Trump zażądał zerwania umów z krajem NATO. Nadeszła odpowiedź

Świat Karol Płatek / polsatnews.pl / Reuters

Rząd Hiszpanii odpowiedział na groźby Donalda Trumpa dotyczące wstrzymania wymiany handlowej z tym krajem. Władze w Madrycie podkreślają, że relacje gospodarcze i obronne ze Stanami Zjednoczonymi przynoszą korzyści obu stronom, a kwestie handlowe są regulowane na poziomie całej Unii Europejskiej.

Donald Trump w okręgu, obok Pedro Sánchez
PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI/DOGUKAN KESKINKILIC / POOL
Donald Trump zlecił wstrzymanie handlu z Hiszpanią

Wypowiedź prezydenta USA padła podczas szczytu NATO w Ankarze. W trakcie spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, Trump wprost zlecił swojemu sekretarzowi skarbu Scottowi Bessentowi wstrzymanie wszelkiego handlu z Hiszpanią

 

- Hiszpania na nic się nie zgadza i nie powinieneś się nimi przejmować - powiedział Trump do Ruttego, po czym, zwracając się do Bessenta, dodał: - Nie chcę prowadzić z nimi żadnego handlu, jasne? Zajmij się tym natychmiast. Nawet z nimi nie rozmawiaj. To beznadziejni ludzie. To źli ludzie. Zarabiają na nas tak dużo pieniędzy, a my dopilnujemy, żeby zarabiali znacznie mniej. Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.

 

Dodatkowo prezydent USA po raz kolejny nazwał Hiszpanię "okropnym partnerem w NATO". 

Hiszpania reaguje na groźby Trumpa 

Jak podała agencja EFE, hiszpański rząd przyjął słowa Trumpa "ze spokojem". Źródła rządowe podkreśliły, że umowy handlowe zawierane są pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a całą Unią Europejską, a nie z poszczególnymi państwami członkowskimi.

 

Przedstawiciele władz zaznaczyli również, że Hiszpania utrzymuje bardzo dobre relacje społeczne, kulturalne i gospodarcze ze Stanami Zjednoczonymi.

 

Hiszpańskie media przypominają także, że to właśnie USA notują dodatni bilans handlowy z Hiszpanią, eksportując do tego kraju więcej towarów, niż z niego importują.

 

ZOBACZ: Trump ogłasza ws. Iranu. "To koniec"

Szczyt NATO w Ankarze. Donald Trump znów krytykuje Hiszpanię

Trump już wcześniej zapowiadał możliwość ograniczenia handlu z Hiszpanią oraz podwyższenia ceł na hiszpańskie produkty. Sugerował nawet usunięcie Hiszpanii z NATO, zarzucając władzom w Madrycie zbyt niskie wydatki na obronność.

 

Hiszpania pozostaje jedynym państwem Sojuszu Północnoatlantyckiego, które otwarcie sprzeciwia się przeznaczaniu 5 proc. PKB na obronność.

 

Rząd premiera Pedra Sancheza przekonuje jednak, że jest w stanie realizować cele NATO przy wydatkach wynoszących 2,1 proc. PKB. Władze podkreślają również zaangażowanie hiszpańskich sił zbrojnych w misje Sojuszu, w tym na jego wschodniej flance.

 

ZOBACZ: Prezydent rozmawiał z Donaldem Trumpem. "Wypełnia swoje deklaracje"

Spór pomiędzy USA a Hiszpanią dotyczy także Iranu

Napięcia pomiędzy Waszyngtonem a Madrytem pogłębiły się również kilka miesięcy temu, gdy Hiszpania odmówiła udostępnienia amerykańskim siłom swoich baz wojskowych do prowadzenia działań przeciwko Iranowi. Zamknięto także hiszpańską przestrzeń powietrzną dla samolotów uczestniczących w tych operacjach.

 

Właśnie wtedy Donald Trump po raz pierwszy zapowiedział "odcięcie wszelkiego handlu" z Hiszpanią.

 

Obecność amerykańskich wojsk w Hiszpanii sięga 1953 roku, kiedy oba państwa podpisały tzw. pakt madrycki. Na jego mocy Stany Zjednoczone uzyskały możliwość utworzenia baz wojskowych w zamian za wsparcie dla reżimu generała Francisco Franco.

 

Obecnie w Andaluzji funkcjonują dwie strategiczne amerykańskie bazy: lotnicza Morón Air Base oraz morska Naval Station Rota, będące ważnym elementem systemu obronnego NATO.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie