Sceny we Lwowie. Tłum przewrócił wojskowy samochód
Agresywny tłum przewrócił wojskowy samochód we Lwowie po zatrzymaniu mężczyzny uchylającego się od służby wojskowej. Ukraińskie władze zapowiadają ukaranie sprawców i podkreślają, że "jedynym wrogiem jest Federacja Rosyjska".

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w dzielnicy Sychów we Lwowie. Policja wylegitymowała 30-letniego mężczyznę, a po sprawdzeniu jego dokumentów ustalono, że jest poszukiwany za uchylanie się od służby wojskowej.
ZOBACZ: Próba przemytu złota. Ukrainka zatrzymana na granicy z Polską
Chwilę później na miejscu pojawili się żołnierze z Regionalnego Centrum Rekrutacji, którzy zatrzymali 30-latka. Interwencja mundurowych szybko wywołała reakcję przechodniów. Tłum otoczył wojskowe pojazdy, uszkodził jeden z nich, a następnie przewrócił go na bok.
"Zachowywali się agresywnie, poważnie uszkodzili samochód służbowy" - przekazało w komunikacie Regionalne Centrum Rekrutacji. 30-latek został przewieziony do jednostki wojskowej i skierowany na badania.
Zamieszki we Lwowie. Świadek: "Ukraińska policja bała się interweniować"
Miejsce zamieszek zabezpieczała policja. Jeden ze świadków stwierdził jednak, że funkcjonariusze nie zdecydowali się na stanowczą interwencję wobec zgromadzonych.
- Samochód został przewrócony. Było mnóstwo ludzi, mnóstwo policjantów. Policja bała się podejść. Policja po prostu boi się ludzi - powiedział serwisowi Suspilne.
ZOBACZ: Żołnierze USA w Polsce. Są nowe informacje. "W ciągu ośmiu tygodni"
Do wydarzeń odniósł się mer Lwowa Andrij Sadowy, który poinformował, że trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności zajścia. "Proszę wszystkich o zachowanie spokoju, rozsądek i niezapominanie, kto jest naszym prawdziwym wrogiem" - napisał w mediach społecznościowych.
"We Lwowie nie ma miejsca na bezprawie"
Głos zabrało też Regionalne Centrum Rekrutacji. "Naszym jedynym wrogiem jest Federacja Rosyjska. To Rosjanie rozpoczęli wojnę w Ukrainie w 2014 roku, a w 2022 roku rozpoczęli pełnoskalową inwazję. Okupanci są zainteresowani wywoływaniem konfliktów wewnątrz Ukrainy, ponieważ nie odnoszą sukcesów na polu bitwy" - czytamy w oświadczeniu.
Do apelu przyłączył się również szaf lwowskiej administracji obwodowej Maksym Kozicki. Dodatkowo poinformował on, że w sprawie zamieszek wszczęto już dochodzenie. Jak zapowiedział, sprawdzona zostanie także zasadność działań żołnierzy wobec zatrzymanego 30-latka.
- Wszyscy, którzy popełnili wykroczenia, w tym utrudnianie działalności wojskowej, powinni zostać zidentyfikowani i ścigani. We Lwowie nie ma miejsca na bezprawie - podkreślił.
W ostrych słowach incydent we Lwowie skomentował Szef Kancelarii Prezydenta Kyryło Budanow. Za pośrednictwem "Telegrama" zwrócił się do swoich rodaków.
"Jeśli dziś zrywasz ubranie z żołnierza własnej armii i go bijesz, pomyśl, kto jutro obroni cię przed armią wroga, która zrobi dokładnie to samo - pobije cię i zerwie z ciebie ubranie” - napisał Budanow.
Czytaj więcej