Sceny we Lwowie. Tłum przewrócił wojskowy samochód

aktualizacja: Świat Karol Płatek / wka / polsatnews.pl

Agresywny tłum przewrócił wojskowy samochód we Lwowie po zatrzymaniu mężczyzny uchylającego się od służby wojskowej. Ukraińskie władze zapowiadają ukaranie sprawców i podkreślają, że "jedynym wrogiem jest Federacja Rosyjska".

Dwa ujęcia przedstawiające nocne zgromadzenia ludzi. Lewe ujęcie pokazuje tłum osób stojących na ulicy, wiele z nich rozmawia lub patrzy w kierunku obiektywu. Prawe ujęcie ukazuje grupę ludzi zgromadzonych wokół pojazdu, na którym stoi jedna osoba, a obok niej widoczny jest fragment koła. W tle dostrzegalne są znaki drogowe i oświetlenie uliczne.
X/Suspilne News
Zamieszki we Lwowie

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w dzielnicy Sychów we Lwowie. Policja wylegitymowała 30-letniego mężczyznę, a po sprawdzeniu jego dokumentów ustalono, że jest poszukiwany za uchylanie się od służby wojskowej.

 

ZOBACZ: Próba przemytu złota. Ukrainka zatrzymana na granicy z Polską

 

Chwilę później na miejscu pojawili się żołnierze z Regionalnego Centrum Rekrutacji, którzy zatrzymali 30-latka. Interwencja mundurowych szybko wywołała reakcję przechodniów. Tłum otoczył wojskowe pojazdy, uszkodził jeden z nich, a następnie przewrócił go na bok.

 

"Zachowywali się agresywnie, poważnie uszkodzili samochód służbowy" - przekazało w komunikacie Regionalne Centrum Rekrutacji. 30-latek został przewieziony do jednostki wojskowej i skierowany na badania.

Zamieszki we Lwowie. Świadek: "Ukraińska policja bała się interweniować"

Miejsce zamieszek zabezpieczała policja. Jeden ze świadków stwierdził jednak, że funkcjonariusze nie zdecydowali się na stanowczą interwencję wobec zgromadzonych. 

 

 

- Samochód został przewrócony. Było mnóstwo ludzi, mnóstwo policjantów. Policja bała się podejść. Policja po prostu boi się ludzi - powiedział serwisowi Suspilne. 

 

ZOBACZ: Żołnierze USA w Polsce. Są nowe informacje. "W ciągu ośmiu tygodni"

 

Do wydarzeń odniósł się mer Lwowa Andrij Sadowy, który poinformował, że trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności zajścia. "Proszę wszystkich o zachowanie spokoju, rozsądek i niezapominanie, kto jest naszym prawdziwym wrogiem" - napisał w mediach społecznościowych. 

"We Lwowie nie ma miejsca na bezprawie"

Głos zabrało też Regionalne Centrum Rekrutacji. "Naszym jedynym wrogiem jest Federacja Rosyjska. To Rosjanie rozpoczęli wojnę w Ukrainie w 2014 roku, a w 2022 roku rozpoczęli pełnoskalową inwazję. Okupanci są zainteresowani wywoływaniem konfliktów wewnątrz Ukrainy, ponieważ nie odnoszą sukcesów na polu bitwy" - czytamy w oświadczeniu.

 

Do apelu przyłączył się również szaf lwowskiej administracji obwodowej Maksym Kozicki. Dodatkowo poinformował on, że w sprawie zamieszek wszczęto już dochodzenie. Jak zapowiedział, sprawdzona zostanie także zasadność działań żołnierzy wobec zatrzymanego 30-latka.

 

- Wszyscy, którzy popełnili wykroczenia, w tym utrudnianie działalności wojskowej, powinni zostać zidentyfikowani i ścigani. We Lwowie nie ma miejsca na bezprawie - podkreślił.

 

W ostrych słowach incydent we Lwowie skomentował Szef Kancelarii Prezydenta Kyryło Budanow. Za pośrednictwem "Telegrama" zwrócił się do swoich rodaków.

 

"Jeśli dziś zrywasz ubranie z żołnierza własnej armii i go bijesz, pomyśl, kto jutro obroni cię przed armią wroga, która zrobi dokładnie to samo - pobije cię i zerwie z ciebie ubranie” - napisał Budanow.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie