Prezydent Czech ostrzega Kijów. "Ukraina ma dwa miesiące"

Świat

Prezydent Czech ostrzegł, że Ukraina ma dwa miesiące na wznowienie rozmów pokojowych z Rosją. Według Petra Pavla gdy po wyborach parlamentarnych Rosja ogłosi mobilizację, szansa się na negocjacje się zmniejszy. Przywódca podkreślił również rolę NATO w wywieraniu presji na Kreml, a także zaproponował nowy projekt obronny dla członków Sojuszu.

Mężczyzna w granatowym garniturze stoi przed grupą żołnierzy w mundurach polowych, częściowo zasłoniętych przez pył i dym.
AP Photo/Andrii Marienko/ Petr David Josek
Prezydent Czech Petr Pavel ostrzega przed rosyjską mobilizacją po wyborach

- We wrześniu w Rosji odbędą się wybory parlamentarne. Władimir Putin raczej nie ogłosi mobilizacji przed tym terminem, ale gdy tylko wybory się zakończą, szansa się zmniejszy - ostrzegł prezydent Czech Petr Pavel w wywiadzie dla "The Telegraph".

 

- Ukraina ma dwa miesiące na wznowienie rozmów pokojowych, w przeciwnym razie zaryzykuje nasilenie działań militarnych ze strony Rosji - kontynuował.

 

Zdaniem przywódcy, cytowanego przez agencję Unian, dwa miesiące, jakie zostały do wyborów w Rosji, są szansą dla Zachodu rozpoczęcie negocjacji pokojowych w Ukrainie. Ważnym jest jednak, by ciągle wywierać presję na Kreml.

Czechy ostrzegają Ukrainę. Proponuje krajom NATO "strategię obronną 3.0"

Zdaniem prezydenta Czech Rosja ma obecnie wiele problemów i wyzwań wewnętrznych, a jej obywatele coraz bardziej sprzeciwiają się wojnie. - Jeśli ciągła presja i ataki głęboko na terytorium Rosji się utrzymają, Ukraina stworzy warunki, w których Kreml będzie bardziej skłonny do negocjacji - stwierdził.

 

ZOBACZ: Sceny we Lwowie. Tłum przewrócił wojskowy samochód

 

Według Pavla bardzo ważnym czynnikiem w wywieraniu tej presji ma NATO. Polityk, a jednocześnie wojskowy uważa, że Sojusz powinien "zapewniać Kijowowi wszystko, czego potrzebuje do skutecznej obrony", a także dyplomatycznie nakłaniać Rosję do podjęcia rozmów.

 

Dodał, że NATO musi również zadbać o produkcję uzbrojenia na własny użytek. Jak podkreślił, należy zrobić wszystko, by wytwarzać więcej pocisków przeciwlotniczych. Zaproponował krajom członkowskim "strategię obronną 3.0", według której miałby zostać utworzony 30-dniowy zapas tańszej broni o długim okresie przydatności.

 

- NATO obecnie agreguje popyt ze wszystkich państw członkowskich, aby przekazać te dane przemysłowi obronnemu i uzyskać przynajmniej ogólne pojęcie o wielkości produkcji i potrzebach w dłuższej perspektywie. W tym momencie jest jasne, że popyt znacznie przekracza możliwości produkcyjne - powiedział.

Miliardy na pomoc dla Ukrainy. Sąsiad Polski się wyłamał

W środę premier Czech Andrej Babisz poinformował, że jego kraj nie weźmie udziału w pakiecie pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 140 miliardów euro, na który państwa NATO zgodziły się na szczycie w Ankarze.

 

ZOBACZ: Donald Trump stawia Europie warunki. "Być może tak zrobię"

 

Jeszcze w tym roku mają przekazać "70 miliardów euro w zakresie sprzętu wojskowego, pomocy i szkoleń". Potwierdzono przy tym, że w 2027 roku Kijowowi zostanie zapewniony "przynajmniej podobny poziom wsparcia".

Jan Nalepa / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie