Wspólne ćwiczenia wojskowe w Polsce. Tusk ogłasza po obradach w Paryżu
- Pierwsze ćwiczenia z udziałem wojsk francuskich i brytyjskich odbędą się jesienią tego roku w Polsce - poinformował Donald Tusk na konferencji prasowej. - Te ćwiczenia mają przygotować całą zgromadzoną dziś w Paryżu koalicję do udzielenia realnych gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie i regionowi - dodał premier.

Premier poinformował podczas konferencji prasowej w Paryżu, że kluczowym punktem obrad tzw. koalicji chętnych w Paryżu było wypracowanie realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i całego regionu po ewentualnym przerwaniu ognia lub zawarciu pokoju. Pierwszym efektem tych ustaleń będą wspólne manewry wojskowe w Polsce.
- Z naszego punktu widzenia kluczowa jest wspólna decyzja, że pierwsze manewry z udziałem wojsk francuskich i brytyjskich odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Te ćwiczenia mają przygotować całą zgromadzoną dziś w Paryżu koalicję do udzielenia realnych gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie i regionowi - przekazał Donald Tusk.
Wspólne ćwiczenia wojskowe w Polsce. Tusk ogłasza po obradach w Paryżu
Szef rządu doprecyzował, że manewry będą miały charakter międzynarodowy. Polska przygotuje zaplecze logistyczne dla sił sojuszniczych, w co zaangażowane jest już m.in. dowództwo w Bydgoszczy. Tusk zadeklarował również, że Warszawa przygotowuje się finansowo i logistycznie na możliwość stałej obecności wojsk europejskich sojuszników na naszym terytorium.
Polska zapewni siłom sojuszniczym niezbędne zaplecze. W te przygotowania zaangażowane jest już m.in. dowództwo w Bydgoszczy - poinformował Tusk. Zadeklarował również, że Warszawa szykuje się - zarówno pod względem finansowym, jak i organizacyjnym - na możliwość stałej obecności wojsk europejskich partnerów w Polsce.
ZOBACZ: "Koalicja podżegaczy wojennych". Kreml o spotkaniu w Paryżu
- Ostatnie, pełne gróźb wystąpienia prezydenta Putina oraz niedawny atak na Kijów wyraźnie pokazują, że eskalacja ze strony Rosji wciąż jest możliwa. Dlatego z wielką satysfakcją przyjęliśmy decyzję, że Polska będzie gościć żołnierzy nie tylko amerykańskich, ale także brytyjskich i francuskich - podkreślił premier, dodając, że Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo, a kluczowa rola Polski jest na Zachodzie w pełni doceniana.
Premier odniósł się także do kwestii nowej europejskiej koalicji na rzecz budowy zdolności antybalistycznych, w której na razie nie znalazła się Polska. Wyjaśnił, że inicjatywa ta ma obecnie charakter czysto przemysłowy.
- Zgłaszają się do niej firmy z państw, które są gotowe wnieść swój potencjał technologiczny. Nasze przedsiębiorstwa analizują obecnie swoje możliwości. Koalicja ma charakter otwarty i jeśli polskie firmy przygotują gotową ofertę przemysłową, to do niej przystąpimy - zadeklarował.
Sprawa przekazania pocisków Patriot Ukrainie. "Niepotrzebna, szokująca wręcz burza"
Jednocześnie szef rządu wykluczył możliwość przekazania Ukrainie kolejnych zestawów obrony powietrznej Patriot, przypominając, że polskie zasoby są obecnie ograniczone. Odniósł się przy tym do niedawnych kontrowersji wokół rzekomej wysyłki baterii.
ZOBACZ: Kijów pod ostrzałem. Rakiety i drony nad miastem
- Nasza decyzja o rotacyjnym przekazaniu pięciu amerykańskich Patriotów, podjęta w pełnym porozumieniu z NATO i USA, wywołała w kraju zupełnie niepotrzebną, wręcz szokującą burzę. Działamy tu wspólnie z Sojuszem. W tej chwili nie przewidujemy kolejnych donacji tego typu - zadeklarował.
- Ale tak jak powiedziałem, nie akceptuję tej antyukraińskiej licytacji w Polsce i póki będę premierem, Polska będzie uczestniczyła - w miarę swoich możliwości i nie naruszając naszego bezpieczeństwa - w pomaganiu Ukrainie wobec wojny z Rosją - zapewnił.
Spotkanie koalicji chętnych w Paryżu
W poniedziałkowym spotkaniu koalicji w Paryżu wzięli udział przedstawiciele ponad 30 państw - głównie z Europy, ale także m.in. z Japonii i Kanady - oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot przekazał wcześniej w wywiadzie dla dziennika "Ouest-France", że spotkanie miało trzy cele - wsparcie Ukrainy, zwłaszcza w sferze obrony powietrznej w obliczu ostrzałów rosyjskich, wzmocnienie presji na Rosję - co przewiduje kolejny (21.) planowany pakiet sankcji UE - a także "przygotowanie pokoju i określenie gwarancji bezpieczeństwa, które będą potrzebne, by zapobiec wszelkiej nowej agresji".
ZOBACZ: Nowa baza na wschodniej flance NATO. Powstanie w rosyjskojęzycznym mieście
Koalicja chętnych po raz pierwszy zebrała się w styczniu 2025 roku i zrzesza obecnie około 35 państw, głównie europejskich. W poniedziałek do tego grona dołączyły kolejne dwa kraje: Mołdawia i Macedonia Północna.
Czytaj więcej