Rosjanie znaleźli sposób na dumę Muska. Ukraiński ekspert alarmuje

Świat

Rosjanie zaczęli wykorzystywać nowy system Wołna Kupoł Gwarant, który jest w stanie skutecznie zakłócać sygnał sieci Starlink - donosi agencja Reutera. Ukraiński ekspert ds. systemów bezzałogowych Serhij "Flash" Beskrestnow alarmuje, że urządzenia te są w stanie zdestabilizować połączenie Starlink na obszarze około 20 kilometrów kwadratowych.

Elon Musk, biznesmen i inżynier, mówi gestykulując na tle satelitarnego obrazu kompleksu przemysłowego z ciężarówkami i budynkami.
AP/Susan Walsh / X/@IuliiaMendel
Rosjanie znaleźli sposób na dumę Elona Muska. Ukraiński ekspert alarmuje

Jak podaje Reuters, Starlinki odgrywają kluczową rolę w na froncie, umożliwiając masowe wykorzystanie dronów. Ukraiński ekspert ds. systemów bezzałogowych Serhij "Flash" Beskrestnow, cytowany przez agencję, poinformował, że Rosja wdraża system Wołna Kupoł Gwarant, który emituje sygnał wystarczająco silny, aby zdestabilizować połączenie Starlink na obszarze około 20 kilometrów kwadratowych. Do tej pory odnotowano obecność 10 takich urządzeń.

 

W mediach społecznościowych krąży nagranie, na którym widać, jak ukraińskie bezzałogowce niszczą nowy rosyjski system do walki elektronicznej.

 

Rosja znalazła sposób na Starlinki? Ukraiński ekspert alarmuje

Urządzenia Wołna Kupoł Gwarant produkowane są przez firmę Rossijskij Kupoł z Symferopola na okupowanym Krymie. Jak poinformował "Flash" na swoim kanale na Telegramie, system montowany jest na przyczepach. Każda z nich przewozi dwie anteny, natomiast pełny zestaw składa się z sześciu przyczep. "System antenowy można zdjąć z przyczep i umieścić na jednej platformie lub zamontować bezpośrednio na ziemi" - wytłumaczył Beskrestnow w mediach społecznościowych.

 

"Jak większość systemów walki elektronicznej, Wołna Kupoł Gwarant zużywa bardzo dużo energii. Może być zasilany zarówno z generatorów przewożonych na przyczepach, jak i z zewnętrznej sieci energetycznej" - opisywał ukraiński ekspert ds. systemów bezzałogowych.

 

ZOBACZ: To nie science fiction. Ukraina chce wykorzystywać na froncie humanoidy

 

Zdaniem "Flasha" zasada działania systemu jest stosunkowo prosta. "Na ziemi zainstalowany jest system anten satelitarnych, które są skierowane w niebo w stronę przelatującego satelity. System emituje silne zakłócenia z ziemi do satelity, dzięki czemu satelita nie odbiera sygnałów z konwencjonalnych terminali" - opisywał w jednym ze swoich wpisów.

 

Następnie urządzenia emitują silne zakłócenia w paśmie 14–14,5 GHz, utrudniając satelicie odbieranie sygnału z terminali użytkowników Starlinka. "Pasmo to podzielone jest na osiem kanałów o szerokości 62,5 MHz każdy. Rosjanie wykorzystali osiem anten satelitarnych, skierowali je na satelitę, a każda z nich emituje zakłócenia na swoim kanale. To wystarczy, by satelita został 'oślepiony' lub 'ogłuszony' przez szum radiowy i nie był w stanie skutecznie odbierać sygnałów" - opisywał Beskrestnow.

Kreml odcięty od Starlinków. "Tempo rosyjskiego natarcia wydaje się zwalniać"

Beskrestnow przekazał dodatkowo, że to nie pierwszy raz, kiedy Rosja próbuje zakłócić sygnał sieci Starlink, należącej do Elona Muska. "Pierwszy przypadek tłumienia Starlink przez wroga odnotowano w 2024 roku w obwodzie charkowskim. Rosyjski system walki elektronicznej został szybko wykryty przez wojsko ukraińskie i zniszczony" - napisał.

 

Jak zaznaczył jednak, do 2026 roku nie odnotowano podobnych przypadków na szeroką skalę. "Po rozpoczęciu ataków na rosyjską logistykę przez ukraińskie siły, ponownie zaczęliśmy rejestrować działania walki elektronicznej przeciwko systemowi łączności Starlink" - opisywał "Flash". - "Oczywiście, że wykrywamy i będziemy nadal wykrywać podobne wrogie kompleksy i je niszczyć" - zadeklarował.

 

ZOBACZ: Ukraina ma sposób na Rosję. Takie hangary nie ochronią samolotów

 

W lutym Musk potwierdził, że jego firma SpaceX podjęła skuteczne kroki, by uniemożliwić nieautoryzowane wykorzystywanie internetu satelitarnego Starlink przez Rosjan. Odbiło się to na zdolnościach militarnych Kremla.

 

"Dwa dni po tym, jak SpaceX Elona Muska uruchomił weryfikację Starlinka i zablokował niezweryfikowane terminale na Ukrainie, tempo rosyjskiego natarcia wydaje się zwalniać" - przekazał w rozmowie z portalem Politico anonimowy ukraiński urzędnik wojskowy.

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie