"Dokonali wyboru i teraz za to płacą". Seria eksplozji w Iranie

Świat

Stany Zjednoczone zakończyły trzecią w tym tygodniu serię ataków na Iran. Amerykanie uderzyli w 140 celów. Dowództwo Centralne USA podkreśla, że naloty są odpowiedzią na ostrzelanie przez Teheran statku handlowego w cieśninie Ormuz. "Iran dokonał złego wyboru. Teraz za to płaci" - oświadczył w mediach społecznościowych szef Pentagonu Pete Hegseth.

Widok z kamery termowizyjnej pokazujący eksplozję na statku oraz cel namierzony przez system.
Dowództwo Centralne USA
Kadry z nocnego ataku opublikowane przez amerykańskie dowództwo

Do ataków Amerykanie użyli "precyzyjnej amunicji, wystrzeliwanej z samolotów myśliwskich bazujących na lądzie i morzu, bezzałogowych statków powietrznych oraz okrętów".

 

Celami były irańskie stanowiska rakietowe, bazy dronów, "zasoby morskie", składy amunicji, punkty łączności oraz obserwacji wybrzeża.

Trzy ataki USA. 300 celów w Iranie

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) podsumowuje, że czasie trzech nalotów w tym tygodniu, łącznie ostrzelano 300 celów, "aby ograniczyć zdolność Iranu do atakowania cywilnych marynarzy oraz statków handlowych swobodnie przepływających przez cieśninę Ormuz". "Ruch statków handlowych przez ten kluczowy międzynarodowy korytarz morski odbywa się bez zakłóceń" - podkreślają Amerykanie w komunikacie.

 

"Iran otrzymał kolejną szansę, by wykazać się przestrzeganiem memorandum (...) po tym, jak został pociągnięty do odpowiedzialności za wcześniejsze ataki na statki handlowe, jednak po raz kolejny nie wywiązał się (z tych zobowiązań)" - napisał CENTCOM w komunikacie.

Podkreślono, że ataki są prowadzone na rozkaz naczelnego dowódcy sił zbrojnych USA, czyli prezydenta Donalda Trumpa.

 

"Iran dokonał złego wyboru. Teraz za to płaci" - oświadczył w mediach społecznościowych szef Pentagonu Pete Hegseth.

 

 

ZOBACZ: Seria uderzeń USA, atak na ponad 80 celów w Iranie. Media: Trump wydał rozkaz


Ponadto wskazują, że od maja zapewnili wsparcie dla 800 statków handlowych przepływających przez cieśninę. Jednostki te łącznie transportowały 400 milionów baryłek ropy naftowej.

Incydent z kontenerowcem w cieśninie Ormuz

Amerykanie wskazują, że atak z soboty na niedzielę to odpowiedź na statek kontenerowy M/V GFS Galaxy, pływający pod banderą Cypru, który został w "rażący sposób" zaatakowany przez siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

 

Wojsko dodało, że jeden z członków cywilnej załogi jednostki jest uznawany za zaginionego, a statek nie może kontynuować rejsu z powodu pożaru na pokładzie oraz poważnych uszkodzeń maszynowni.

 

ZOBACZ: Przełom w cieśninie Ormuz. Pierwsza taka sytuacja od początku wojny

 

Brytyjska agencja bezpieczeństwa żeglugi (UKMTO) poinformowała w nocy z soboty na niedzielę, że otrzymała zgłoszenie o incydencie, do którego doszło 9 mil morskich na wschód od wybrzeża Omanu. Według informacji przekazanych przez władze wojskowe, uszkodzona została rufowa część kadłuba statku, co doprowadziło do wybuchu pożaru na pokładzie.

Bliski Wschód. Wzajemnie oskarżenia USA i Iranu

Stany Zjednoczone zażądały od Iranu publicznego zadeklarowania, że cieśnina Ormuz jest otwarta i że nie będzie atakować statków. Według portalu Axios, USA domagały się, by deklaracja ta padła w sobotę.

 

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaatakował jednak statek i oświadczył, że cieśnina "pozostaje zamknięta do odwołania". Media irańskie podały, powołując się na korpus, że w stronę jednostki oddano strzał ostrzegawczy, ponieważ - jak przekazała strona irańska - statek próbował płynąć nieautoryzowanym szlakiem. Teheran dąży do utrzymania kontroli nad cieśniną i nakazuje statkom handlowym korzystanie wyłącznie z wyznaczonych przez siebie tras.

 

ZOBACZ: "Iran poprosił USA o rozmowy". Trump wydał zgodę, jest jedno "ale"

 

USA i Iran podpisały 17 czerwca wstępne porozumienie, przewidujące wprowadzenie rozejmu w trwającej od 28 lutego wojnie. Według dokumentu strony mają w ciągu 60 dni ustalić umowę o ostatecznym pokoju. W ostatnim tygodniu doszło jednak do ponownego wzrostu napięcia i wzajemnych ostrzałów, a obie strony oskarżają się o łamanie umowy.

Jakub Krzywiecki / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie