Nowa baza na wschodniej flance NATO. Powstanie w rosyjskojęzycznym mieście
Estońskie wojsko zbuduje w Narwie, przy granicy z Rosją, nową bazę dla około tysiąca żołnierzy. Z infrastruktury mają korzystać także jednostki NATO. Władze podkreślają, że stała obecność armii ma być wyraźnym sygnałem, że rosyjskojęzyczne miasto jest integralną częścią Estonii.

Rada miasta opowiedziała się za przekazaniem gruntów wojsku - powiedziała na antenie telewizji ETV burmistrz Narwy Katri Raik, podkreślając, że decyzja zapadła jednogłośnie. Wypracowywanie porozumienia dotyczącego bazy trwało jednak długo, ponieważ wcześniej radni nie byli w tej kwestii jednomyślni.
ZOBACZ: Rozmowy na szczycie NATO w Ankarze. Nawrocki spotkał się z Zełenskim
Wojsko otrzyma tereny na obrzeżach miasta oraz jedną nieruchomość w samym centrum. W zamian za oddanie terenów miasto otrzymało blisko 400 tys. euro rekompensaty.
Baza wojskowa przy granicy z Rosją. Pierwsi żołnierze już w przyszłym roku
Narwa, położona na północnym wschodzie kraju i granicząca z rosyjskim Iwangorodem, jest trzecim - po Tallinie i Tartu - największym miastem Estonii. Zamieszkuje ją około 53 tys. osób, ale większość z nich (około 80-90 proc.) ma pochodzenie rosyjskie.
Według dowództwa estońskiej armii rozmieszczenie żołnierzy w Narwie będzie jasnym sygnałem dla lokalnej społeczności, że Narwa to estońskie miasto, a armia jest w nim stale obecna. Sztab oczekuje, że jeszcze w sierpniu rozstrzygnięty zostanie proces zamówień i wybrani zostaną wykonawcy prac budowlanych.
ZOBACZ: Niesforny kraj NATO czeka na decyzję Trumpa. Stawką kontrakt na F-35
Tymczasowa baza, w której zakwaterowanych zostanie około 150 żołnierzy, ma być gotowa na początku przyszłego roku. Docelowa baza - zgodnie z planami - powinna zostać ukończona w 2028 r. Z nowej infrastruktury mają korzystać nie tylko estońscy poborowi i rezerwiści, ale także żołnierze z sojuszniczych jednostek NATO.
Czytaj więcej