Rozmowy na szczycie NATO w Ankarze. Nawrocki spotkał się z Zełenskim
- Nie udało nam się rozwiązać kwestii historycznych - powiedział prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim podczas szczytu NATO w Ankarze. - Ale też nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się je rozwiązać - dodał. Było to pierwsze bezpośrednie spotkanie przywódców od czasu zaostrzenia sporu dotyczącego polityki historycznej.

- Dla mnie kwestie UPA są nienegocjowalne - powiedział prezydent Karol Nawrocki na konferencji w Ankarze po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim. - Nie udało się nam rozwiązać kwestii historycznych. Ale też nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać - podkreślił.
Jak zaznaczył Nawrocki, emocje Polek i Polaków w odniesieniu do ludobójstwa wołyńskiego są kwestią nienegocjowalną. Dodał, że brak porozumienia w tej kwestii stanowi "konkretny problem".
- Ale mimo tych spraw, musimy brać odpowiedzialność za to, co się dzieje w związku z inwazją Rosji - dodał, zaznaczając, że spotkanie z prezydentem Ukrainy trwało około godziny.
Nawrocki po szczycie NATO. "Sojusz najsilniejszy w swojej historii"
- Dobrze, że się spotkaliśmy. Z prezydentem Ukrainy dyskutowaliśmy o tym, jak współpraca polsko-ukraińska powinna wyglądać - zaznaczył Nawrocki. Przekazał także, że to Rosja jest długoterminowym zagrożeniem dla Polski. - Jest nim także dla Sojuszu - podkreślił.
Zełenski skomentował spotkanie z Nawrockim na platformie społecznościowej X. "To była ważna i potrzebna rozmowa. (...) Stajemy w obliczu jednego wspólnego zagrożenia – Rosji. I kluczowe jest utrzymywanie wzajemnego zrozumienia, wsparcia oraz jedności działań. Nasze kraje potrzebują tylko silnych relacji. Uzgodniliśmy kontynuację naszego dialogu"- napisał.
Jak przekazał Nawrocki, z wystąpień przywódców państw członkowskich wynikało jednoznacznie, że NATO jest gotowe reagować na wyzwania międzynarodowe. - To, czego oczekiwała Polska w odniesieniu do Sojuszu Północnoatlantyckiego, zostało wypełnione - powiedział prezydent.
ZOBACZ: Tusk reaguje na decyzję Nawrockiego. "Szokuje naszych sojuszników"
Nawrocki podkreślił także znaczenie więzi transatlantyckich w ramach NATO. Przypomniał, że Stany Zjednoczone są strategicznym sojusznikiem Polski i ocenił, że szczyt potwierdził trwałość współpracy między Europą a USA.
- Wyjeżdżam z Ankary z głębokim przekonaniem, że Sojusz Północnoatlantycki jest najsilniejszy w swojej historii - zadeklarował Nawrocki. - Muszę powiedzieć, z pełną odpowiedzialnością, że polityka prezydenta USA Donalda Trumpa przynosi efekty - przekazał, tłumacząc że chodzi o wzrost nakładów na obronność.
- Jest mobilizacja naszych sojuszników - zaznaczył prezydent, dodając, że współpraca Europy z USA jest aktywna. - Polski nie trzeba było do tego zachęcać, czujemy odpowiedzialność za NATO - przekazał.
Szczyt NATO w Ankarze. Karol Nawrocki spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim
Spotkanie Nawrockiego i Zełenskiego było pierwszym bezpośrednim spotkaniem obu przywódców od czasu zaostrzenia sporu dotyczącego polityki historycznej. Obaj prezydenci podkreślają jednak, że mimo różnic Polska i Ukraina pozostają sąsiadami oraz partnerami, których łączy wspólne zagrożenie ze strony Rosji.
ZOBACZ: Echa decyzji Karola Nawrockiego. Światowe media o "ogromnym obciążeniu" i "obozie nacjonalistycznym"
Wcześniej w środę doradca prezydenta Ukrainy ds. komunikacji Dmytro Łytwyn zapowiadał, że obaj przywódcy "spróbują dopasować harmonogramy, aby spotkanie mogło się jeszcze odbyć".
Zełenski i Nawrocki mieli okazję rozmawiać krótko już we wtorek. Prezydent Polski informował, że wraz z Zełenskim dyskutowali "kurtuazyjnie". Zaznaczył przy tym, że jego stanowisko w kwestiach dotyczących napięć w relacjach obu państw jest niezmienne, jednak to nie wyklucza rozmów.
Czytaj więcej