to, że stracił hegemonię na prawicy. Dzisiaj poza PiS jest Konfederacja, dzisiaj jest Konfederacja Korony Polskiej pana Grzegorza Brauna i okazuje się, że nasz wspólny wynik jest lepszym wynikiem niż PiS-u - powiedziała.
ZOBACZ: Jarosław Kaczyński ogłasza nowy sojusz. "Porozumieliśmy się"
Bryłka: PiS próbuje udawać Konfederację
Marcin Fijołek pytał również o Przemysława Czarnka i to, czy jego aktywność polityczna odbiera Konfederacji wyborców. Bryłka odrzuciła taką tezę i przekonywała, że to PiS ma dziś problem z własną tożsamością.
- PiS ma największy problem ze swoją tożsamością. On nie wie, jaką ma być partią. Oczywiście bardzo dobrze próbuje udawać Konfederację, ale ma w tym zerową wiarygodność - oceniła.
Europosłanka zarzuciła PiS niekonsekwencję m.in. w sprawach dotyczących Ukrainy i polityki europejskiej.
- Jak to jest, że kilka miesięcy temu PiS głosuje za wspólnym unijnym długiem na pożyczkę dla Ukrainy, a teraz ma inne stanowisko? (...) PiS ma największy problem ze swoją tożsamością - powiedziała.
Jej zdaniem wyborcy, którzy oczekują stanowiska prezentowanego przez Konfederację, wybiorą "oryginał", a nie ugrupowanie próbujące przejąć jego retorykę.
ZOBACZ: Morawiecki o "mówieniu językiem Konfederacji". "To mnie bardzo martwi"
Pakt senacki? "Pierwszy krok powinien być do Karola Nawrockiego"
Prowadzący zapytał również o zapowiadany przez Jarosława Kaczyńskiego pakt senacki oraz rozpoczęcie rozmów z Markiem Wochem.
Bryłka oceniła, że jeśli PiS rzeczywiście chce doprowadzić do porozumienia całej prawicy, powinien rozpocząć rozmowy od Konfederacji, środowiska Grzegorza Brauna oraz prezydenta Karola Nawrockiego.
- Pierwszy krok powinien być do Pałacu Prezydenckiego pod patronatem Karola Nawrockiego. To byłoby coś, co zjednoczy wszystkie partie na prawicy - powiedziała.
Jej zdaniem pakt senacki bez udziału wszystkich ugrupowań prawicowych "nie ma absolutnie najmniejszego sensu". Odnosząc się do porozumienia PiS z Markiem Wochem, Bryłka ironicznie przypomniała wynik, jaki uzyskał on w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich.
- "0,09" - powiedziała, nawiązując do poparcia zdobytego przez Wocha w pierwszej turze wyborów. Jednocześnie w kontekście paktu senackiego zaznaczyła, że większe szanse na współpracę widzi na poziomie lokalnym niż centralnym.
- Na poziomie lokalnym i regionalnym jest bardzo prawdopodobne, żeby się porozumieć. Pytanie tylko, czy będzie zielone światło z Nowogrodzkiej na taką współpracę między nami - oceniła.
ZOBACZ: Tylu Polaków popiera dalszą pomoc dla Ukrainy. Najnowszy sondaż
Konfederacja wyklucza wspólną listę do Sejmu z PiS
Bryłka została również zapytana o możliwość stworzenia wspólnej listy prawicy w wyborach do Sejmu. Stanowczo wykluczyła taki scenariusz.
- My kandydujemy w wyborach w 2027 roku z list Konfederacji i Konfederacja będzie miała swój własny komitet. Na ten moment nie ma żadnej dyskusji i nie wyobrażam sobie, żeby był jakiś wspólny komitet - powiedziała.
Europosłanka wskazała, że Konfederację i PiS nadal dzielą istotne różnice programowe. Wśród nich wymieniła m.in. podejście do unijnego projektu Chat Control, polityki wobec Ukrainy oraz przyszłego członkostwa tego kraju w Unii Europejskiej.
- PiS sam musi się opowiedzieć, jaką partią chce być. My na ten moment nie wiemy, czy rozmawiamy z ministrem Czarnkiem, czy z premierem Mateuszem Morawieckim, czy jeszcze z prezesem Kaczyńskim - podsumowała.
Czytaj więcej