Morawiecki o "mówieniu językiem Konfederacji". "To mnie bardzo martwi"

Polska Karol Płatek / polsatnews.pl

- Jeżeli mówimy językiem Konfederacji, to otwieramy bramy dla naszych wyborców, żeby zrezygnowali z poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. To mnie bardzo martwi - powiedział w programie "Graffiti" Mateusz Morawiecki. Były premier przekonywał również, że PiS powinno pokazywać "nowoczesną, dynamiczną twarz", a nie skupiać się wyłącznie na tematach, które dominują w przekazie Konfederacji.

Mateusz Morawiecki, ubrany w granatowy garnitur i jasnoniebieski krawat, nosi okulary i patrzy lekko w bok. W tle znajduje się niebiesko-biało-żółta grafika.
Polsat News
Mateusz Morawiecki w programie "Graffiti"

Mateusz Morawiecki w programie "Graffiti" odniósł się także do słów Przemysława Czarnka o Ukrainie, sytuacji wewnątrz PiS oraz spekulacji dotyczących stowarzyszenia "Rozwój Plus"

Mateusz Morawiecki o PiS i Konfederacji. "To mnie bardzo martwi"

Prowadzący Marcin Fijołek przypomniał Morawieckiemu jego wcześniejszą wypowiedź, że jeśli PiS będzie "grał jak Konfederacja", będzie miał takie poparcie jak Konfederacja. Były premier przyznał, że robi wszystko, aby do tego nie dopuścić.

 

- Robię wszystko z mojej strony, żeby nie tylko tego uniknąć, ale żeby pokazać taki nowoczesny konserwatyzm, nowoczesną, dynamiczną twarz Prawa i Sprawiedliwości. Pokazywać, czym jest dbałość o polski budżet, o nowoczesne sektory polskiej gospodarki, o nowe miejsca pracy - powiedział.

 

Ocenił jednocześnie, że część polityków jego ugrupowania próbuje rywalizować z Konfederacją.

 

WIDEO: Mateusz Morawiecki ostrzega własną partię. "To mnie bardzo martwi"

 

- Niektórzy nasi koledzy rzeczywiście próbują zajść Grzegorza Brauna od prawej strony. Jeżeli mówimy językiem Konfederacji, to jednocześnie otwieramy bramy dla naszych wyborców, żeby zrezygnowali z poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. To mnie bardzo martwi - stwierdził.

 

Morawiecki przekonywał, że stowarzyszenie "Rozwój Plus" ma wnosić do programu PiS nowe propozycje dotyczące gospodarki, rynku pracy, demografii, polityki rodzinnej i rozwoju technologicznego.

 

ZOBACZ: Morawiecki postawił się Czarnkowi. Chodzi o pomoc dla Ukrainy

Mateusz Morawiecki o słowach Przemysława Czarnka i wsparciu Ukrainy

Były premier został zapytany również o głośną i krytyczną wypowiedź Przemysława Czarnka dotyczącą finansowania Ukrainy przez Unię Europejską.

 

Przypomnijmy, że kandydat PiS na premiera stwierdził wcześniej, że Bruksela powinna wstrzymać finansowanie zbrojeń i odbudowy Ukrainy do czasu zmiany polityki Kijowa wobec Polski.

 

Od stanowiska Czarnka odciął się prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii" – napisał na X.

 

Morawiecki nie chciał komentować wewnętrznych spraw Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił natomiast, że pomoc dla Ukrainy od początku wojny wynikała z interesu Polski.

 

- Pomagaliśmy Ukrainie nie z jakiejś naiwności czy z oczekiwania na jakąkolwiek wdzięczność, tylko z chłodnej kalkulacji polskiej racji stanu. Imperializm rosyjski trzeba powstrzymywać najlepiej jak najdalej od naszych granic - powiedział.

 

ZOBACZ: Kaczyński reaguje po słowach Czarnka. "Sprawa zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii"

 

- To wszystko było bardzo ostro i twardo stawiane przez nas, ale jednocześnie wiedzieliśmy, że w naszym dobrze pojętym interesie jest mieć państwo oddzielające nas od Rosji - mówił.


Jak dodał, z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski kluczowe jest, by Ukraina nadal mogła się bronić.

 

- Do dzisiaj bardzo ważne jest to, aby Ukraina się broniła. Jak się broni za europejskie pieniądze, to niech się dalej broni za europejskie pieniądze. W tym za polskie - powiedział.

Mateusz Morawiecki o sondażach PiS. "Polityka to maraton"

Marcin Fijołek zwrócił uwagę na sondaże, według których PiS może zostać wyprzedzone przez Konfederację. Morawiecki odparł, że nie przywiązuje dużej wagi do bieżących badań. - Polityka to raczej maraton, a nie sprint - powiedział.

 

Przypomniał przy tym wynik wyborczy Fideszu Viktora Orbána sprzed niespełna dwóch lat i późniejszy spadek poparcia dla tej partii.

Zdaniem byłego premiera sytuacja w polityce może zmieniać się bardzo szybko, a ostatecznie o nastrojach społecznych decydują przede wszystkim codzienne problemy obywateli.

 

- Zwykły obywatel żyje tym, jak po wysłaniu 25 CV dostać pracę, jak powalczyć o podwyżkę czy jak poradzić sobie z problemami mieszkaniowymi. Tego typu rzeczy interesują Polaków nade wszystko i musimy się nimi zająć - mówił.

 

ZOBACZ: Kaczyński zabrał głos ws. Czarnka. Fala komentarzy po wpisie prezesa PiS

Mateusz Morawiecki dementuje doniesienia o nowej partii

Były premier odniósł się również do spekulacji, że stowarzyszenie "Rozwój Plus" ma być początkiem nowej formacji politycznej.          - Absolutnie tak nie jest - odpowiedział.

 

Zapewnił, że on i osoby zaangażowane w działalność stowarzyszenia pozostają częścią Prawa i Sprawiedliwości. - Jesteśmy w Prawie i Sprawiedliwości. Chcemy być i będziemy w Prawie i Sprawiedliwości - podkreślił.

 

Jak dodał, stowarzyszenie ma wspierać partię poprzez przygotowywanie nowych propozycji programowych. W jego ocenie PiS powinno rozwijać nowe pomysły dotyczące m.in. gospodarki, demografii i polityki rodzinnej, docierając do wyborców także poza bieżącym sporem politycznym.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie