Łotwa wzmacnia środki bezpieczeństwa. Wywiad ostrzega ws. Rosji

Świat

Łotwa wzmocniła środki bezpieczeństwa w dwóch obiektach infrastruktury krytycznej - podaje Reuters. Premier Andris Kulbergs poinformował, że decyzja w tej sprawie zapadła ze względu na dane służb wywiadowczych wskazujące na zagrożenie ze strony Rosji.

Dwóch mężczyzn w garniturach stoi za mównicami, obok nich znajduje się flaga NATO.
AP/Omar Havana
Łotwa wzmocniła środki bezpieczeństwa w dwóch obiektach i zwróciła się do NATO (zdj. ilustracyjne)

Środki bezpieczeństwa wzmocniono wokół zapory hydroelektrycznej położonej na rzece Dźwinie, tuż za południową granicą Rygi, oraz w podziemnym magazynie gazu w miejscowości Incukalns - przekazał w czwartek szef łotewskiego rządu. 

Łotwa wzmacnia środki bezpieczeństwa wokół dwóch obiektów

Andris Kulbergs poinformował również o rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Premier Łotwy zwrócił się do sojuszu o pomoc, która miałaby polegać na wzmocnieniu obrony powietrznej oraz zwiększeniu liczby żołnierzy sił sojuszniczych na terenie kraju. Druga prośba szefa rządu dotyczyła szybkiego zintegrowania opracowywanego na Łotwie systemu przeciwdronowego z systemami obronnymi NATO

 

ZOBACZ: Radosław Sikorski w CNN o możliwych prowokacjach Rosji. "Musimy być na to przygotowani"

 

Zdaniem premiera zagrożenie hybrydowe ze strony Rosji "jest większe niż dotychczas". Ze względu na niepowodzenia Kremla na froncie z Ukrainą "kierownictwo dąży do szybkiego zwycięstwa" - ocenił Kulbergs. - Wszystko jest możliwe - twierdzi.

Prowokacje Rosji w krajach nadbałtyckich? Premier Łotwy: Wszystko jest możliwe

W ostatnich tygodniach głośno zrobiło się o sprawie potencjalnych prowokacji ze strony Rosji, które mogą być wymierzone w Polskę lub kraje bałtyckie. Wraz z końcem czerwca takie doniesienia przekazał "The Guardian". Brytyjski dziennik powoływał się wówczas na ustalenia łotewskiego wywiadu. Celem potencjalnych działań Kremla byłoby sprawdzenie, w jaki sposób sojusznicy, a przede wszystkim Stany Zjednoczone, zareagują na tego rodzaju ruch.

 

ZOBACZ: "Nikt nie daje się zastraszyć". Szef włoskiego MSZ solidaryzuje się z Polską po groźbach z Rosji

 

W środę szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski ostrzegał, że Rosja może przeprowadzić prowokację w formie operacji pod fałszywą flagą z użyciem ukraińskich dronów. Wypowiedź wicepremiera padła w ramach dyskusji o bezpieczeństwie i relacjach transatlantyckich w Prezydenckiej Bibliotece i Muzeum Ronalda Reagana pod Los Angeles.

 

- Putin powiedział nawet coś takiego mniej więcej miesiąc temu. Stwierdził: Jeśli zostaniemy zaatakowani przez państwo NATO, odpowiemy. Dlatego podejrzewamy, że planuje przygotować ukraińskie drony i wykorzystać je do ataku na państwo NATO albo Rosję, a następnie odpowiedzieć na taki atak. To jest rodzaj działania, które może planować, ponieważ jest zdesperowany i przegrywa - ocenił Sikorski. 

Maria Literacka / polsatnews.pl / Reuters
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie